Produkt bankowy i konstrukcja marketingu usług

Oceń tę pracę

Konstrukcja marketingu usług bankowych

Przygotowanie i realizacja badań marketingowych ma za zadanie dostarczenie przesłanek dla formułowania decyzji marketingowych i opracowanie strategii marketingowej banku. Jest ona rozumiana jako zbiór decyzji i sposobów realizacji jego celów marketingowych i przyjmuje postać marketingu-mix. Jego elementami są: produkt, cena, dystrybucja i promocja. Strategia marketingu-mix obejmuje więc określoną kombinację decyzji banku w odniesieniu do tych elementów.

Dodanie piątego elementu do tradycyjnej formy uznaje P. Kotler, nazywając go ludzie (z ang. people). Mówimy wtedy o tzw. 5P (product, price, place, promotion, people). Jest to uzasadnione, gdyż pracownicy firm usługowych są w ciągłym kontakcie z klientami. Ich postawa, wygląd, sposób obsługi, kompetentność, informowanie może kreować wyobrażenie o firmie i jej ocenę.

Pięcioelementowa strategia marketingu-mix połączona jest ściśle z pojęciem marketingu wewnętrznego. Wyniki działalności banku według tej koncepcji zależą głównie od postępowania personelu i takiego ukształtowania postaw załogi, aby wykorzystać kontaktowanie się z odbiorcą do polepszenia wyobrażenia o firmie i ich zadowolenia. Koncepcja ta wykorzystuje także dorobek human relations, gdzie szczególnego znaczenia nabierają stosunki partnerskie między kadrą zarządzającą a pozostałym personelem.

Produkt bankowy

Podstawowym elementem marketingu-mix jest produkt. Przez produkt rozumie się każdą usługę oferowaną klientowi przez bank – odpłatnie lub nieodpłatnie – która może być przedmiotem odrębnego zainteresowania klientów, a więc nie występuje lub nie musi występować w ścisłym powiązaniu z inną usługą.

Jest on agregatem pewnych właściwości, które spełniają funkcje podstawowe i dodatkowe. Funkcje podstawowe odzwierciedlają relacje między produktem, a celem, któremu on służy i który uzasadnia jego istnienie. Na podstawowe funkcje produktu składają się więc np. jego funkcjonalność, wydajność, jakość. Natomiast funkcje dodatkowe produktu odzwierciedlają relacje między nim a użytkownikiem produktu np. estetyka produktu, łatwość korzystania z niego itp.

W procesie planowania oferty banku specjalista ds. marketingu powinien mieć świadomość istnienia pięciu poziomów produktu. Najważniejszym jest jądro produktu, stanowiące główną usługę, którą klient rzeczywiście kupuje. Np. zaciągnięcie kredytu oznacza "otrzymanie" potrzebnych środków pieniężnych. Bank powinien oferować tzw. wersję podstawową, która określa jego pozycję na rynku. Np. otworzenie konta, możliwość dokonywania wypłat itp. Klient z reguły chce czegoś więcej. Wybiera ten produkt, a nie inny z powodu korzystnej ceny, dobrej informacji, oferowanej pomocy czy też poziomu obsługi. Jest to trzeci poziom tzw. produkt oczekiwany Stanowi on z reguły zbiór cech oraz warunków, których nominalnie klient oczekuje i które zostały jakby z góry uzgodnione. Klienci banku oczekują miłej obsługi, rzetelnej informacji, fachowości i specjalistycznego doradztwa. Czwarty poziom, stanowi tzw. rozszerzona wersja produktu. Jest to produkt, który bank zaoferował klientowi. Z reguły wyprzedza on oczekiwania klienta. Specjalista ds. marketingu tworzy projekt takiej usługi głównie poprzez dodatkowe udogodnienia oraz korzyści, które spowodują wyróżnienie oferty banku na rynku. Zaliczyć tu można wszystkie dodatki, które wyróżniają dany bank spośród innych oraz przyciągają klientów. Piąty poziom to produkt potencjalny. Jest to generalnie produkt poszerzony oraz przeobrażony pod kątem przyszłych potrzeb i oczekiwań. Pokazuje możliwe kierunki ewolucji [1].

Produkty oferowane przez bank można podzielić na trzy główne grupy.

1. wszelkie formy i rodzaje kredytów, które powinny odpowiadać zapotrzebowaniom klientów na środki finansowe;

2. wszelkie formy lokowania środków finansowych, zaspokajające potrzebę oszczędzania, zabezpieczenia przyszłości i efektywnego gospodarowania

wolnymi środkami finansowymi;

3. obsługa bieżącej działalności podmiotów gospodarczych i osób fizycznych

oraz cała gama innych usług bankowych[2].

W jaki więc sposób można w odniesieniu do tych produktów banku określić przedstawione na początku rozdziału funkcje podstawowe i dodatkowe? W przypadku np. nakładów, funkcja podstawowa tej grupy produktów polega na tym, że zaspokajają one potrzebę oszczędzania, zabezpieczenia przyszłości oraz racjonalnego i efektywnego gospodarowania wolnymi środkami finansowymi.

Natomiast funkcje dodatkowe tej grupy to np. nieskomplikowany sposób dokonywania wkładów środków, łatwy dostęp klienta do informacji o złożonych wkładach, estetyka pomieszczeń bankowych itp. Na rynku usług finansowych występują bardzo duże podobieństwa między produktami różnych banków. Funkcje dodatkowe mogą więc wpływać na ich rozróżnienie. Mogą one mieć również dla konsumenta większe znaczenie niż funkcje podstawowe i w związku z tym mogą rozstrzygać o decyzji zakupu danej usługi.

Opracowanie strategii produktu obejmuje trzy etapy: kształtowanie funkcji i ich zmiany wprowadzenie nowego produktu na rynek, kształtowanie, struktury asortymentowej produktów.

1. Kształtowanie funkcji produktu polega na nadaniu określonych właściwości

ekonomicznych i symbolicznych funkcji konkretnego produktu. W odniesieniu do grupy wkładów środków finansowych polega to na określaniu form ich lokowania oraz powiązaniu tych form z określoną symboliką i szatą graficzną, tj. kolorem, znakiem czy wzorem dokumentów charakterystycznym dla całej grupy produktów. Kształtowanie produktu nie może być działaniem jednorazowym[3]. Stale bowiem zmienia się sytuacja na rynku oraz zmieniają się potrzeby klientów.

W tym miejscu należy wspomnieć o cyklu życia produktów. Charakteryzuje on mianowicie odrębne fazy historii jego sprzedaży[4]:

wprowadzenie, to okres powolnego wzrostu sprzedaży w miarę jego wprowadzania na rynek. Brak zysków w tej fazie jest spowodowany wysokimi kosztami wprowadzania produktu;

wzrost, okres szybkiej akceptacji produktu przez rynek i znacznej poprawy rentowności;

dojrzałość, zwolnienie wzrostu sprzedaży produktu, wynikający z uzyskania już akceptacji przez większość potencjalnych nabywców, zyski stabilizują się lub maleją, ze względu na zwiększone nakłady marketingowe na obronę produktu przed działaniami ze strony konkurencji;

spadek, znaczne obniżenie wielkości sprzedaży i zysków.

Najważniejszymi celami każdego banku są: osiąganie w fazie wzrostu maksymalnego pułapu zbytu, a w stadium dojrzałości utrzymywanie produktu na rynku tak długo, dopóki jest to możliwe i opłacalne. Osiągnięcie tych celów wymaga odmiennej strategii w każdej fazie życia produktu:[5]

faza wprowadzenia: podjęcie szerokiej akcji reklamowej;

faza wzrostu: podnoszenie poziomu usług, poszerzanie sprzedaży o nowe segmenty rynku, rozszerzanie kanałów dystrybucji, obniżanie ceny lub podwyższanie % od lokat w celu zainteresowania klientów wrażliwych na cenę;

faza dojrzałości: modyfikacja usługi, obniżka ceny lub wzrost procentowy dla lokat, zmiana strategii przez połączenie usługi z innymi kompatybilnymi usługami w celu zwiększenia ich atrakcyjności;

faza spadku: wycofanie z rynku, utrzymanie usługi w ograniczonym zakresie dla stałych klientów[6].

2. Nowy produkt to taki, który zaspokaja nowe potrzeby albo w lepszy spokój zaspokaja potrzeby istniejące. Rozwój nowego produktu obejmuje działania od ukształtowania produktu i jego funkcji do wprowadzenia go na rynek.

Działania te obejmują następujące etapy:

poszukiwanie i gromadzenie idei nowego produktu,

wstępna selekcja idei nowego produktu,

analiza ekonomiczna nowego produktu,

techniczny rozwój nowego produktu,

testowanie i wprowadzanie nowego produktu na rynek[7].

Pierwsza faza może następować w banku lub poza nim. Mogą w niej brać udział pracownicy banku albo wyspecjalizowane firmy marketingowe. Idee można gromadzić w drodze badań, studiów, wykorzystuje się również kontakty z klientami banku.

Zgromadzone idee są następnie weryfikowane z punktu widzenia celów banku i możliwości technicznych, natomiast w fazie trzeciej podlegają dalszej selekcji na podstawie kryteriów ekonomicznych. Etap czwarty obejmuje przekształcenie idei produktu w prototypy i projekty. W odniesieniu do produktów banku działania te polegają na opracowaniu warunków i form udzielania nowych kredytów, przyjmowania wkładów środków finansowych albo świadczenia nowych usług dla klientów. Wiąże się to z koniecznością opracowania niezbędnej dokumentacji, trybu rozpatrywania wniosków kredytowych, sposobu zabezpieczania spłaty kredytów itp. Ostatni etap to testowanie produktu w bezpośrednim kontakcie z klientem, czyli jego sprzedaż na specjalnie dobranym w tym celu rynku próbnym. Wyniki testu powinny okazać się przydatne w określaniu zmian funkcji nowego produktu, sposobu jego sprzedaży i opracowaniu koncepcji szerokiego wprowadzania produktu na rynek.

Kształtowanie struktury asortymentowej produktu to określanie jego szerokości i głębokości. Jeżeli bank oferuje wiele różnych produktów, to mówimy, że asortyment produktów jest szeroki. Taka polityka produktu powoduje zwiększenie zakresu wyboru produktów dla klienta, wzrost wielkości sprzedaży, podział ryzyka sprzedaży między wiele produktów, możliwość lepszego wykorzystania własnych zdolności wytwórczych i personelu. Z drugiej strony zmniejszają się możliwości specjalizacji i poprawy jakości produktów.

Banki, które realizują taka politykę zwane są bankami uniwersalnymi. Pojęcie to oznacza, że nie ma żadnych ograniczeń w jego działalności o charakterze bankowym, a więc w zakresie ilościowym, regionalnym, klientowskim, branżowym, a także ilościowo – cenowym[8].

O asortymencie głębokim mówimy wówczas, gdy oferowanych jest wiele odmian jednego produktu. Polityka ta ma sens wtedy, gdy w obrębie danego typu potrzeb można wyodrębnić wyraźne segmenty klientów. Jeśli nie da się tego osiągnąć, to może okazać się, że różne odmiany produktu są wobec siebie konkurencyjne.

Dla przykładu, z punktu widzenia zamożnych klientów można pogłębiać asortyment np. przez ustalanie różnego oprocentowania kredytów, terminów spłaty, zabezpieczenia itp. Banki stosujące taką politykę zwane są bankami wyspecjalizowanymi. Takimi instytucjami bankowymi były działające w Polsce takie banki jak: Bank Handlowy w Warszawie, który ewoluował od banku zajmującego się rozliczeniami z zagranicą do banku obsługującego duże i średnie przedsiębiorstwa, czy też Pekao S.A., który przekształcił się z banku detalicznego o charakterze oszczędnościowym, gromadzącego wkłady gospodarstw domowych w walutach obcych, w bank uniwersalny. Przekształcanie się dawnych banków wyspecjalizowanych w banki uniwersalne stanowiło efekt poszukiwania nowych, bardziej zróżnicowanych źródeł dochodów. Towarzyszy temu utrata przewagi na dotychczasowych polach działania. Jednocześnie z procesem ewoluowania tradycyjnych banków specjalistycznych w kierunku banków uniwersalnych powstawały nowe banki specjalistyczne, deklarujące działalność w wybranych dziedzinach, czy też banki, które miały realizować pewne szczególne misje. Pisząc o produkcie trzeba jeszcze wspomnieć, że niezmiernie ważną sprawą dla banku jest określenie jego marki. Nadawanie marki określonym usługom jest bardzo korzystne dla banku, pod warunkiem, że bank gwarantuje wysoki poziom usług. Celem marki jest wyróżnienie usług spośród konkurencyjnych poprzez nadanie im wizerunku związanego z pewną szczególną nazwą – nazwą banku. Stosowanie znaku firmowego – logo przynosi określone korzyści:

marka redukuje czas klienta na zbieranie informacji o banku czy usłudze;

znak handlowy (firmowy) może być prawnie zastrzeżony, a także ochronie mogą podlegać cechy usług;

marka pomaga w przeprowadzeniu segmentacji rynku, można różne marki usług kierować do różnych segmentów rynku;

marka pozwala budować więzi z klientami przez kreowanie lojalności wobec banku;

marka wykorzystywana jest również w promocji pozostałych usług finansowych na rynku.

Oznakowanie usług nazwą banku stanowi standardowe podejście. W tym przypadku usługi banku są identyfikowane z jego nazwą. Takie podejście jest również uzasadnione z powodu występowania na rynku usług finansowych nierozdzielności procesu produkcji od konsumpcji[9] .

Przypisy

  1. B. Żurawik, W. Żurawik: Zarządzanie marketingowe, część II, Uniwersytet Gdański 1994, s. 50-52. ↩
  2. Por. W. Jaworski: Bankowość, Poltext, Warszawa 1994, s.111. ↩
  3. Por. W. Grzegorczyk: Strategie…,op. cit., s. 69-70. ↩
  4. P. Kotler: Marketing. Analiza…, op. cit., s. 329. ↩
  5. Por. praca zbiorowa pod redakcją J. Altkorna: Podstawy marketingu, op. cit., s.130. ↩
  6. B. Żurawik, W. Żurawik: Marketing bankowy, op. cit., s. 201-207. ↩
  7. Por. L. Garbarski, I. Rutkowski, W. Wrzosek: Marketing, op. cit., s. 204. ↩
  8. Por. W. Jaworski, Z. Krzyżkiewicz, B. Kosiński, “Banki”, op. cit., s. 196. ↩
  9. B. Żurawik, W. Żurawik: Marketing bankowy, op. cit., s. 195-197. ↩

Konsument indywidualny na rynku usług bankowych

Oceń tę pracę

1.5. Konsument indywidualny na usług bankowych

W bankach zorientowanych marketingowo centralną pozycję zajmuje konsument, co oznacza, iż to on jest punktem wyjścia dla podejmowania wszelkich działań. W takim ujęciu posiadanie szerokiej wiedzy o potrzebach, preferencjach i cechach konsumenta jest warunkiem osiągnięcia sukcesu.

Banki, chcąc zdobyć przewagę konkurencyjną, nie tylko pragną poznać, jak konsument zachowuje się na rynku, ale dążą do wpływania na te zachowania. Banki pragną tak kształtować zachowania konsumentów, by pociągały one za sobą nie tylko zakup danej usługi, ale i lojalność wobec marki i firmy. Takie cele wymagają szczegółowego poznania czynników warunkujących zachowania nabywcze konsumentów29.

Sektor usług finansowych należy obecnie do najszybciej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Zmiany przepisów regulujących działania banków doprowadziły do zwiększenia liczby dostawców usług bankowych na rynku. Z kolei recesja panująca w początkowych okresach w polskiej gospodarce zmniejszyła przychody jednych firm, a załamanie się tradycyjnych rynków wschodnich postawiło wiele innych firm w obliczu bankructwa. Efektem tych zjawisk było zwrócenie się banków w stronę klientów indywidualnych i duża dywersyfikacja oferowanych usług. Obecnie można zaobserwować walkę banków o udział w rynku, a zaostrzenie walki konkurencyjnej powoduje odchodzenie od orientacji produktowej (typowej w warunkach przewagi popytu nad podażą) na rzecz orientacji marketingowej.

Większość polskich banków jest jednak nadal skoncentrowana na problemach wyprodukowania usług i dostarczenia ich na rynek. Tymczasem w obliczu pojawiającej się konkurencji zagranicznych instytucji finansowych banki winny zwrócić większą uwagę na klienta i jego potrzeby. Konieczne staje się określenie warunków dokonywania zakupu usług przez klientów. Pozwoli to bankom na lepsze dopasowanie oferty do potrzeb klientów oraz umożliwi wpływanie na ich zachowania30.

Z badań przeprowadzonych na terenie województwa katowickiego31 wynika, że prawie 80% respondentów korzysta z usług banku. Są to głównie osoby w średnim wieku (45-54 lata -32% korzystających) oraz ludzie młodzi (25-34 lata – 27%). Przeważają wśród nich menedżerowie średniego i wyższego szczebla (52%) oraz inni pracownicy umysłowi (23%). Badani korzystają z reguły z usług jednego banku (73%). Korzystający z wielu banków motywują ten fakt zróżnicowanym oprocentowaniem oraz bogatszą ofertą usługową (prawie 20 % respondentów nie umie wytłumaczyć faktu korzystania z usług wielu banków).

Polacy są coraz aktywniejsi w kontaktach z bankami (Tabela 5). Częstotliwość tych kontaktów jest bardzo duża – blisko co szósty respondent odwiedza banki dwa razy w tygodniu, a co trzeci – raz w tygodniu. Niestety jednym z powodów tak częstych wizyt jest z pewnością słabo rozwinięty w naszym kraju obrót bezgotówkowy.

Tabela 5. Częstotliwość korzystania z usług banku

Kategoria (N=100)

ogółem

kobiety

mężczyźni

codziennie

5%

1%

11%

2 razy w tygodniu

18%

13%

25%

1 raz w tygodniu

28%

26%

32%

1 raz w miesiącu

25%

33%

11%

sporadycznie

24%

27%

21%

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Największym popytem wśród indywidualnych klientów cieszą się rachunki oszczędnościowo – rozliczeniowe – korzysta z nich prawie 67 % badanych.

Rysunek 1. Popyt na wybrane usługi bankowe

Popyt na wybrane usługi bankowe

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Polacy wydają się być coraz bardziej przekonani o potrzebie i sensie oszczędzania. Zaledwie 2 % uważa, iż odkładanie pieniędzy pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.

Rysunek 2. Opinie na temat oszczędzania

Opinie respondentów na temat oszczędzania

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Według deklaracji respondentów o wyborze banku decydują głównie: lokalizacja placówki, poziom oprocentowania i prowizji oraz jakość świadczonych usług.

Rysunek 3. Motywy wyboru oddziału banku (w %)

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Motywy wyboru oddziału banku w procentach

Najskuteczniejszym źródłem informacji o nowych usługach bankowych lub modyfikacjach produktów już będących na rynku są ulotki oraz broszury informacyjne, a także plakaty reklamowe znajdujące się w samym banku.

Rysunek 4. Źródła informacji o nowych produktach bankowych

Źródła informacji o nowych produktach bankowych

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Mężczyźni znacznie częściej niż kobiety konsultują swoje decyzje finansowe z rodziną i znajomymi. Ponad 20 % kobiet samodzielnie podejmuje decyzje o wyborze banku i sposobie lokowania pieniędzy.

Tabela 6. Czy Polacy konsultują swoje decyzje finansowe?

Kategoria (N=100)

kobiety

mężczyźni

nigdy nie konsultuję

20%

4%

czasami konsultuję

32%

43%

zazwyczaj konsultuję

29%

22%

zawsze konsultuję

19%

31%

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Najchętniej respondenci nadwyżkę finansową ulokowaliby w banku. Ponad 45% kobiet byłoby skłonnych założyć długoterminową lokatę bankową. Lokatą taką są zainteresowani głównie ludzie starsi (powyżej 50. roku życia), mniej wykształceni oraz gorzej sytuowani.

Rysunek 5. Preferencje związane z inwestowaniem pieniędzy

Preferencje związane z inwestowaniem pieniędzy

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Banki polskie cieszą się dużym zaufaniem – zaledwie 12% badanych powierzyłoby swoje życiowe oszczędności bankom zagranicznym. Wynikać to może ze strategii tych banków na początku ich działalności w Polsce – deklarowały one niechęć do obsługiwania klienta detalicznego, a w swych ofertach prezentowały wyłącznie usługi dla dużych przedsiębiorstw. W polskich bankach ulokowałyby swoje pieniądze przede wszystkim kobiety ( 93%), ludzie z wykształceniem średnim lub niższym (87%) oraz osoby powyżej 45. roku życia.

Rysunek 6. Preferencje respondentów związane z lokowaniem pieniędzy

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Preferencje respondentów związane z lokowaniem pieniędzy

Respondenci najczęściej korzystają z usług banków prywatnych (75%). Osoby starsze, na rencie lub emeryturze i o przeciętnej sytuacji materialnej, korzystają głównie z usług banków państwowych i spółdzielczych.

Klienci okazali są na ogół zadowoleni z jakości i poziomu usług. Mężczyźni bardziej niż kobiety są skłonni wyrażać ostrą krytykę banków, z których usług korzystają (26%). Działalność banków najwyżej oceniają osoby w wieku średnim (35-54 lata) i pracownicy fizyczni.

Tabela 7. Ocena jakości usług bankowych

Kategoria (N=100)

kobiety

mężczyźni

znakomita

6 %

2 %

dobra

42 %

25 %

zadowalająca

47 %

47 %

zła

5 %

26 %

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Z usług bankowych nie korzysta prawie 21% respondentów (w takim samym stopniu kobiety – 21,2%, jak i mężczyźni – 20,6%). Wśród nie korzystających największy odsetek stanowią ludzie młodzi, poniżej 24. roku życia, osoby starsze, mające więcej niż 55 lat, oraz osoby z wykształceniem zawodowym i podstawowym (łącznie ponad 58%).

Rysunek 7. Kto nie korzysta z usług banku

Osoby niekorzystające z usług banku według wieku

Źródło: Katedra Badań Konsumpcji, Akademia Ekonomiczna, Katowice 1998

Ludzie młodzi to przede wszystkim uczniowie oraz studenci, ich źródłem dochodu jest głównie kieszonkowe oraz stypendium wypłacane na uczelniach. Poza tym, jako osoby nie posiadające stałych dochodów, są pozbawieni możliwości korzystania z wielu usług banku. Osoby powyżej 55. roku życia są przeważnie na rencie lub emeryturze – świadczenia pieniężne z tych tytułów otrzymują głównie za pośrednictwem poczty.

Wyniki relacjonowanych badań świadczą o dużym zainteresowaniu polskiego społeczeństwa usługami bankowymi. Jest to niewątpliwie wynik pojawienia się bardzo dużej ilości nowych banków. Mimo iż oferują one podobne usługi, to konsument ma możliwość wyboru tej instytucji, która w jego odczuciu dostarcza mu najwięcej korzyści. Aktywność konsumentów wzmagana jest również poprzez intensywne kampanie reklamowe. Znaczne wydatki banków na reklamę przynoszą rezultaty w postaci wzrostu znajomości banków, ofert oraz poprawy wizerunku.

Również banki zagraniczne zaczynają coraz częściej zabiegać o klienta detalicznego. Początkowo deklarowały one niechęć do obsługi tego segmentu rynku. Postawę tą uzasadniały wyższymi kosztami obsługi detalicznej. Ale silnie rozwijający się polski sektor bankowy i wzrost dochodów społeczeństwa zmusiły w końcu kapitał zagraniczny do zmiany strategii i do skierowania swej oferty również do klientów indywidualnych.

Wszystkie te zabiegi sprawiają, że klient stawia bankom coraz większe wymagania – żąda nie tylko większej liczby usług czy dogodniejszych godzin otwarcia placówek, ale pragnie również być sprawnie i miło obsłużony.

Mimo, iż polski klient indywidualny wydaje się szybko zdobywać doświadczenie w kontaktach z bankami, to jednak na tym rynku ma możliwość swobodnego wyboru zaledwie od kilku lat. Dlatego decyzje jego są często przypadkowe, a zachowania nieracjonalne. Stąd też konieczne jest kontynuowanie badań zachowań nabywczych tych konsumentów, gdyż doświadczenia zachodnich ekspertów, aczkolwiek cenne, odnoszą się do specyfiki ich krajów, więc nie można ich bezkrytycznie przenosić na grunt polski.

Przypisy

  1. T. Gruszewski, Instytucje i rynki finansowe, TNOiK, Toruń 1999, s. 85. ↩

  2. Ibidem, s. 89. ↩

  3. Badania przeprowadzono przez Katedrę Badań Konsumpcji Akademii Ekonomicznej w Katowicach, na przełomie stycznia i lutego 1998 roku, na próbie 200 osób: 110 kobiet i 90 mężczyzn. ↩

Obszary zastosowania marketingu bankowego

5/5 - (1 vote)

Obszary zastosowania marketingu

W literaturze przedmiotu spotkać się można z wieloma spojrzeniami na zagadnienie marketingu. Wydaje się jednak, że najtrafniej jego istotę oddaje definicja, według której przez pojęcie marketingu rozumiemy działalność podmiotów gospodarczych mającą na celu poznanie i dostosowanie się do potrzeb rynku oraz oddziaływanie na popyt i podaż, uwzględniające wymagania i preferencje finalnych nabywców[1]. Marketing zatem polega głównie na obserwowaniu i dostosowywaniu zarówno własnych działań do zmiennych warunków rynkowych, jak i wpływaniu na otoczenie w celu realizacji swoich zamierzeń.

Jerzy Altkorn definicję marketingu sprowadza do dwóch ujęć: klasycznego (wąskiego) oraz nowoczesnego (szerokiego). W ujęciu klasycznym pojęcie marketingu można interpretować z trzech punktów, widzenia:

jako zasadę, zgodnie z którą nabywca stanowi punkt wyjścia i cel filozofii zarządzania przedsiębiorstwem, czego nieodłącznym następstwem jest konieczność badań rynku,

jako systematyczne oddziaływanie i kształtowanie rynku, dokonujące się przez określony w programie marketingowym skoordynowany zestaw narzędzi (tzw. marketing-mix),

jako wyraz systematycznego podejmowania decyzji, co przejawia się w planowości i zinstytucjonalizowanej formie przebiegu procesów decyzyjnych.

Ogólnie biorąc, w ujęciu klasycznym marketing oznacza odpowiednie planowanie, koordynację i kontrolę wszystkich działań przedsiębiorstwa ukierunkowanych na aktualne i potencjalne rynki zbytu.

Nowoczesne rozumienie marketingu obejmuje wszelkie formy wymiany między kontrahentami, a więc również wymianę między instytucjami i jednostkami działającymi na zasadach niekomercyjnych.

Od 1985 roku funkcjonuje definicja przyjęta przez American Marketing Association (AMA), w której marketing jest procesem planowania i urzeczywistniania koncepcji produktu (idei, dóbr, usług), cen, promocji i dystrybucji prowadzących do wymiany realizującej cele jednostek i organizacji[2].

Definicję w ujęciu szerokim prezentuje również P. Kotler. Według niego marketing jest procesem społecznym i zarządczym, dzięki któremu jednostki i grupy otrzymują to, czego potrzebują i pragną, poprzez tworzenie, oferowanie i wymianę z innymi jednostkami i grupami, produktów posiadających wartość[3].

Inną definicję podaje Richard F. Nicholls, który dołącza do niej m.in. pojęcie zysku, widząc marketing jako sposób, w jaki przedsiębiorstwo jest zorganizowane i jak samo siebie widzi. Marketing polega na takim zorganizowaniu przedsiębiorstwa, aby zaspokoić popyt klientów, a jednocześnie osiągnąć zyski[4].

Zadaniem marketingu jest więc nie tylko przyczynić się do zwiększenia zdolności dostosowawczej przedsiębiorstwa do sytuacji rynkowej, ale również ułatwić sterowanie rynkiem. Wymaga to uzyskania odpowiedzi na pytania czego oczekuje odbiorca obecnie i w przyszłości oraz czego mógłby oczekiwać, gdyby zostały pobudzone jego intencje zakupu? Istnieje bowiem wiele nieujawnionych intencji, które dzięki umiejętnej strategii marketingowej można zamienić na efektywny popyt[5].

Przedstawione definicje marketingu odnoszą się do wszystkich podmiotów gospodarczych, a więc i do banków. Różnice między nimi a innymi podmiotami polegają przede wszystkim na przedmiocie działalności, czyli oferowanym produkcie. W teorii i praktyce marketingu produkt rozumiany jest jako jakikolwiek przedmiot wymiany: przedmiot, czynność, usługa lub idea[6].

Przedmiotem działalności marketingu bankowego są wszelkie poczynania, w wyniku których ma nastąpić przystosowanie działalności banku do wymogów rynku, tworzenie w miarę powstających możliwości popytu na nowe „produkty” bankowe i pozyskiwanie w wyniku podejmowanych kroków dodatkowej klienteli lub rozszerzanie współpracy z dotychczasowymi klientami, bądź też utrwalenie istniejących kontaktów między bankiem i klientem[7]. Chodzi tu o poznawanie i dostosowywanie się do potrzeb i wymagań klientów oraz oddziaływaniem na te potrzeby w zakresie oferowania kredytów, przyjmowania lokat i obsługi finansowej ich działań. Odnosi się to do ułatwiania, usprawniania i przyspieszania obrotu środków pieniężnych, umożliwiania i usprawniania finansowania działań pozostałych sfer gospodarki i jej podmiotów[8]. Nie można zatem identyfikować marketingu, jak to się czasem niesłusznie czyni, z samą tylko działalnością informacyjno-reklamową, a więc z prezentowaniem i zachwalaniem usług już świadczonych bez interesowania się ich ilością i jakością. Zachwalanie tego co już istnieje, bez oglądania się na to, ile i jak produkują inni, miałoby bardzo ograniczoną i krótkotrwałą skuteczność, a bank stosujący taką politykę dałby się łatwo wyprzedzić innym, tzn. wypadłby z rynku[9].

Marketing w banku korzysta z tych samych narzędzi, z których korzystają inne przedsiębiorstwa, gdyż oferuje jeden z rodzajów produktu, do którego odnoszą się te same zasady, które dotyczą również rynku dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych.

Na ich specyfikę wpływają jednak pewne czynniki charakterystyczne dla rynku usług finansowych, wyraźnie odróżniających je od produktów materialnych.

Przede wszystkim nie ma materialnego efektu ich świadczenia, a zatem również materialnego postrzegania ich przez konsumentów, np. w celu oceny czy porównania jakości poszczególnych usług finansowych.

Występuje również zbieżność świadczenia usługi z jej konsumowaniem, choć proces konsumpcji może trwać jakiś czas (np. korzystanie z usługi obrotu czekowego, wekslowego, karty kredytowej). Dlatego miedzy innymi nie można świadczyć usług na zapas, ani ich magazynować.

Większość usług finansowych jest także trudna do standaryzacji i często jest dostosowywana do potrzeb indywidualnego odbiorcy.

Ponadto, usługi finansowe w dalszym ciągu są ściśle związane z osobą je świadczącą. Dlatego właśnie sposób sprzedaży usługi wpływa bezpośrednio na wielkość sprzedaży oraz na opinie o firmie[10].

Specyfika niektórych produktów finansowych stawia pracowników banku w pozycji policji finansowej, co wpływa bezpośrednio na postawę klienta wobec banku, postawę personelu wobec klienta oraz na kulturę organizacji w danym banku.

Banki zazwyczaj rekrutują pracowników bezpośrednio po szkole lub wyższych studiach i stwarzają możliwości kariery zawodowej na całe życie. Dlatego też pracownicy banku nigdy nie stają się jednocześnie klientami banku, ponieważ zwykle muszą trzymać swoje pieniądze u pracodawcy. Pracownicy banku często nie zdają sobie sprawy z tego, co oznacza w rzeczywistości bycie klientem banku.

Pieniądze są produktem o charakterze niematerialnym, a ponadto wzbudzającym silne emocje. Sprawia to, że etyka w usługach finansowych nabiera szczególnego znaczenia.

Przy sprzedaży usług finansowych, ze względu na specyfikę pieniądza niezbędny jest określony poziom zaufania klienta wobec banku. W związku z tym duże znaczenie przywiązuje się do sprzedaży poprzez bezpośredni kontakt z klientem (tzw. sprzedaż bezpośrednia). Oznacza to, że marketing musi być bardzo ściśle powiązany ze szkoleniami i określaniem zadań personelu. Nadawanie produktowi charakteru materialnego jest w bankowości normą.

Innowacje produktowe zastosowane przez jeden bank są często powielane przez konkurencję, która wprowadza na rynek podobny produkt. Tylko jedna z dziedzin działalności banku jest przez niego całkowicie kontrolowana i nie może być dokładnie skopiowana przez inne banki jest to zachowanie się i wygląd personelu.

Usługi poszczególnych banków wydają się klientom bardzo podobne. Głównym kryterium wyboru danego banku bądź filii przez klienta jest wygoda. Każdy bank musi znaleźć sposób na określenie swojej tożsamości i przekonać do niej klientów.

Ponieważ usługi finansowe dostępne na rynku są bardzo podobne powinno się zwrócić uwagę bardziej na „opakowanie” niż na sam produkt. A w przypadku usługi bankowej to: lokalizacja i wygląd banku, personel, asortyment usług, reputacja, reklama i innowacje.

Klient jest zwykle istotnym współtwórcą usługi i w związku z tym powinien być odpowiednio „szkolony”, a jego sposób zachowania się, stopień zaufania do banku oraz poziom wiedzy musi być brany pod uwagę przy konstruowaniu usługi bankowej i sposobu jej sprzedaży[11].

Specyfika usług bankowych odnosi się również do wszystkich pozostałych elementów strategii banku, tj. zasad i czynników ustalania cen, sposobów i metod promocji oraz dystrybucji. Istnieją tu więc większe możliwości różnicowania cen, niż w przypadku przedsiębiorstw handlowych czy usługowych, ograniczonym doborem środków przekazu, treści przekazu promocyjnego oraz odmiennymi kanałami dystrybucji usług bankowych.

Praktyczna strona marketingu, obejmująca określone i zinterpretowane działania składa się z trzech zasadniczych części:

  • badań marketingowych,
  • organizacji marketingu,
  • decyzji marketingowych.

Celem badań marketingowych jest dostarczenie przesłanek dla formułowania decyzji marketingowych i opracowania strategii działania banku. Organizacja marketingu znajduje wyraz w tworzeniu takiej struktury organizacyjnej banku, która odpowiada jego celom marketingowym. Decyzje marketingowe składają się na taktykę i strategię działań banku, którego celem jest zaspokojenie wymagań i potrzeb finalnych odbiorców[12].

Marketing jako sposób organizacji relacji z klientem

Rozważania z pracy warto odczytywać jako historyczne ujęcie marketingu usług. Szczególnie kategoryczne zdania o zatrudnieniu bankowców czy ich korzystaniu z usług własnego pracodawcy opisują przekonania przyjęte w opracowaniu, a nie uniwersalne właściwości każdej instytucji. Przy analizie takiego tekstu trzeba oddzielić definicję pojęcia od obserwacji dotyczącej konkretnego środowiska. Definicja porządkuje zakres działania banku, natomiast obserwacja wymaga informacji o czasie, miejscu i sposobie jej uzyskania.

Praktycznym sprawdzianem orientacji marketingowej może być zgodność między obietnicą a przebiegiem obsługi. Jeżeli bank deklaruje prostotę, a klient wielokrotnie wraca z tym samym dokumentem, problem dotyczy całego procesu, nie tylko przekazu reklamowego. Taka perspektywa pozwala połączyć omawiane narzędzia w ocenę rzeczywistego doświadczenia klienta. Urwany zapis bibliograficzny kończący część źródłową pozostawiono zgodnie z dokumentem; sam ten fragment nie pozwala zidentyfikować cytowanej publikacji.

Przypisy

  1. J. Dietl: Marketing, PWE, Warszawa 1985, s. 18-20. ↩
  2. Por. praca zbiorowa pod redakcją J. Altkorna: Podstawy marketingu, Instytut Marketingu Kraków 1995, s. 28-29. ↩
  3. P. Kotler: Marketing. Analiza, planowanie, wdrażanie i kontrola, Prentice-Hall International, Inc., Gebethner & Ska, Warszawa 1994, s. 11. ↩
  4. Por. R.F. Nicholls: Promocja i sprzedaż usług bankowych, Centrum Edukacji i Rozwoju Biznesu, seria Warsztaty Bankowca, Olympus, Warszawa 1993, s. 19. ↩
  5. Por. J. Dietl: Marketing, op. cit., s. 18. ↩
  6. W. Grzegorczyk: Strategie marketingowe banków, PWN,Warszawa 1997, s. 12. ↩
  7. Por. W. Jaworski, Z. Krzyżkiewicz, B. Kosiński: Banki, Poltext, Warszawa 1992, s. 187. ↩
  8. Por. W. Grzegoczyk: Marketing bankowy, Zarządzanie i Bankowość Sp. z o.o., Warszawa 1992, s. 7. ↩
  9. Por. W. Jaworski, Z. Krzyżkiewicz, B. Kosiński: Banki, op. cit., s. 187. ↩
  10. Por. W. Grzegorczyk: Strategie…,op. cit., s. 13. ↩
  11. Por. R.F. Nicholls: Promocja i sprzedaż…,op. cit., s. 20-21. ↩
  12. W. Grzegoczyk: Marketing bankowy, op. cit., s. 7. ↩

Bankowość detaliczna – rozwój rynku i nowe kanały obsługi

5/5 - (1 vote)

1.4. Bankowość detaliczna.

„Bankowość korporacyjna przez długie lata była najbardziej dochodowa, ale nie jest to przyszłościowy rynek”21. Na podstawie tego stwierdzenia można zauważyć dlaczego banki zaczęły zwracać się ku rynkowi usług detalicznych, jednakże ową „drobnicą” trudno było zarządzać ze względu na niemożność znalezienia dobrych menedżerów, którym to – wedle ich słów – praca w tym segmencie nie przysparza ani sławy, ani uznania w środowisku. Gdy jednak rentowność z działalności na rynku korporacyjnym zaczęła maleć, banki zaczęły szukać nowych dróg rozwoju. Okazało się, że drugoplanowy i zaniedbany dotąd rynek klientów indywidualnych może z powodzeniem zastąpić rynek korporacyjny. Trzeba było nad nim tylko trochę popracować i zaoferować coś co przystaje do nowych czasów, w których wymagania klientów są znacznie wyższe niż kiedyś. „Dzisiaj indywidualny interesant, małe przedsiębiorstwo czy wielki koncern międzynarodowy wymagają innego traktowania, odrębnego pakietu usług, a nawet różnych godzin otwarcia placówki. To, że bank skłonny jest nam otworzyć rachunek i dodać do tego kartę płatniczą, do niedawna było dla nas wystarczającą zachętą do wyboru jego usług. Dziś jesteśmy bardziej wymagający. (…) Klient coraz bardziej ceni szybkość i wygodę obsługi”22.

Jedna trzecia gospodarstw domowych w Polsce nie korzysta z usług bankowych, wynika z analiz przeprowadzonych przez ekspertów Fundacji, Edukacji i Badań Bankowych23. Według szacunków mieszkańcy tylko terenów wiejskich trzymają w domach w sumie cztery miliardy dolarów. Wiedza gospodarstw domowych o rynku usług finansowych jest znikoma o czym świadczy chociażby to, że są one utożsamiane prawie wyłącznie z usługami bankowymi. W chwili obecnej banki służą prawie wyłącznie jako skarbonki do odkładania nadwyżki finansowej. Autorzy badania wskazują na pasywną postawę banków przy opracowywaniu i realizacji własnych strategii marketingowych. Osoby (30 proc. gospodarstw domowych), które w ogóle nie korzystają z usług żadnego banku, są przeważnie słabo wykształcone i osiągają niskie dochody. Natomiast przy wyborze usługodawcy kierujemy się standardowymi dotychczas kryteriami takimi jak wysokość oprocentowania, gwarancje skarbu państwa i stopą procentową kredytów. Jakość usług oraz wymagania proceduralne wskazywane są na dalszych miejscach. Karty bankomatowe nie są tak pożądanym produktem jak mogłoby się wydawać. Tylko połowa społeczeństwa deklaruje chęć do korzystania z nich. Kompletną niewiedzą lub niechęcią co do stosowania kart wykazują się emeryci i rolnicy. Posiadanie karty wcale nie oznacza jeszcze wykorzystania jej zgodnie z przeznaczeniem. Służy ona raczej jako elektroniczny dowód wypłaty, niż jako środek regulowania należności. Wobec powyższych danych możemy zaobserwować ogromne pole do popisu dla banków. Niezbędna wydaje się edukacja potencjalnych klientów i kreacja potrzeby posiadania konta i karty płatniczej w celu osiągnięcia korzyści wynikających z ich istnienia.

Dostrzeżono szansę na rynku bankowości dedykowanej osobom fizycznym. Oferując nowoczesne rozwiązania chciano poprawić komunikację klient-bank skracając jej czas, a co za tym idzie i koszty. „Dynamiczny rozwój sieci detalicznych w latach 90. Umożliwiła przede wszystkim rewolucja teleinformatyczne. Podstawą nowoczesnej bankowości w tej dziedzinie stał się bowiem telefon i wielofunkcyjny bankomat działający w trybie on-line, czyli połączony z centrum autoryzacyjno- rozliczeniowym w czasie rzeczywistym. Rozwojowi nowej technologii sprzyja zapotrzebowanie klienteli na szybki i maksymalnie uproszczony dostęp do produktów bankowych. Dla banków natomiast nowoczesne sieci oznaczają uzyskanie niezwykle drożnego kanału dystrybucji swoich produktów i zmniejszenia kosztów – co wydatnie poprawia konkurencyjność”24.

Biorąc pod uwagę potencjalny rynek kont osobistych i ogólne niezadowolenie z usług oferowanych do tej pory przez polskie banki, wejście ze swoimi usługami wykorzystującymi zdobycze techniczne nie było ryzykowne. Wizją Handlobanku jest „przyjazny ludziom bank o jasnej i prostej ofercie, z prostymi i szybkimi procedurami, bank, który szanuje czas swoich klientów poprzez: brak kolejek, uproszczone procedury, łatwy dostęp do konta przez 24h/dobę. Istotą koncepcji jest postawienie klientów w centrum – to bank jest dla ludzi i ma im służyć. Symbolizowane jest to poprzez logo banku -sylwetki ludzi”. Ta zupełnie nowa i śmiała koncepcja bankowości detalicznej miała burzyć dotychczasowy porządek panujący na tym rynku. Obecnie istnieje 7 milionów ROR-ów. Jednakże, jak twierdzi Witold Gedymin „liczba ta jest zawyżona z powodu częstego duplikowania się rachunków.” Spora też część osób nie posiadająca konta, nie deklaruje chęci i potrzeby jego posiadania w przyszłości, co jest ogromnym wyzwaniem dla bankowców: wzbudzić pożądanie i potrzebę posiadania rachunku, wykreować potrzebę poprzez ukazanie korzyści wynikających z jego posiadania. McBanki chcą przede wszystkim walczyć z biurokratycznymi molochami typu PKO BP, Chcą przekonywać typowego klienta tych dużych banków do nowej koncepcji usług bankowych i „tak naprawdę do nowego stylu życia”. Styl ten charakteryzowany jest przez Handlobank jako „brak kontaktu z bankiem, ograniczenie obiegu dokumentów do minimum”. To są podstawowe aspekty komunikacji banku.

Zamierzane rozwiązanie nie jest bynajmniej polską koncepcją. W 1989 roku Banco Comerciale Portugues stworzył w Portugalii sieć Nova Rede. Otworzono podówczas 21 oddziałów sieci, a po dwóch latach było już ich 200. Sieć odniosła duży sukces przyczyniając się wydatnie do wzmocnienia pozycji rynkowej jej właściciela25. Banco Comerciale Portugues jest zresztą udziałowcem26 Millennium¸ drugiej powstałej zaraz po Handlobanku, sieci detalicznej o wysokim zaawansowaniu technologicznym.

Inny przykład to holenderski ABN Amro. Ten stawia jednak bardziej na internet jako medium pośredniczące pomiędzy bankiem a klientem. Bank zapowiada drastyczną redukcję zatrudnienia. Scentralizowanie obsługi umożliwi zintegrowanie dystrybucji usług poprzez internet, bankomaty i centra telefoniczne. Umożliwi to zmniejszenie ilości palcówek z 1450 do 750 w roku 2004. W Polsce nie należy spodziewać się spadku liczby placówek, ponieważ jest ona (stosunkowo) i tak żenująco niska. Nic więc nie stoi na przeszkodzie ekspansji nowych banków, co zresztą jest ogólnoświatową tendencją. Coraz więcej inwestuje się w rynek detaliczny. Nawet taki gigant jak Deutche Bank stworzył sieć DB 24, być może to z niego czerpał inspirację Bank Handlowy.

Nieco inaczej, w porównaniu dwoma poprzednio wymienionymi polskimi bankami, ma się sprawa z trzecim uczestnikiem nowej, „innowacyjnej gry” LukasBankiem. Firma LUKAS S.A. zaczynała od finansowania zakupów w sklepach, a bank rozszerza tę ofertę. Był on naturalną kontynuacją rozwoju. „Jeżeli chcemy pożyczać to musimy najpierw zabrać te pieniądze. To jest naturalna droga”27. Nie było więc tu żadnej chęci zmiany wizerunku, poprawy relacji z klientem, tylko budowanie działalności bankowej od podstaw. Najprawdopodobniej bank opierając się na już prawie rocznych doświadczeniach konkurentów, zdecydował się kontynuować budowanie usług opartych na zaawansowanej technologii i odmiennym podejściu do obsługi. „Koncepcja banku została od początku opracowana wspólnie z agencją (reklamową) Corporate Profiles DDB. U jej podstaw legło przekonanie, że na rynku jest zapotrzebowanie na bank detaliczny z atrakcyjną ofertą opartą na nowoczesnej technice. (…) Klientom chodzi o sprawną i przyjazną obsługę”28. LukasBank można nazwać naśladowcą, a nie innowatorem, ponieważ forma jego działania wynika z sukcesu konkurentów. Nie prowadził on własnych badań koncepcyjnych, a jedynie na podstawie twierdzenia, że nowoczesna bankowość ma szansę być pożądaną, włączył się w nurt stworzony przez innych. Potwierdza tę teorię fakt, że to nie sam bank, ale jego agencja reklamowa, podpowiedziała mu w jakiej formie powinien oferować swoje usługi. Dla LukasBanku jest to sytuacja o tyle korzystna, że zaoszczędził on na badaniach nad zmianą formuły, a podążając za konkurencją w bardzo bliskiej odległości (czas – ok. pół roku), korzysta z jej świeżości. Będąc naśladowcą, ma wizerunek innowatora.

Od produktu masowego do obsługi dopasowanej do klienta

Rozwój bankowości detalicznej nie polegał jedynie na przeniesieniu usług z okienka do bankomatu, telefonu czy internetu. Równolegle zmieniała się segmentacja klientów. Zamiast jednej oferty dla wszystkich banki zaczęły rozpoznawać odmienne potrzeby osób młodych, rodzin, seniorów, zamożnych klientów oraz małych przedsiębiorców. Znaczenia nabrały częstotliwość korzystania z usług, poziom dochodów, skłonność do oszczędzania i oczekiwany sposób kontaktu. Dzięki temu rachunek, karta, kredyt i lokata mogły tworzyć pakiet odpowiadający konkretnemu stylowi zarządzania pieniędzmi.

Zmiana kanałów obsługi wpłynęła również na rolę placówki. Oddział przestał być jedynym miejscem realizacji prostych operacji, a coraz częściej służył konsultacji i sprzedaży bardziej złożonych produktów. Kanały samoobsługowe zapewniały dostęp przez całą dobę, lecz wymagały spójnych danych, jasnych procedur i budowania zaufania do technologii. Przewagę zyskiwał więc nie bank posiadający pojedyncze nowoczesne narzędzie, ale instytucja potrafiąca połączyć placówkę, telefon, bankomat i obsługę internetową w jedno doświadczenie klienta.

Przypisy

  1. M. Remisiewicz, McBank, „Wprost” z 12 grudnia 1999. ↩

  2. Ibidem. ↩

  3. J. Orgłowski, Cena nadal stanowi kryterium wyboru, „Prawo i gospodarka” z 2 kwietnia 1999 ↩

  4. P. Doliniak, W minioddziale i przez telefon, „Prawo i Gospodarka” z 30 kwietnia – 3 maja 1999. ↩

  5. Ibidem. ↩

  6. Nadeszło Millennium, „Marketing Polska” z 11-24 listopada 1998. ↩

  7. M. Łukasiewicz, Wywiad z prezesem Lukas S.A., „Gazeta Finansowa – Magazyn” nr 24 (41), s. 9. ↩

  8. J. Stępień, Co to za bank?, „Media i Marketing Polska” z 16-29 czerwca 1999. ↩

Bankowy Fundusz Gwarancyjny – zasady i znaczenie ochrony depozytów

5/5 - (1 vote)

1.3. Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Wszystkie depozyty klientów polskich banków objęte są jednolitym systemem gwarancji, wprowadzonym ustawą z 14 grudnia 1994 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

Do końca 1999 r. trzy największe polskie banki, w tym Powszechna Kasa Oszczędności, posiadały dodatkowo uzupełniające gwarancje Skarbu Państwa do pełnej wysokości wkładów.

Gwarancja Skarbu Państwa, zgodnie z ustawą, wygasły 1 stycznia 2000 r. Od tego dnia depozyty klientów PKO BP SA objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny został utworzony przede wszystkim dla zabezpieczenia wkładów na rachunkach klientów indywidualnych. środki tworzące fundusz gromadzone są przez banki zgodnie z rokrocznie ustalanym wskaźnikiem, określającym wysokość ich udziałów w funduszu ochrony depozytów. Są one lokowane w skarbowych papierach wartościowych i bonach pieniężnych NBP. Nie mogą być wykorzystywane do innych celów niż gwarancje bankowe, które obejmują zarówno konta prowadzone w złotych, jak i walutach obcych19.

Obecnie wkłady o równowartości 1000 euro są gwarantowane w 100 %, zaś wkłady o równowartości od 1000 euro do 11 000 euro są gwarantowane
w 90 %. W tej kwocie zawarte są odsetki, naliczone do dnia ogłoszenia upadłości banku.

Górny limit gwarantowanej kwoty będzie w najbliższych latach wzrastać20:

  1. od 1 stycznia 2001 r. do równowartości 15 000 euro,

  2. od 1 stycznia 2002 r. do równowartości 17 000 euro,

  3. od 1 stycznia 2003 r. do równowartości 20 000 euro.

Wygaśnięcie gwarancji państwowych dla wkładów gromadzonych w PKO BP SA nie ma wpływu na stan ich zabezpieczenia.

Zasady, według których utworzono polski system gwarancji depozytów. obowiązują w krajach Unii Europejskiej. Tym samym, polski sektor bankowy funkcjonuje zgodnie ze sprawdzonymi europejskimi wzorcami.

Jak system gwarantowania depozytów stabilizuje sektor bankowy

System gwarantowania depozytów działa na styku ochrony pojedynczego klienta i bezpieczeństwa całego rynku. Deponent przekazuje bankowi środki, ale zwykle nie ma wiedzy ani narzędzi pozwalających stale oceniać jakość jego aktywów, płynność i sposób zarządzania ryzykiem. Gdy pojawia się pogłoska o problemach instytucji, racjonalną reakcją pojedynczej osoby może być szybka wypłata oszczędności. Jeżeli tak postąpi wielu klientów naraz, nawet bank posiadający wartościowe aktywa może utracić bieżącą płynność. Wiarygodna gwarancja ogranicza tę skłonność, ponieważ oddziela bezpieczeństwo chronionej części wkładu od chwilowych obaw dotyczących banku.

Ochrona nie oznacza, że fundusz prowadzi rachunki zamiast banku albo na bieżąco przejmuje jego zobowiązania. Mechanizm uruchamia się po formalnym stwierdzeniu, że instytucja nie może zwrócić środków, zgodnie z procedurą przewidzianą dla danego przypadku. Następnie ustala się należność klienta, uwzględniając salda objętych ochroną rachunków i należne odsetki do wskazanego momentu. Znaczenie ma łączna pozycja deponenta w jednym banku, a nie sama liczba otwartych kont. Taka reguła zapobiega sztucznemu mnożeniu ochrony przez dzielenie tej samej kwoty między wiele rachunków w jednej instytucji.

Limit gwarancji pełni dwie funkcje. Po pierwsze, zapewnia realną ochronę oszczędności typowego gospodarstwa domowego oraz środków potrzebnych do codziennych rozliczeń. Po drugie, wyznacza granicę odpowiedzialności wspólnego systemu. Bez ograniczenia każda decyzja dużego inwestora byłaby zabezpieczona niezależnie od jej skali, co osłabiałoby potrzebę różnicowania ryzyka. Historyczne podnoszenie limitu można rozumieć jako dostosowywanie zakresu ochrony do rozwoju rynku i standardów europejskich. Dla wiarygodności ważne jest, aby zasady były znane przed kryzysem i nie zmieniały się pod wpływem nacisku pojedynczego banku.

Finansowanie systemu przez banki opiera się na założeniu, że bezpieczeństwo rynku jest wspólnym dobrem jego uczestników. Składki lub inne obowiązkowe wpłaty tworzą zasób, który może zostać użyty, gdy upada jedna z instytucji. Banki ponoszą koszt, ale w zamian korzystają z większego zaufania klientów do całego sektora. Zebrane środki powinny być lokowane bezpiecznie i płynnie, ponieważ ich celem nie jest maksymalizacja zysku, lecz gotowość do szybkiego użycia. Ryzykowna polityka inwestycyjna funduszu podważałaby sens zabezpieczenia dokładnie wtedy, gdy na rynkach pogarsza się sytuacja.

Wysokość obciążeń nakładanych na banki może uwzględniać rozmiar przyjmowanych depozytów, a w bardziej rozwiniętym modelu także profil ryzyka instytucji. Jednolita stawka jest prosta, lecz może oznaczać, że bank ostrożny płaci proporcjonalnie tyle samo co podmiot prowadzący agresywną politykę. Zróżnicowanie składek tworzy bodziec do utrzymywania bezpieczniejszego portfela, choć wymaga wiarygodnych danych i przejrzystej oceny. Niezależnie od metody opłaty nie powinny być ustalone na poziomie, który sam pogarsza kondycję słabszych banków. Fundusz musi łączyć zdolność finansową z rozsądnym rozłożeniem kosztu w czasie.

Sam zasób zgromadzony wcześniej może okazać się niewystarczający, zwłaszcza gdy problemy dotyczą kilku podmiotów jednocześnie. Konstrukcja systemu powinna więc określać możliwość pobrania dodatkowych wpłat, uzyskania finansowania pomostowego albo wykorzystania innych ściśle opisanych źródeł. Nie oznacza to automatycznego pokrywania wszystkich strat banku. Fundusz wypłaca środki w granicach ochrony, a następnie może dochodzić roszczeń w postępowaniu dotyczącym majątku upadłej instytucji. Odzyskane kwoty zmniejszają ostateczny koszt ponoszony przez system i jego uczestników.

Wypłata gwarantowanych środków jest najbardziej widocznym zadaniem funduszu, ale zapobieganie upadłości może być równie istotne. Pomoc dla banku przejmującego zagrożoną instytucję bywa tańsza niż likwidacja i wypłata wszystkich chronionych depozytów. Takie rozwiązanie zachowuje ciągłość obsługi rachunków, ogranicza zakłócenia w rozliczeniach oraz pozwala wykorzystać działającą sieć i relacje z klientami. Każda pomoc musi jednak wynikać z rachunku kosztów i realnego planu naprawczego. W przeciwnym razie fundusz tylko odracza problem i finansuje dalsze narastanie strat.

Gwarancje są częścią szerszej sieci bezpieczeństwa, obok nadzoru bankowego, banku centralnego i procedur uporządkowanego kończenia działalności. Nadzór powinien wcześnie wykrywać spadek kapitału, pogorszenie jakości kredytów i nadmierną koncentrację ryzyka. Bank centralny może wspierać płynność instytucji, która posiada odpowiednie aktywa, lecz przejściowo nie ma gotówki. Fundusz chroni deponentów lub uczestniczy w rozwiązaniu problemu banku. Jasny podział ról zmniejsza ryzyko, że każda instytucja będzie czekała na decyzję innej albo że ten sam koszt zostanie pokryty bez należytej kontroli.

Ochrona depozytów może jednak prowadzić do pokusy nadużycia. Klienci, pewni zwrotu środków, mają mniejszą motywację do sprawdzania wiarygodności banku, a zarząd może próbować zdobywać wkłady wysokim oprocentowaniem i przeznaczać je na ryzykowne aktywa. Ograniczają to wymogi kapitałowe, nadzór, odpowiedzialność właścicieli, limity ochrony oraz składki powiązane z ryzykiem. Ważne jest również, aby pomoc nie chroniła automatycznie akcjonariuszy i osób odpowiedzialnych za błędne decyzje. Gwarancja ma zabezpieczać uprawnionego deponenta, nie zaś zachowywać wartość inwestycji właściciela banku.

Zaufanie zależy nie tylko od zapisów ustawy, ale też od sprawności operacyjnej. Fundusz potrzebuje aktualnych danych pozwalających szybko ustalić, komu i jaka kwota przysługuje. Banki powinny przechowywać informacje w jednolitym formacie, prawidłowo identyfikować właścicieli środków i rozróżniać rachunki objęte ochroną. Konieczne są również przygotowane kanały wypłaty oraz procedury postępowania z rachunkami wspólnymi, walutami obcymi, spadkami i zobowiązaniami spornymi. Nawet hojny limit nie uspokoi rynku, jeśli klient spodziewa się wielomiesięcznego oczekiwania albo nie wie, jakie dokumenty ma przedstawić. Regularne testy gotowości pozwalają wykryć braki, zanim wydarzy się rzeczywisty kryzys. Obejmują próbne zestawienie danych, obliczenie kwot, wybór kanału wypłaty i sprawdzenie współpracy z innymi instytucjami. Dzięki temu ustawowa obietnica może zostać przełożona na terminową i przewidywalną obsługę.

Równie ważna jest komunikacja. Informacja o ochronie powinna wskazywać jej zakres, limit, sposób obliczania należności i moment uruchomienia, bez sugerowania, że każdy produkt oferowany przez bank jest depozytem. Klient musi odróżniać środki na rachunku od inwestycji, której wartość zależy od rynku. W sytuacji kryzysowej komunikaty powinny być szybkie, zgodne i oparte na potwierdzonych decyzjach. Brak informacji pozostawia miejsce dla pogłosek, natomiast obietnice wykraczające poza podstawę prawną mogą później pogłębić utratę wiarygodności.

Jednolity system gwarancyjny sprzyja także uczciwej konkurencji. Gdy wybrane banki korzystają z pełnej gwarancji państwa, klienci mogą wybierać je ze względu na szczególny status, a nie jakość oferty. Objęcie instytucji wspólnymi zasadami ogranicza tę przewagę i pozwala porównywać cenę, dostępność oraz poziom obsługi. Nie usuwa różnic między bankami, ale sprawia, że podstawowa ochrona depozytu nie zależy od formy własności ani historycznego związku ze Skarbem Państwa. Ma to szczególne znaczenie w okresie prywatyzacji i otwierania rynku na nowych uczestników.

Najlepszą miarą skuteczności gwarancji nie jest częstotliwość wypłat, lecz zdolność do zachowania spokoju oraz ciągłości usług wtedy, gdy pojedyncza instytucja ma problemy. Dobrze zaprojektowany fundusz nie zastępuje ostrożnego zarządzania bankiem i nie likwiduje strat w gospodarce. Ogranicza natomiast ich przenoszenie na osoby, które używają rachunków do oszczędzania i płatności, a zarazem zmniejsza ryzyko, że upadłość jednego podmiotu wywoła panikę wobec pozostałych. W ten sposób ochrona depozytów staje się nie tylko świadczeniem dla klienta, lecz także mechanizmem stabilizującym cały sektor.

Przypisy

  1. A. Dobaczewska, Bankowy Fundusz Gwarancyjny, PWN, Warszawa 2000, s. 76. ↩

  2. Ibidem, s. 78. ↩