1.3. Bankowy Fundusz Gwarancyjny
Wszystkie depozyty klientów polskich banków objęte są jednolitym systemem gwarancji, wprowadzonym ustawą z 14 grudnia 1994 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.
Do końca 1999 r. trzy największe polskie banki, w tym Powszechna Kasa Oszczędności, posiadały dodatkowo uzupełniające gwarancje Skarbu Państwa do pełnej wysokości wkładów.
Gwarancja Skarbu Państwa, zgodnie z ustawą, wygasły 1 stycznia 2000 r. Od tego dnia depozyty klientów PKO BP SA objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
Bankowy Fundusz Gwarancyjny został utworzony przede wszystkim dla zabezpieczenia wkładów na rachunkach klientów indywidualnych. środki tworzące fundusz gromadzone są przez banki zgodnie z rokrocznie ustalanym wskaźnikiem, określającym wysokość ich udziałów w funduszu ochrony depozytów. Są one lokowane w skarbowych papierach wartościowych i bonach pieniężnych NBP. Nie mogą być wykorzystywane do innych celów niż gwarancje bankowe, które obejmują zarówno konta prowadzone w złotych, jak i walutach obcych19.
Obecnie wkłady o równowartości 1000 euro są gwarantowane w 100 %, zaś wkłady o równowartości od 1000 euro do 11 000 euro są gwarantowane
w 90 %. W tej kwocie zawarte są odsetki, naliczone do dnia ogłoszenia upadłości banku.
Górny limit gwarantowanej kwoty będzie w najbliższych latach wzrastać20:
-
od 1 stycznia 2001 r. do równowartości 15 000 euro,
-
od 1 stycznia 2002 r. do równowartości 17 000 euro,
-
od 1 stycznia 2003 r. do równowartości 20 000 euro.
Wygaśnięcie gwarancji państwowych dla wkładów gromadzonych w PKO BP SA nie ma wpływu na stan ich zabezpieczenia.
Zasady, według których utworzono polski system gwarancji depozytów. obowiązują w krajach Unii Europejskiej. Tym samym, polski sektor bankowy funkcjonuje zgodnie ze sprawdzonymi europejskimi wzorcami.
Jak system gwarantowania depozytów stabilizuje sektor bankowy
System gwarantowania depozytów działa na styku ochrony pojedynczego klienta i bezpieczeństwa całego rynku. Deponent przekazuje bankowi środki, ale zwykle nie ma wiedzy ani narzędzi pozwalających stale oceniać jakość jego aktywów, płynność i sposób zarządzania ryzykiem. Gdy pojawia się pogłoska o problemach instytucji, racjonalną reakcją pojedynczej osoby może być szybka wypłata oszczędności. Jeżeli tak postąpi wielu klientów naraz, nawet bank posiadający wartościowe aktywa może utracić bieżącą płynność. Wiarygodna gwarancja ogranicza tę skłonność, ponieważ oddziela bezpieczeństwo chronionej części wkładu od chwilowych obaw dotyczących banku.
Ochrona nie oznacza, że fundusz prowadzi rachunki zamiast banku albo na bieżąco przejmuje jego zobowiązania. Mechanizm uruchamia się po formalnym stwierdzeniu, że instytucja nie może zwrócić środków, zgodnie z procedurą przewidzianą dla danego przypadku. Następnie ustala się należność klienta, uwzględniając salda objętych ochroną rachunków i należne odsetki do wskazanego momentu. Znaczenie ma łączna pozycja deponenta w jednym banku, a nie sama liczba otwartych kont. Taka reguła zapobiega sztucznemu mnożeniu ochrony przez dzielenie tej samej kwoty między wiele rachunków w jednej instytucji.
Limit gwarancji pełni dwie funkcje. Po pierwsze, zapewnia realną ochronę oszczędności typowego gospodarstwa domowego oraz środków potrzebnych do codziennych rozliczeń. Po drugie, wyznacza granicę odpowiedzialności wspólnego systemu. Bez ograniczenia każda decyzja dużego inwestora byłaby zabezpieczona niezależnie od jej skali, co osłabiałoby potrzebę różnicowania ryzyka. Historyczne podnoszenie limitu można rozumieć jako dostosowywanie zakresu ochrony do rozwoju rynku i standardów europejskich. Dla wiarygodności ważne jest, aby zasady były znane przed kryzysem i nie zmieniały się pod wpływem nacisku pojedynczego banku.
Finansowanie systemu przez banki opiera się na założeniu, że bezpieczeństwo rynku jest wspólnym dobrem jego uczestników. Składki lub inne obowiązkowe wpłaty tworzą zasób, który może zostać użyty, gdy upada jedna z instytucji. Banki ponoszą koszt, ale w zamian korzystają z większego zaufania klientów do całego sektora. Zebrane środki powinny być lokowane bezpiecznie i płynnie, ponieważ ich celem nie jest maksymalizacja zysku, lecz gotowość do szybkiego użycia. Ryzykowna polityka inwestycyjna funduszu podważałaby sens zabezpieczenia dokładnie wtedy, gdy na rynkach pogarsza się sytuacja.
Wysokość obciążeń nakładanych na banki może uwzględniać rozmiar przyjmowanych depozytów, a w bardziej rozwiniętym modelu także profil ryzyka instytucji. Jednolita stawka jest prosta, lecz może oznaczać, że bank ostrożny płaci proporcjonalnie tyle samo co podmiot prowadzący agresywną politykę. Zróżnicowanie składek tworzy bodziec do utrzymywania bezpieczniejszego portfela, choć wymaga wiarygodnych danych i przejrzystej oceny. Niezależnie od metody opłaty nie powinny być ustalone na poziomie, który sam pogarsza kondycję słabszych banków. Fundusz musi łączyć zdolność finansową z rozsądnym rozłożeniem kosztu w czasie.
Sam zasób zgromadzony wcześniej może okazać się niewystarczający, zwłaszcza gdy problemy dotyczą kilku podmiotów jednocześnie. Konstrukcja systemu powinna więc określać możliwość pobrania dodatkowych wpłat, uzyskania finansowania pomostowego albo wykorzystania innych ściśle opisanych źródeł. Nie oznacza to automatycznego pokrywania wszystkich strat banku. Fundusz wypłaca środki w granicach ochrony, a następnie może dochodzić roszczeń w postępowaniu dotyczącym majątku upadłej instytucji. Odzyskane kwoty zmniejszają ostateczny koszt ponoszony przez system i jego uczestników.
Wypłata gwarantowanych środków jest najbardziej widocznym zadaniem funduszu, ale zapobieganie upadłości może być równie istotne. Pomoc dla banku przejmującego zagrożoną instytucję bywa tańsza niż likwidacja i wypłata wszystkich chronionych depozytów. Takie rozwiązanie zachowuje ciągłość obsługi rachunków, ogranicza zakłócenia w rozliczeniach oraz pozwala wykorzystać działającą sieć i relacje z klientami. Każda pomoc musi jednak wynikać z rachunku kosztów i realnego planu naprawczego. W przeciwnym razie fundusz tylko odracza problem i finansuje dalsze narastanie strat.
Gwarancje są częścią szerszej sieci bezpieczeństwa, obok nadzoru bankowego, banku centralnego i procedur uporządkowanego kończenia działalności. Nadzór powinien wcześnie wykrywać spadek kapitału, pogorszenie jakości kredytów i nadmierną koncentrację ryzyka. Bank centralny może wspierać płynność instytucji, która posiada odpowiednie aktywa, lecz przejściowo nie ma gotówki. Fundusz chroni deponentów lub uczestniczy w rozwiązaniu problemu banku. Jasny podział ról zmniejsza ryzyko, że każda instytucja będzie czekała na decyzję innej albo że ten sam koszt zostanie pokryty bez należytej kontroli.
Ochrona depozytów może jednak prowadzić do pokusy nadużycia. Klienci, pewni zwrotu środków, mają mniejszą motywację do sprawdzania wiarygodności banku, a zarząd może próbować zdobywać wkłady wysokim oprocentowaniem i przeznaczać je na ryzykowne aktywa. Ograniczają to wymogi kapitałowe, nadzór, odpowiedzialność właścicieli, limity ochrony oraz składki powiązane z ryzykiem. Ważne jest również, aby pomoc nie chroniła automatycznie akcjonariuszy i osób odpowiedzialnych za błędne decyzje. Gwarancja ma zabezpieczać uprawnionego deponenta, nie zaś zachowywać wartość inwestycji właściciela banku.
Zaufanie zależy nie tylko od zapisów ustawy, ale też od sprawności operacyjnej. Fundusz potrzebuje aktualnych danych pozwalających szybko ustalić, komu i jaka kwota przysługuje. Banki powinny przechowywać informacje w jednolitym formacie, prawidłowo identyfikować właścicieli środków i rozróżniać rachunki objęte ochroną. Konieczne są również przygotowane kanały wypłaty oraz procedury postępowania z rachunkami wspólnymi, walutami obcymi, spadkami i zobowiązaniami spornymi. Nawet hojny limit nie uspokoi rynku, jeśli klient spodziewa się wielomiesięcznego oczekiwania albo nie wie, jakie dokumenty ma przedstawić. Regularne testy gotowości pozwalają wykryć braki, zanim wydarzy się rzeczywisty kryzys. Obejmują próbne zestawienie danych, obliczenie kwot, wybór kanału wypłaty i sprawdzenie współpracy z innymi instytucjami. Dzięki temu ustawowa obietnica może zostać przełożona na terminową i przewidywalną obsługę.
Równie ważna jest komunikacja. Informacja o ochronie powinna wskazywać jej zakres, limit, sposób obliczania należności i moment uruchomienia, bez sugerowania, że każdy produkt oferowany przez bank jest depozytem. Klient musi odróżniać środki na rachunku od inwestycji, której wartość zależy od rynku. W sytuacji kryzysowej komunikaty powinny być szybkie, zgodne i oparte na potwierdzonych decyzjach. Brak informacji pozostawia miejsce dla pogłosek, natomiast obietnice wykraczające poza podstawę prawną mogą później pogłębić utratę wiarygodności.
Jednolity system gwarancyjny sprzyja także uczciwej konkurencji. Gdy wybrane banki korzystają z pełnej gwarancji państwa, klienci mogą wybierać je ze względu na szczególny status, a nie jakość oferty. Objęcie instytucji wspólnymi zasadami ogranicza tę przewagę i pozwala porównywać cenę, dostępność oraz poziom obsługi. Nie usuwa różnic między bankami, ale sprawia, że podstawowa ochrona depozytu nie zależy od formy własności ani historycznego związku ze Skarbem Państwa. Ma to szczególne znaczenie w okresie prywatyzacji i otwierania rynku na nowych uczestników.
Najlepszą miarą skuteczności gwarancji nie jest częstotliwość wypłat, lecz zdolność do zachowania spokoju oraz ciągłości usług wtedy, gdy pojedyncza instytucja ma problemy. Dobrze zaprojektowany fundusz nie zastępuje ostrożnego zarządzania bankiem i nie likwiduje strat w gospodarce. Ogranicza natomiast ich przenoszenie na osoby, które używają rachunków do oszczędzania i płatności, a zarazem zmniejsza ryzyko, że upadłość jednego podmiotu wywoła panikę wobec pozostałych. W ten sposób ochrona depozytów staje się nie tylko świadczeniem dla klienta, lecz także mechanizmem stabilizującym cały sektor.