Konsolidacja i prywatyzacja polskiego sektora bankowego

Oceń tę pracę

1.2.4. Konsolidacja oraz prywatyzacja sektora bankowego

W końcu 1998 r. działały w Polsce 83 banki komercyjne i 1189 banków spółdzielczych. ,,Zdaniem specjalistów dla obsługi gospodarki takiej jak polska wystarczyłoby 6-7 dużych, nowoczesnych banków”. Przytoczone tu stanowisko Rady Strategii Społeczno-Gospodarczej oznacza, że polski sektor bankowy wymaga konsolidacji w obliczu braku perspektyw samodzielnego bytu małych banków w konfrontacji z dużymi bankami krajowymi i jeszcze większymi bankami zagranicznymi. Proces konsolidacji polskiego systemu bankowego następuje od 1993 r., od połowy lat dziewięćdziesiątych uległ pewnemu przyspieszeniu, lecz nadal jego tempo trudno uznać za dostateczne. Nie w pełni wykorzystaną okazję do większej konsolidacji stwarzał okres przezwyciężania kryzysu systemu bankowego. Przykładów dostarczają gospodarki krajów zachodnich, w których konsolidacja była metodą postępowania w przypadkach bankructwa i niewypłacalności prywatnych instytucji finansowych. Przejmowanie deficytowych banków przez inne banki nierzadko było wspierane środkami publicznymi, jednak banki przejmujące dostawały niewiele ponad długi upadłych instytucji. Polskie banki państwowe planowano dofinansować w wysokości umożliwiającej im osiągnięcie współczynnika wypłacalności na poziomie 8%, lecz jak się później okazało, w większości przypadków przekroczył on nawet 20%. Kwota dofinansowania ponad dwukrotnie przekroczyła szacowaną na 2 mld. zł wartość umorzonych wierzytelności. Poza jednym wyjątkiem żaden z dofinansowanych banków nie przejął wówczas przeżywających trudności banków prywatnych czy państwowo-prywatnych z mniejszościowym udziałem podmiotów państwowych. Zasadnicze znaczenie miał prymat prywatyzacji, potrzeba konsolidacji ujawniła się później. Z perspektywy czasu taka hierarchia celów wydaje się dyskusyjna, wobec czego obecnie zarówno prywatyzacji jak i konsolidacji nadaje się pierwszorzędne znaczenie, nie sformułowano jednak strategii rozwoju polskiej bankowości z uwzględnieniem tych potrzeb8.

Prywatyzacja była celem polityki państwa od początku procesu transformacji. Jej realizacji służyć miała swoboda wejścia na rynek bankowy podmiotów prywatnych, co uprzednio przedstawiono, a także program przekształceń własnościowych sektora bankowego z 1991 r., w którym zakładano sukcesywną prywatyzację dziewięciu banków państwowych w latach 1993-1996 i w późniejszym okresie pozostałych banków będących własnością państwową. W pierwszej kolejności (w latach 1991-1992) sprywatyzowano dwa banki z kapitałem mieszanym (BIG S.A. i BRE S.A.) przez sprzedaż pakietów akcji posiadanych dotychczas przez podmioty państwowe. W 1993 r. sprywatyzowano dwa banki z dziewiątki (Wielkopolski Bank Kredytowy S.A. i Bank Śląski S.A.), przy czym udało się pozyskać zagranicznych inwestorów strategicznych, w późniejszym okresie kapitał zagraniczny przejął kontrolę nad tymi bankami. Kryzys sektora bankowego zahamował prywatyzację. Dopiero w 1995 r. sprywatyzowane zostały dwa banki z dziewiątki Bank Przemysłowo-Handlowy oraz Bank Gdański, ten ostatni został przejęty przez BIG S.A.. W 1997 r. na WGPW rozpoczęto notowanie akcji Banku Handlowego w Warszawie S.A. i Powszechnego Banku Kredytowego S.A.. Tym samym zostały sprywatyzowane Cuprum-Bank, znajdujący się pod kontrolą BH oraz Polski Bank Rozwoju i Górnośląski Bank Gospodarczy, nad którymi kontrolę kapitałową sprawował PBK. Sprywatyzowane też zostały będące własnością NBP Polski Bank Inwestycyjny i Prosper Bank w drodze sprzedaży ich akcji Kredyt Bankowi. W 1998 r. rozpoczęto prywatyzację Banku Polska Kasa Opieki S.A. Grupa Pekao S.A., jego akcje notowane są na WGPW. Sprywatyzowano też przez sprzedaż akcji Powszechnemu Bankowi Kredytowemu S.A. Pierwszy Komercyjny Bank S.A., znajdujący się pod kontrolą NBP. W rezultacie procesów prywatyzacyjnych w końcu 1998 r. w 13 bankach przewagę miał kapitał państwowy, w tym 6 było bezpośrednio własnością skarbu państwa, a ich udział w sumie aktywów wynosił odpowiednio 46 i 36,9%9.

Wyrazem stanu sprywatyzowania polskiego systemu bankowego jest znaczenie banków na WGPW. W końcu 1998 r. na giełdzie notowane były akcje 16 banków, ich udział w kapitalizacji giełdy wynosił 32,1%. Ta licząca się obecność banków na WGPW wyznacza w pewnym zakresie granice dalszej prywatyzacji omawianego sektora z udziałem kapitału krajowego. W toczących się dyskusjach powszechnie uznaje się, że dalsza prywatyzacja jest konieczna, przedmiotem sporu pozostaje sposób jej realizacji, a zwłaszcza udział inwestorów zagranicznych, co będzie przedmiotem rozważań w dalszej części10.

Jednak rosnąca z roku na rok liczba banków notowanych na WGPW jest z drugiej strony czynnikiem sprzyjającym konsolidacji, bowiem giełda stwarza możliwości pozyskania funduszy niezbędnych do fuzji z innym bankiem.

Obecnie konsolidacja nie jest traktowana jako alternatywa prywatyzacji. Prywatyzacja ma na celu stworzyć bankom możliwość aktywnego zarządzania własnym kapitałem przez otwarcie na rynek kapitałowy, zaś konsolidacja jest środkiem służącym osiąganiu konkurencyjnej pozycji rynkowej. Jeden i drugi kierunek przekształceń ma równorzędną i wzajemnie uzupełniającą się rolę w transformacji polskiego systemu bankowego do otwartej gospodarki rynkowej. Jak wspomniano, konsolidacja w rozwiniętych gospodarkach jest wykorzystywana do ratowania niewypłacalnych banków przez inne instytucje bankowe. Jednak najbardziej charakterystyczna tendencja współczesnej gospodarki to ciągły proces konsolidacji w obliczu nieustannego zagrożenia potencjalnym przejęciem. W Polsce dodatkowo potrzeba konsolidacji jest uzasadniona niskim stopniem kapitalizacji, nieadekwatnym do potrzeb finansowania polskiej gospodarki i konkurencji banków zagranicznych oraz brakiem instytucji bankowych o charakterze ogólnopolskim z dostatecznie rozwiniętą siecią. Stąd wniosek o potrzebie koncentracji jako alternatywie dla niedostatecznego wyposażenia kapitałowego. Te argumenty przesądziły o administracyjnym utworzeniu w 1996 r. Grupy Pekao S.A., w skład której weszły Bank Polska Kasa S.A. oraz 3 banki z dziewiątki: Bank Depozytowo-Kredytowy S.A., Pomorski Bank Kredytowy S.A. oraz Powszechny Bank Kredytowy S.A..

Proces konsolidacji w polskim systemie bankowym rozpoczął się znacznie wcześniej, w 1993 r. BIG S.A. przy wsparciu NBP przejął bankrutujący Łódzki Bank Rozwoju, Kredyt Bank S.A. – Bank Ziemski, Bank Zachodni S.A. z Wrocławia – Warszawski Bank Zachodni. W kolejnych latach procesy konsolidacyjne nasilały się. Do liderów konsolidacji zaliczyć należy Kredyt Bank PBI S.A., który przejął wspomniany Bank Ziemski, Bank Regionalny w Rybniku, PBH Gecobank, Bank Depozytowo-Powierniczy Glob oraz nabył od NBP Polski Bank Inwestycyjny i Prosper Bank. Spektakularny przykład konsolidacji dla poprawy pozycji konkurencyjnej przez ekspansję geograficzną to BIG, który oprócz wspomnianego Łódzkiego Banku Rozwoju w 1995 r. przejął dwukrotnie większy Bank Gdański S.A. Aktywnością w procesach konsolidacyjnych odznaczały się także Powszechny Bank Kredytowy S.A. (przejął Górnośląski Bank Gospodarczy, nabył postawiony w stan likwidacji Bank Morski oraz sanowany przez NBP Pierwszy Komercyjny Bank S.A.) oraz jedyny nie sprywatyzowany z dziewiątki Bank Zachodni S.A..

Rezultatem procesów konsolidacyjnych jest zmniejszanie się liczby banków – w końcu stycznia 1999 r. funkcjonowało 79 banków komercyjnych (w styczniu nastąpiła fuzja banków w ramach Grupy Pekao S.A. oraz ogłoszono upadłość SAVIM Banku) wobec 95 w 1992 r., a dodać trzeba, że w latach 1993-1998 licencję otrzymało 20 banków. Widoczna jest coraz większa koncentracja w sektorze bankowym – w ciągu 1998 r. liczba banków o aktywach netto powyżej 10 mld. zł zwiększyła się z 6 do 11, a ich udział w sumie aktywów banków komercyjnych stanowił na koniec grudnia 68,7%, zaś liczba małych banków, o aktywach niższych niż 1 mld. zł zmniejszyła się z 52 do 42 (47% aktywów banków komercyjnych)11.

Dalsza konsolidacja polskiego sektora bankowego jest konieczna w celu zdobycia pozycji na konkurencyjnym rynku, a także nieunikniona wobec włączenia się gospodarki polskiej w nurt gospodarki światowej. Przyśpieszeniu konsolidacji powinna służyć polityka państwa polegająca na tworzeniu warunków, w których banki byłyby zainteresowane łączeniem swojej działalności na różnych płaszczyznach. W szczególności chodziłoby tutaj o przyjazne konsolidacji rozwiązania podatkowe, politykę pieniężną, politykę dywidendy, preferencje dla wdrażania nowych technologii.

Pewne nadzieje na przyśpieszenie prywatyzacji, a także konsolidacji w systemie bankowym można wiązać z reformą systemu emerytalnego. Wejście na rynek finansowy powszechnych towarzystw emerytalnych jako poważnych inwestorów instytucjonalnych powinno ożywić popyt na WGPW, a tym samym stworzyć korzystne warunki emisji papierów wartościowych przez banki już notowane na giełdzie, co umożliwi im przejmowanie innych banków, a także otworzy możliwość wprowadzenia nowych banków na parkiet.

Przypisy

  1. M.Gołajewska, M.Józefowska, P.Wyczański, Sytuacja finansowa banków w 1998 r. NBP, Materiały i Studia nr 86, Warszawa, marzec 1999, s. 19. ↩

  2. System finansowy w Polsce. Lata dziewięćdziesiąte. Praca zbiorowa pod redakcją B.Pietrzaka i Z.Polańskiego, PWN, Warszawa 1997, s. 65. ↩

  3. M.Gołajewska, M.Józefowska, P.Wyczański, Sytuacja finansowa banków w 1998 r. NBP, Materiały i Studia nr 86, Warszawa, marzec 1999, s. 23. ↩

  4. M.Gołajewska, M.Józefowska, P.Wyczański, Sytuacja finansowa banków w 1998 r. NBP, Materiały i Studia nr 86, Warszawa, marzec 1999, s. 25. ↩

Restrukturyzacja polskiego sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych

Oceń tę pracę

1.2.3. Restrukturyzacja

Zaostrzenie norm i praktyki sprawowania nadzoru bankowego paradoksalnie uzewnętrzniło kryzys systemu bankowego, jak i przyczyniło się do zahamowania tendencji recesyjnych. Główne kierunki działań NBP jako organu nadzoru bankowego to6:

  • Polityka licencjonowania, jak wspomniano od 1993 r. zezwolenia na prowadzenie działalności bankowej otrzymywały wyłącznie banki zagraniczne, często w formie objęcia większościowego pakietu akcji w bankrutującym polskim banku.

  • Eliminacja podmiotów, których uzdrawianie byłoby zbyt kosztowne – do 1999 roku sądy ogłosiły upadłość 5 banków komercyjnych i 133 banków spółdzielczych.

  • Przejęcie przez NBP bezpośredniej kontroli nad Pierwszym Komercyjnym Bankiem w Lublinie, który następnie przejął kilka banków spółdzielczych, oraz Prosper Bankiem S.A.

  • Wspomaganie finansowe banków przejmujących inne podmioty znajdujące się w stanie likwidacji w drodze nabywania przez NBP papierów wartościowych emitowanych przez te banki, udzielanie oprocentowanych kredytów refinansowych i lombardowych, gwarantowanie lokat bankowych, zwalnianie z tworzenia rezerwy obowiązkowej. Łączne zaangażowanie NBP w finansowanie działań sanacyjnych w systemie bankowym na koniec 1997 r. wyniosło 608 845 tyś. zł, w tym w bankach komercyjnych 486 618,3 tyś. zł, zaś w bankach spółdzielczych 126 226,7 tyś. zł. Zarówno pomoc finansowa NBP dla banków komercyjnych, jak i wsparcie instytucjonalne – wyrażanie zgody na przejęcie banku wyznaczały kierunek zmian – konsolidację, której potrzebę z pełną ostrością ujawnił kryzys systemu bankowego. Szerzej procesy konsolidacji przedstawione zostaną w dalszej części opracowania.

Drugi filar akcji ratowania sektora bankowego stanowiła pomoc rządowa, uruchomiona na mocy ustawy o restrukturyzacji finansowej przedsiębiorstw i banków z 1993 r. Zgodnie z tą ustawą do prowadzenia procedury bankowych postępowań ugodowych upoważnione zostały wszystkie banki, dokapitalizowanych zostało natomiast 10 banków państwowych bądź o dominującym udziale kapitałowym skarbu państwa. Przesądziło to o udziale różnych grup banków w programie oddłużania (restrukturyzacją objęto wierzytelności o łącznej wartości 5,16 mld.): 74,2% pięciu banków skarbu państwa (w tym trzy dokapitalizowane na łączną kwotę 2,9 mld. zł), 23,9% dziewięć banków wyłonionych z NBP (w tym siedem dokapitalizowanych) oraz 1,7% innych banków w formie spółek akcyjnych. Rząd skoncentrował się zatem na uzdrawianiu banków z przewagą własności państwowej, wspierając restrukturyzację portfeli kredytowych zasileniem z bezzwrotnych środków budżetowych w formie 15-letnich obligacji restrukturyzacyjnych w kwocie 4 mld. w latach 1993-1994 i 0,7 mld. zł w 1996 r., podczas gdy NBP wspierał procesy sanacji banków prywatnych, wykorzystując jednak głównie środki pomocy zwrotnej, choć udzielanej na warunkach preferencyjnych. Warto tu jednak podkreślić odmienność celów, jakie zamierzano osiągnąć: dla NBP jedynym celem była sanacja systemu bankowego, gdy rząd poprzez restrukturyzację i dokapitalizowanie przygotował objęte nimi banki do prywatyzacji. Argumentami za budżetowym wsparciem banków państwowych były portfele kredytowe odziedziczone po poprzednim systemie – banki tworzone według Prawa Bankowego z 1989 r. same ,,dorobiły się” portfela złych kredytów, następnie brak możliwości powiększenia funduszy własnych ze źródeł zewnętrznych – banki prywatne takiej możliwości nie były pozbawione, wreszcie relatywnie większe obciążenia fiskalne – obligatoryjna dywidenda7.

Restrukturyzacją objęto w 1994 r. ok. 48% należności w sytuacji nieprawidłowej, w 1995 r. ok. 40%, w 1996 r. ok. 42%. Najczęściej stosowaną procedurą oddłużeniową było bankowe postępowanie ugodowe (w kolejnych latach odpowiednio 31, 30 22% wierzytelności restrukturyzowanych). Niemała rolę odegrało też postawienie dłużników w stan upadłości i likwidacji (w kolejnych latach odpowiednio 23, 28 i 40% należności objętych restrukturyzacją). Część wierzytelności została wystawiona do publicznej sprzedaży (w kolejnych latach 15, 12 i 8%). W ramach bankowych postępowań ugodowych zwykle dochodziło do umorzenia części długu wraz z odsetkami (średnio prawie 2/3), dzięki czemu klienci odzyskiwali płynność finansową i uzyskiwali dostęp do nowych źródeł finansowania, co w następstwie pozwalało na spłatę zadłużenia. Obligatoryjna upadłość lub likwidacja dłużnika, a także sprzedaż wierzytelności umożliwiła bankom odzyskanie przynajmniej części należności oraz eliminację z portfela kredytów straconych przez spisanie ich w straty. Rezultatem działań naprawczych była stopniowa poprawa jakości portfela kredytowego (Tabela 1).

Tabela 1. Należności zagrożone w latach 1993-1998.

1993

1994

1995

1996

1997

1998

Udział należności zagrożonych
w należnościach brutto (w %)

31,0

28,5

20,9

10,2

10,2

10,2

w tym:

– należności poniżej standardu

7,5

5,9

5,4

3,9

3,8

3,9

– należności wątpliwych

6,4

5,7

3,5

1,6

1,2

1,8

– należności straconych

17,1

16,9

12,0

7,2

5,2

4,5

Źródło: NBP

Obligatoryjne zabezpieczenie rezerwami celowymi należności nieprawidłowych do końca marca 1994 r., a więc w okresie gdy wykazywały one najwyższy poziom spowodowało wspomniane uprzednio załamanie wyniku finansowego banków w latach 1993-1994, a następnie ich rozwiązywanie w miarę poprawy jakości portfela kredytowego stało się źródłem nadzwyczajnego wzrostu zysków w latach 1995-1996. Można zatem stwierdzić, że zmiany charakteru polityki nadzoru bankowego z liberalnej w latach 1990-1991 na rygorystyczną w następnych latach pogłębiły załamanie systemu bankowego. Niewątpliwie źródłem kryzysu była recesja w gospodarce, lecz jego przebieg byłby łagodniejszy gdyby przez cały czas obowiązywały jednakowe reguły. Stąd m. in. zaistniała konieczność zastosowania szczególnego wsparcia sanacji systemu bankowego. Z perspektywy czasu można jednak postawić tezę, że skoordynowanie programu restrukturyzacji, realizowanego przez rząd i sanacji, przeprowadzanej przez NBP mogło w większym stopniu służyć wzmocnieniu sektora bankowego.

Dlaczego restrukturyzacja była warunkiem działania rynku bankowego

Restrukturyzacja sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych nie sprowadzała się do poprawienia bilansów kilku instytucji. Jej zasadniczym celem było przywrócenie zdolności banków do oceny ryzyka i finansowania gospodarki bez ciągłego przenoszenia strat na państwo. W pierwszych latach transformacji wiele kredytów zostało udzielonych przedsiębiorstwom, które szybko traciły rynki zbytu, płynność albo ekonomiczne podstawy działalności. Gdy nadzór zaczął wymagać realistycznej klasyfikacji należności i tworzenia rezerw, ujawniła się skala problemu wcześniej niewidocznego w sprawozdaniach.

Punktem wyjścia było rozpoznanie, czy trudność danego banku miała charakter przejściowy, czy oznaczała trwałą niewypłacalność. W pierwszym przypadku uzasadnione mogło być wsparcie połączone z programem naprawczym, zmianą zarządzania i ścisłym nadzorem. W drugim dalsze finansowanie jedynie zwiększałoby przyszłe koszty. Stąd równoczesne stosowanie kilku rozwiązań: przejęć przez silniejsze podmioty, likwidacji jednostek bez perspektyw, refinansowania działań sanacyjnych oraz czasowych ulg poprawiających płynność. Selekcja była konieczna, aby pomoc nie utrwalała modeli działania, które doprowadziły do kryzysu.

Osobnym problemem pozostawały portfele złych kredytów. Dokapitalizowanie banku usuwało skutek strat, ale nie rozwiązywało sytuacji zadłużonego przedsiębiorstwa. Dlatego działania wobec banków połączono z postępowaniami ugodowymi, sprzedażą wierzytelności, częściowym umarzaniem długu oraz upadłością lub likwidacją dłużników, których nie dało się uzdrowić. Ugoda miała sens wtedy, gdy przedsiębiorstwo po zmniejszeniu obciążenia mogło odzyskać płynność i obsługiwać pozostałe zobowiązania. Sprzedaż albo spisanie należności pozwalały natomiast oczyścić portfel z pozycji, które nie przynosiły już realnych wpływów.

Rząd i Narodowy Bank Polski używały odmiennych instrumentów, ponieważ odpowiadały za inne części procesu. Zasilenie banków państwowych obligacjami zwiększało ich kapitał i przygotowywało do dalszych przekształceń własnościowych. Pomoc banku centralnego była silniej związana z bezpieczeństwem całego systemu, płynnością oraz kontrolowanym przejmowaniem słabych podmiotów. Oba nurty powinny być oceniane łącznie. Bez odbudowy kapitałów banki ograniczałyby kredytowanie, lecz bez poprawy procedur kapitał zostałby ponownie zużyty na źle rozpoznane ryzyko.

Dane o należnościach zagrożonych pokazują rezultat, ale wymagają ostrożnej interpretacji. Spadek ich udziału oznaczał poprawę jakości portfeli, choć część zmiany wynikała również ze sprzedaży, umorzeń, likwidacji oraz wzrostu wartości nowych kredytów. Jednocześnie rezerwy celowe obciążały wynik w momencie rozpoznania straty, a ich późniejsze rozwiązanie podnosiło wykazywany zysk. Dlatego nagły wzrost rentowności nie musiał oznaczać równie szybkiej poprawy podstawowej działalności. W analizie potrzebne było oddzielenie efektu księgowego od trwałej zdolności do osiągania dochodu.

Najważniejszą konsekwencją restrukturyzacji była zmiana bodźców. Właściciele i zarządy otrzymali sygnał, że bank musi posiadać kapitał odpowiadający podejmowanemu ryzyku, prawidłowo wyceniać kredyt i reagować na pogorszenie sytuacji klienta. Nadzór zyskał praktykę w stosowaniu jednolitych norm, a rynek zobaczył, że licencja bankowa nie chroni przed przejęciem lub upadłością. Równocześnie konsolidacja zmniejszała liczbę najsłabszych instytucji i tworzyła podmioty zdolne ponosić koszty technologii, kontroli wewnętrznej oraz rozbudowy sieci.

Program naprawczy można uznać za skuteczny dopiero wtedy, gdy po zakończeniu pomocy bank działa bez nadzwyczajnego wsparcia. Oznacza to nie tylko dodatni wynik, ale też odpowiednią płynność, wiarygodne dane, sprawne odzyskiwanie należności oraz kulturę, w której wzrost akcji kredytowej nie jest ważniejszy od jakości decyzji. Dopiero połączenie tych elementów pozwalało uznać, że naprawiono nie tylko bilans, lecz także instytucję i jej sposób podejmowania decyzji. Restrukturyzacja lat dziewięćdziesiątych stworzyła takie podstawy, choć jej koszty ponosili akcjonariusze, budżet i część dłużników. Była ceną przejścia od systemu administracyjnego do bankowości, w której strata jest rozpoznawana, rozliczana i ograniczana.

Przypisy

  1. Ibidem, s. 65. ↩

  2. System finansowy w Polsce. Lata dziewięćdziesiąte. Praca zbiorowa pod redakcją B.Pietrzaka i Z.Polańskiego, PWN, Warszawa 1997, s. 64. ↩

Polska bankowość w latach 1989-1993 – reformy i kryzys systemu

Oceń tę pracę

1.2. Bankowość w latach dziewięćdziesiątych.

Polski system bankowy w latach dziewięćdziesiątych został gruntownie przebudowany i chociaż osiągnął pewien stopień stabilności i dojrzałości do funkcjonowania w gospodarce rynkowej to ciągle znajduje się we wstępnej fazie rozwoju i wymaga dalszych przekształceń. W okresie dziesięciolecia 1989-1999 r. funkcjonowania systemu bankowego można wyróżnić charakterystyczne fazy3:

  • intensywny wzrost liczebności banków w latach 1989-1991,

  • kryzys systemu bankowego w latach 1992-1993,

  • sanacja, restrukturyzacja w latach 1993-1995,

  • stabilizacja, prywatyzacja, konsolidacja w latach 1996-1997,

  • poszukiwanie modelu konkurencyjnego systemu bankowego od 1996 r.

Wyodrębnienie tych etapów rozwoju, a także określenie czasu ich trwania ma charakter umowny, opiera się dominacji pewnych tendencji. Nie oznacza to jednak, że takie tendencje nie występowały w innych fazach, lecz wówczas ich znaczenie było drugorzędne. W niniejszym opracowaniu podjęto próbę oceny wpływu otoczenia makroekonomicznego, a w tym przede wszystkim ogólnej sytuacji ekonomicznej oraz rozwiązań instytucjonalno-systemowych i polityki gospodarczej na proces kształtowania się polskiego systemu bankowego w latach dziewięćdziesiątych i perspektywy rozwojowe w najbliższej przyszłości. Analiza dziesięcioletnich doświadczeń ma nie tylko znaczenie historyczne, lecz stanowi podstawę wnioskowania prospektywnego.

1.2.1. Reformy systemu bankowego w 1989r.

W systemie nakazowo-rozdzielczym funkcję regulatora gospodarki pełnił centralny planista, pieniądz odgrywał bierną rolę rozliczeniową. Podjęta na początku lat osiemdziesiątych próba reformy systemu bankowego nie przyniosła spodziewanych rezultatów, gdyż pieniądz nadal miał poślednie znaczenie w gospodarce. Powstałe w tym okresie z inicjatywy agend rządowych i przedsiębiorstw państwowych Bank Rozwoju Eksportu S.A., Bank Inicjatyw Gospodarczych S.A. i Łódzki Bank Rozwoju nie posiadały swobody działania, podobnie jak wcześniej istniejące banki na czele z NBP finansowały realizację zadań wyznaczonych przez administrację państwową. Instytucjonalno-prawne ramy właściwej reformy systemu bankowego stanowiły uchwalone w 1989 r. Prawo Bankowe i Ustawa o Narodowym Banku Polskim. W utworzonym na tej podstawie dwuszczeblowym systemie bankowym Narodowy Bank Polski stał się bankiem centralnym. Wydzielenie działalności komercyjnej z NBP nastąpiło w drodze przekształcenia w 1989 r. części jego oddziałów w dziewięć samodzielnych regionalnych państwowych banków, które podjęły działalność depozytowo-kredytową.

Przesłanki doktrynalne – dążenie NBP do demonopolizacji systemu bankowego oraz stworzenie możliwości pojawienia się konkurencji – przesądziły o liberalnej polityce licencjonowania. Ułatwienia w dostępie do rynku usług bankowych dla nowych podmiotów w formie spółek akcyjnych (niskie wymogi kapitałowe – w 1989 r. i na początku 1990 r. minimalny kapitał założycielski nowego banku wynosił 4 mld. starych złotych, następnie był podwyższany kolejno do 10 mld. starych złotych, 20 mld. starych złotych w 1992 r. do 70 mld. starych złotych oraz ostatecznie do 5 mld. ECU – małe wymagania wobec kadry zarządzającej bankiem, krótki horyzont czasowy planu działalności) umożliwiły powstanie w latach 1989-1991 kilkudziesięciu banków. W 1989 r., nie licząc wyłonionych z NBP 9 banków państwowych (przekształconych następnie w jednoosobowe spółki Skarbu Państwa) oraz banków spółdzielczych, licencję uzyskało 8 banków, z których 2 rozpoczęły działalność operacyjną. W 1990 r. licencję uzyskały aż 42 banki (w tym 3 zagraniczne), działalność operacyjną podjęło 21 banków. Rok później w 1991 r. wydano kolejnych 16 licencji (w tym dla 4 banków z przewagą kapitału zagranicznego), zaś działalność operacyjną uruchomiły 32 banki. I był to ostatni rok tak dynamicznego ekstensywnego rozwoju sektora bankowego. W 1992 r zaostrzono kryteria tworzenia nowych banków, zezwolenie Prezesa NBP na prowadzenie działalności bankowej uzyskały tylko 4 podmioty (w tym jeden z kapitałem zagranicznym). W rezultacie liberalnych metod wdrażania prawa bankowego z 1989 r. w końcu 1992 licencję posiadało 95 banków komercyjnych już funkcjonujących lub będących w stadium organizacji (w tym 5 banków spółdzielczych powstałych w oparciu o to ustawodawstwo) wobec 7 (nie licząc NBP) funkcjonujących przed reformą.

Oprócz znacznej swobody wejścia powstawanie nowych banków było możliwe na gruncie inflacyjnych zysków osiąganych w sektorze przedsiębiorstw: w 1989 r. ich rentowność wynosiła 45,4%, w 1990 r. 29,4%, zaś motywacją do podejmowania działalności bankowej była jeszcze wyższa rentowność w sektorze bankowym: 74,0% w 1989 r., 65,7% w 1990 r., 26,5% w 1991 r., kiedy rentowność przedsiębiorstw obniżyła się do 4,8%.

Wskutek zanikania zysków inflacyjnych oraz zaostrzania kryteriów uzyskania licencji od 1993 r. zezwolenia na prowadzenie działalności krajowej nie otrzymał żaden podmiot krajowy (nie licząc powstałych na podstawie decyzji administracyjnych Polskiego Banku Inwestycyjnego S.A. wyodrębnionego z NBP i regionalnych banków zrzeszających banki spółdzielcze), dopuszczono natomiast do polskiego sektora bankowego kilka banków zagranicznych.

1.2.2. Kryzys w systemie bankowym

Nadzieje na przyciągnięcie znaczących kapitałów do sektora bankowego okazały się złudne, powstało wiele małych, o niskich kapitałach, źle zarządzanych banków, które konkurując z większymi ,,starymi” bankami znalazły się w trudnej sytuacji. Pogarszanie się sytuacji następowało także w dużych bankach jako opóźniony skutek recesji w gospodarce w latach 1990-1991, której przejawem była m.in. utrata zdolności kredytowej wielu klientów banków. O ile w 1990 r. zdolności kredytowej nie posiadało 584 przedsiębiorstw, to w 1991 r. już 2880, zaś w 1992 r. – 5764, do 1994 r. ich liczba wzrastała, lecz dynamika wyraźnie osłabła. Odbiciem tego było narastanie zjawiska złych kredytów w bankach: należności nieprawidłowe stanowiły 8% w 1990 r., 8,5% w 1991 r., 22,0% w 1992 r., 35% w 1993 r., 32% w 1994 r., po czym nastąpiła radykalna redukcja w latach następnych.

Spadek tempa inflacji stanowił przesłankę obniżek stóp procentowych, przy czym charakterystyczna była ich asymetria – dla podtrzymania popytu na kredyt ze strony najbardziej wiarygodnych klientów banki w mniejszym stopniu redukowały oprocentowanie kredytów niż depozytów. Obniżanie się marży odsetkowej oraz niespłacone należności od klientów w złej sytuacji finansowej prowadziły do pogarszania się relacji między odsetkami zapłaconymi od depozytów i otrzymanymi z kredytów: w 1990 r. wynosiła ona 55,2%, w 1991 r. 67,2%, w 1992 r. 80,1%, w 1993 r. 98,2%, w 1994 r. 107,0% i dopiero w 1995 r. uległa obniżeniu do 65,7%. Znalazło to swój wyraz w obniżaniu się wskaźnika udziału wyniku z działalności bankowej w łącznych przychodach banków: w 1990 r. relacja ta wynosiła 47,5%, w 1991 r. 38,6%, w 1992 r. 30,3%, w 1993 r. 28,2%, w 1994 r .29%, przy czym w latach 1992-1994 istotną rolę w podtrzymywaniu wyniku bankowego odgrywały dochody pozaodsetkowe, które stanowiły ok. 1/3 dochodów ogółem wobec niespełna 20% w okresie wcześniejszym4.

W latach 1991-1994 czynnikiem silnie obniżającym wynik finansowy banków były odpisy na rezerwy celowe tworzone jako zabezpieczenie złych kredytów – stanowiły one kolejno 18,7, 10,7, 34,5, 28,7% wyniku bankowego. Tak znaczne obciążenie rezerwami celowymi wynikało z narosłych zaległości w ich tworzeniu w początkowym okresie funkcjonowania banków. Okres ten bowiem odznaczał się nie tylko liberalną polityką licencjonowania banków, lecz również liberalną polityką nadzoru nad ich działalnością5.

Normy i współczynniki przezorności bankowej zawarte w zaleceniach wydawanych przez Prezesa NBP w 1990 r. nie zostały potraktowane przez banki jako bezwzględnie obowiązujące, miały raczej znaczenie orientacyjne. W tym też należy upatrywać jednej z przyczyn kryzysu w systemie bankowym, której przejawem było nie utworzenie rezerw na należności nieprawidłowe, a skutkiem konieczność odrabiania zaległości w tym zakresie. Wydawane od 1992 r. zarządzenia Prezesa NBP odnośnie do bezpieczeństwa funkcjonowania banków mają charakter obligatoryjny i są konsekwentnie egzekwowane przez nadzór bankowy, co eliminuje potencjalne źródła kryzysu w systemie bankowym wynikające z lekceważenia norm przezorności bankowej. Jednakże w 1992 r. rygorystyczne podejście do obowiązku utworzenia wymaganych rezerw celowych spowodowało wydatne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej banków, choć właściwsze byłoby stwierdzenie, że ujawniło wcześniej występujące zjawiska kryzysowe.

Niemałą rolę w generowaniu kryzysu w systemie bankowym odegrały rozwiązania podatkowe. W latach 1990-1991 do przychodów zaliczano zapadłe, lecz nieotrzymane odsetki od kredytów, w praktyce część tych przychodów nie została zrealizowana, choć zapłacono podatek od dochodów z tego tytułu.

Do 1994 r. rezerwy tworzone na należności nieprawidłowe nie stanowiły kosztu uzyskania przychodu w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, w istotny sposób zwiększając obciążenia banków. W konsekwencji w 1993 r. suma zapłaconych podatków przekroczyła kwotę zysku brutto (liczonego z uwzględnieniem odpisów na rezerwy celowe), banki poniosły stratę netto. W 1994 r. wynik finansowy netto był bliski zeru. Ostatecznie znalazło to swój wyraz w zmianach wyposażenia kapitałowego banków: w 1994 r. fundusze zasadnicze i rezerwowe obniżyły się o 17%, o kolejne 27,7% w 1995 r. i ich kwota w końcu tego roku była niższa niż w końcu 1993 r.

Przypisy

  1. System finansowy w Polsce. Lata dziewięćdziesiąte. Praca zbiorowa pod redakcją B.Pietrzaka i Z.Polańskiego, PWN, Warszawa 1997, s. 56. ↩

  2. T. Gruszewski, Instytucje i rynki finansowe, TNOiK, Toruń 1999, s. 42. ↩

  3. System finansowy w Polsce. Lata dziewięćdziesiąte. Praca zbiorowa pod redakcją B.Pietrzaka i Z.Polańskiego, PWN, Warszawa 1997, s. 59. ↩

Polskie banki – od pierwszych instytucji do reformy 1989 roku

5/5 - (1 vote)

1.1. Polskie banki – rys historyczny.

Pierwsze formy bankowości w Polsce zaczęły pojawiać się w XV wieku. Pierwszy w Polsce był Bank Pobożny założony przez Piotra Skargę. Specjalizował się w udzielaniu niskoprocentowych pożyczek pod zastaw nieruchomości.

Rozwój banków nastąpił w Warszawie w XVIII w. Powstawały tam domy bankowe. Trudniły się one przyjmowaniem depozytów od właścicieli ziemskich, udzielały im pożyczek, oraz obsługiwały handel i przemysł.

W 1766 r. Powstała Mennica Warszawska zajmująca się biciem monet, medali, orderów i pieczęci.

W 1828 r. został założony Bank Polski, który pełnił funkcję banku centralnego (zajmował się emisją pieniądza, ale także prowadził zakrojoną na szeroką skalę działalność kredytową i pełnił inne funkcje banku komercyjnego)1.

Historyczną datą dla polskiej bankowości jest rok 1870 – powstał wówczas pierwszy polski bank, ukonstytuowany jako spółka akcyjna – był to Bank Handlowy S.A. Rozwijał się on bardzo szybko. Był to bank uniwersalny, finansujący głównie przemysł, handel i koleje.

Na terenie zaboru pruskiego i austriackiego prawo bankowe było bardziej liberalne. Istotny problem sprawiała konkurencja ze strony silnych banków niemieckich, austriackich, a także innych krajów (min. Belgii, Francji, Anglii). W tej sytuacji pierwsze rozwinęły się polskie banki spółdzielcze i samopomocowe.

W zaborze pruskim w 1861 roku powstał Bank Ludowy. Większość polskich banków ludowych tego zaboru utworzyła w 1885 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu.

Na terenie Galicji i Śląska Cieszyńskiego powstawały głównie spółdzielnie oszczędnościowo – pożyczkowe.

Ważnym składnikiem ruchu spółdzielczego w zaborze austriackim były także tzw. Kasy Stefczyka. Zwykle zrzeszały one chłopów z jednej lub kilku wsi i udzielały im taniego kredytu.

W Polsce międzywojennej powstawały nowe banki komercyjne:

  • w 1918 roku – Pocztowa Kasa Oszczędności – PKO, z której wywodzi się obecny PKO BP, oraz Polski Bank Rolny,

  • w 1924 roku powstał Bank Polski – prawdziwy bank centralny, który wprowadził nową walutę – złoty (zamiast polskiej marki), opracowano także pierwsze polskie prawo bankowe.

Istotną rolę w polskim systemie bankowym odgrywał rząd. Wynikało to także z faktu, że rząd był właścicielem wielu dużych banków, w tym – PKO. W 1929 roku powołano Bank Polska Kasa Opieki S.A. do prowadzenia operacji zagranicznych2.

W okresie II wojny światowej i pierwszych lat powojennych nastąpiła zmiana sytuacji polskiego systemu bankowego. Większości banków nadano inne nazwy. Zostały one także znacjonalizowane, z wyjątkiem banków spółdzielczych, które straciły samodzielność i zostały poddane kontroli państwowej. Upaństwowione banki stały się narzędziem realizacji polityki państwowej, a przede wszystkim – planów gospodarczych. Celem banków stało się wykonanie, a w pewnych dziedzinach – przekroczenie planów i realizacja odgórnych założeń, przyjętych przez rządzącą partię i państwo. W takiej sytuacji konkurencja między bankami została uznana za szkodliwą. Stopniowo zaczęto więc łączyć banki, aż zmniejszono ich liczbę do czterech:

  1. NBP – Narodowy Bank Polski powołany w 10 stycznia 1945 roku

  2. Bank Handlowy S.A., który miał monopol na obsługę większości transakcji związanych z handlem zagranicznym (z wyjątkiem części transferów dewiz, które były realizowane za pośrednictwem NBP)

  3. Bank Gospodarki Żywnościowej, który udzielał kredyty dla rolnictwa i prywatnej drobnej wytwórczości (powołany w 1975r.)

  4. Bank Polska Kasa Opieki S.A., obsługujący tzw. eksport wewnętrzny (sprzedaż za dewizy towarów na terenie Polski) i niektóre transakcje zagraniczne.

Lata 80 – te wprowadziły szereg zmian:

  • usamodzielnienie się banków,

  • powołanie Rady Banków pod przewodnictwem prezesa NBP – organ koordynujący działalność banków,

  • wprowadzenie wymogu oddziaływania banku – stopa procentowa,

  • ustawa Prawo bankowe z 1982r. stworzyła podstawy do organizowania się banków o różnej formie własności i różnej specjalności (NBP zajmowało się działalnością depozytowo – kredytową i było bankiem państwa, pełniło funkcję monobanku). 

W 1989r. nastąpiło:

  • oddzielnie banku centralnego od bankowości komercyjnej,

  • na bazie banku centralnego wyłoniono dziewięć banków komercyjnych:

    1. Bank Gdański w Gdańsku

    2. Bank Śląski w Katowicach

    3. Bank Przemysłowo – Handlowy w Krakowie

    4. Bank Depozytowo – Kredytowy w Lublinie

    5. Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi

    6. Wielkopolski Bank Kredytowy w Poznaniu

    7. Pomorski Bank Kredytowy w Szczecinie

    8. Powszechny Bank Kredytowy w Warszawie

    9. Bank Zachodni we Wrocławiu

  • wprowadzenie bardziej liberalnej polityki w zakresie tworzenia banków

  • usamodzielnienie się banków – stały się przedsiębiorstwami samodzielnymi, określającymi stopę procentową, politykę kredytową.

Banki, które przejęły oddziały z sieci NBP, są samodzielnymi, samofinansującymi się jednostkami organizacyjnymi prowadzącymi działalność, polegającą przede wszystkim na gromadzeniu środków pieniężnych, udzielaniu kredytów i pożyczek pieniężnych oraz rozliczeń pieniężnych.

Mają również prawo tworzenia spółek prawa handlowego i cywilnego oraz spółdzielni, a także podejmowania działalności gospodarczej w innych formach. Każdy bank może swobodnie decydować o przedmiocie i zakresie swojego działania i stosownie do własnej woli oferować swoje usługi.

Od instytucji kredytowej do dwuszczeblowego rynku bankowego

Historia polskiej bankowości pokazuje, że jej rozwój nie był prostym następstwem kolejnych dat i nazw instytucji. Każda epoka przynosiła inne potrzeby gospodarcze, a banki zmieniały zakres działania wraz z otoczeniem prawnym, strukturą własności oraz skalą wymiany. Najwcześniejsze instytucje kredytowe łączyły funkcję finansową z pomocą społeczną. Domy bankowe obsługiwały już handel, właścicieli majątków i pierwsze większe przedsięwzięcia. Z czasem pojedyncze operacje depozytowe i pożyczkowe zaczęły tworzyć stały mechanizm przenoszenia oszczędności do tych części gospodarki, które potrzebowały kapitału.

Wraz z rozwojem przemysłu, transportu i handlu wzrosło znaczenie banku jako pośrednika. Przyjmowanie wkładów nie było jedynie przechowywaniem pieniędzy. Umożliwiało finansowanie inwestycji, regulowanie płatności oraz rozłożenie ryzyka między wielu uczestników rynku. Bank uniwersalny mógł łączyć obsługę przedsiębiorstw z kredytem, rozliczeniami i prowadzeniem rachunków. Bank centralny pełnił odmienną rolę: porządkował obieg pieniądza i wiązał działalność instytucji kredytowych z polityką całego państwa. Rozdzielenie tych funkcji nie od razu było wyraźne, ale stało się jednym z głównych kierunków późniejszej ewolucji systemu.

Okres zaborów uwidocznił również znaczenie lokalnego zakorzenienia bankowości. Instytucje spółdzielcze i samopomocowe powstawały tam, gdzie mniejsi gospodarze, rzemieślnicy lub kupcy mieli ograniczony dostęp do kapitału oferowanego przez duże banki. Łączyły środki członków i kierowały je do tej samej społeczności, dzięki czemu ograniczały skutki przewagi silniejszych podmiotów zagranicznych. Ten nurt nie był jedynie uboższą odmianą bankowości komercyjnej. Budował nawyk oszczędzania, uczył odpowiedzialności za wspólne środki i tworzył sieć zaufania potrzebną do zawierania umów kredytowych.

Po odzyskaniu niepodległości instytucje bankowe pomagały scalać gospodarkę złożoną wcześniej z odmiennych porządków prawnych i walutowych. Potrzebne były zarówno bank centralny i jednolity pieniądz, jak i banki wyspecjalizowane w finansowaniu rolnictwa, handlu zagranicznego czy oszczędności ludności. Duży udział państwa wynikał z rozmiaru zadań oraz niedostatku prywatnego kapitału. Ukształtował się wtedy system, w którym bankowość służyła jednocześnie stabilizacji waluty, finansowaniu modernizacji i sprawnej obsłudze rozliczeń krajowych oraz zagranicznych.

Po wojnie ta wielość została podporządkowana gospodarce planowej. Kredyt przestał być przede wszystkim wynikiem samodzielnej oceny przedsięwzięcia i zdolności dłużnika do spłaty. Stał się narzędziem wykonywania planu, a specjalizacja banków odzwierciedlała administracyjny podział gospodarki. Ograniczenie konkurencji upraszczało kontrolę przepływu środków, lecz osłabiało bodźce do porównywania ryzyka, kosztów i jakości obsługi. Monobank skupiający funkcje emisyjne, rozliczeniowe i komercyjne nie musiał działać według zasad typowych dla przedsiębiorstwa odpowiadającego za własny wynik.

Zmiany rozpoczęte w latach osiemdziesiątych miały więc znaczenie większe niż reorganizacja urzędów. Stopa procentowa ponownie mogła oddziaływać na decyzje o oszczędzaniu i zaciąganiu kredytu, a samodzielność banku zaczęła oznaczać odpowiedzialność za dobór klientów oraz jakość portfela. Prawo dopuszczające różne formy własności i specjalizacji otworzyło drogę do tworzenia rynku, na którym instytucje konkurowały ofertą. Był to etap przejściowy: dawne struktury nadal funkcjonowały, ale pojawiały się zasady niezbędne do późniejszego rozdzielenia polityki pieniężnej od działalności komercyjnej.

Reforma 1989 roku wyznaczyła granicę między dwoma modelami. Narodowy Bank Polski miał koncentrować się na zadaniach banku centralnego, natomiast wydzielone banki przejęły relacje depozytowo-kredytowe z przedsiębiorstwami i ludnością. Samofinansowanie oznaczało, że decyzja kredytowa wpływała bezpośrednio na kondycję instytucji. Swoboda kształtowania oferty wymagała zarazem rachunku kosztów, kontroli płynności i oceny prawdopodobieństwa spłaty. W ten sposób ryzyko, wcześniej ukryte w mechanizmie planowego podziału środków, stało się widocznym elementem zarządzania.

Ciągłość rozwoju polskiej bankowości można zatem dostrzec w stałości jej podstawowych funkcji: gromadzeniu oszczędności, udzielaniu kredytu, prowadzeniu rozliczeń i wspieraniu obrotu gospodarczego. Zmieniał się natomiast sposób wykonywania tych zadań oraz podmiot ponoszący odpowiedzialność za ich rezultat. Doświadczenia instytucji dobroczynnych, domów bankowych, spółdzielni, banków państwowych i monobanku tworzyły warstwy, z których wyrósł system rynkowy. Odziedziczona infrastruktura pozwalała również zachować ciągłość podstawowych usług mimo głębokich zmian ustroju, granic państwa, własności oraz reguł prowadzenia działalności gospodarczej. Reforma nie zaczynała historii od początku. Przekształcała odziedziczoną sieć, kadry i relacje z klientami tak, aby bank centralny strzegł stabilności pieniądza, a banki komercyjne odpowiadały za własne decyzje.

Przypisy

  1. http://www.nbp.pl/onbp/historia.html ↩

  2. S. Milewski, Zarys historii Powszechnej Kasy Oszczędności, [w:] „Akademia Bankowości” 1998, nr 1, s. 11. ↩