Proces harmonizacji szeroko rozumianego prawa bankowego do standardów UE

5/5 - (1 vote)

Zgodnie z art. 44 rozdz. 2 Układu Europejskiego, Polska zobowiązała się ułatwić podejmowanie działalności na swoim terytorium przez przedsiębiorstwa i obywateli państw członkowskich Unii. W odniesieniu do usług finansowych Polska zobowiązana jest zapewnić stopniowo jednakowe traktowanie (tzw. traktowanie narodowe), ale nie później niż do końca okresu przejściowego, czyli do 1.02.2004 r. Z drugiej strony, przystępując w 1996 r. do Konwencji o Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, Polska zobowiązała się do rozszerzenia na wszystkie kraje członkowskie OECD „stosowania wszelkich środków liberalizacji (…). Polska zapewni, że zezwolenia na zakładanie instytucji finansowych, włączając w to banki i towarzystwa ubezpieczeniowe, udzielane będą na zasadzie traktowania narodowego.”. Odnośnie warunków zakładania i funkcjonowania oddziałów i przedstawicielstw inwestorów zagranicznych w sektorze bankowości i usług finansowych Polska zobowiązała się wprowadzić liberalizację od dnia 1 stycznia 1999 r. Po tej dacie wprowadzone zostaną następujące zmiany:

  • nie będzie można ograniczyć liczby oddziałów banków zagranicznych, które zechcą działać w Polsce,
  • nowy bank zagraniczny nie będzie musiał angażować się w sanację banku polskiego.

Tak więc, zapis artykułów Układu Europejskiego został częściowo zastąpiony zobowiązaniami przyjętymi przez Polskę w ramach uczestnictwa w OECD. Początek 1999 r. oznacza de facto dla Polski zniesienie ograniczeń dla banków zagranicznych w dostępie do rynku finansowego. Jest to poważny problem dla polskich banków i instytucji finansowych, znacznie opóźnionych zwłaszcza w dziedzinie rozwiązań i technologii informatycznych. Od 1 stycznia 2000 r. Polska dodatkowo zobowiązuje się do zezwolenia na transgraniczne operacje na rachunkach depozytowych, dokonywane przez osoby krajowe w instytucjach zagranicznych. Oznacza to, że system bankowy -niezależnie od stopnia dostosowania do regulacji Wspólnot Europejskich – musi być otwarty na transgraniczne świadczenie usług bankowych. Dotyczy to zwłaszcza działalności pożyczkowej i kredytowej z terminem spłaty dłuższym niż jeden rok. Jak wynika z sondaży opublikowanych 4 maja 1998 r. przez dziennik „Prawo i Gospodarka” polscy bankowcy sceptycznie oceniają możliwości przygotowania się naszego sektora do pełnego otwarcia rynku finansowego w Polsce.

Zdaniem 44% badanych w sondażu przeprowadzonym przez Centrum Badania Opinii Społecznej na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych, większość banków nie zdąży się do tego przygotować. Odmienny pogląd prezentuje zaledwie 20% pytanych. Bankowcy znacznie lepiej oceniają tu sytuację swoich własnych instytucji – 62% badanych odpowiada, że ich bank zdąży się przygotować na możliwość otwierania w Polsce oddziałów przez instytucje z zagranicy. Większość biorących udział w sondażu jest zdania, że możliwość konkurencji z bankami zagranicznymi będzie mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie naszego sektora. Zwiększy się wybór i dostępność usług bankowych, wzrośnie ich jakość. Chociaż klienci mogą się spodziewać poprawy swojej sytuacji, inaczej – jak wynika z sondażu – może być w przypadku samych banków. Oprócz zmniejszenia ich liczby (o czym mówi 60% badanych), banki będą musiały pokonać barierę technologiczną, jaka dzieli je od standardów europejskich (tak sądzi 76% badanych) oraz zmienić sposób myślenia i przyzwyczajenia pracowników (29%). Bankowcy są również zdania, że w trakcie negocjacji akcesyjnych z Unią polskie banki wymagają szczególnej ochrony (takie poglądy mają przede wszystkim przedstawiciele banków spółdzielczych – 68% i państwowych – 75%).

Realizacja przez Polskę zapisów Układu Europejskiego, stopień zaawansowania naszych reform gospodarczych oraz proces dostosowań prawnych, realizowanych w oparciu o Białą Księgę Komisji, zostały oficjalnie ocenione przez Komisję Europejską w opinii (avis) wydanej 16 lipca 1997 r. Avis stanowi rekomendację do ubiegania się o przyszłe członkostwo w Unii. W dziedzinie finansowej oraz usług bankowych Opinia Komisji generalnie jest dla Polski pozytywna. Pierwsza Dyrektywa bankowa UE, dyrektywa o współczynniku wypłacalności i dyrektywa o zapobieganiu praniu brudnych pieniędzy, określone w Białej Księdze jako środki pierwszego etapu, zostały w całości lub części włączone do polskiego prawodawstwa. Jednak sektor bankowy i finansowy wciąż wymaga dalszych reform. I tak, zwrócono uwagę, że zbyt wolno przebiega restrukturyzacja sektora bankowego oraz jego dostosowanie do potrzeb rozwiniętego rynku. Liczba oddziałów banków w Polsce jest raczej niska i transakcje w sektorze prywatnym odbywają się głównie na zasadzie gotówkowej.

Rynek kredytów jest rozproszony. Ponadto wskaźnikiem niedostatecznego poziomu konkurencji w sektorze bankowym jest różnica między stopą oprocentowania depozytów i kredytów, która nadal pozostaje wysoka, zaś banki mają problemy ze ściągalnością tzw. złych długów. Negatywnie oceniono również mały udział banków w finansowaniu procesów rozwojowych, niską kapitalizację rynku giełdowego, brak wyspecjalizowanych, pozabankowych instytucji finansowych oraz nadregulację rynku kapitałowego. Generalnie rzecz biorąc, Komisja stwierdziła, że polski rynek finansowy znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, mimo iż wielkość i płynność tego rynku znacznie się ostatnio zwiększyła. Wniosek dla Polski jest tylko jeden: jeżeli chcemy sprostać konkurencji banków zagranicznych, musimy podejmować działania zmierzające do umocnienia rangi tego sektora m.in. poprzez przyspieszenie procesu prywatyzacji i konsolidacji banków tym bardziej, że już w chwili obecnej banki zagraniczne działające w Polsce stają się coraz bardziej aktywne. Część z nich zapowiedziała już rozpoczęcie działalności detalicznej, inne dopiero przymierzają się do tego rodzaju usług. Faktem jest, że zdecydowana większość z nich stara się zwiększyć liczbę placówek na terenie naszego kraju, umacniając w ten sposób swoją pozycję.

W trakcie swojej wizyty (27 – 28.01.1998 r.) w Warszawie, Komisarz Unii Europejskiej, Mario Monti, odpowiedzialny za jednolity rynek, usługi finansowe i sprawy podatkowe, przekazał stronie polskiej dwa dokumenty zawierające konieczne do wypełnienia zadania dla krajów starających się o członkostwo w Unii Europejskiej (są to tzw. Road Map, czyli „Mapy dróg dla osiągnięcia przez Polskę zgodności z poszczególnymi sektorami jednolitego rynku”. Dokumenty te, w odróżnieniu od Białej Księgi, zostały przygotowane oddzielnie dla każdego z krajów kandydujących do członkostwa w UE). Wśród priorytetów, na szóstym miejscu znajduje się problem wzmocnienia systemu bankowego. Problemem pozostaje nadal „pranie brudnych pieniędzy”. Unia oferuje pomoc bankowcom i służbom odpowiedzialnym za wykrywanie i karanie tego procederu poprzez szkolenia i przekazywani własnych doświadczeń. Dokument stwierdza również, że nadzór sektora bankowego powinien zostać zreformowany. Urzędnicy Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego będą szkoleni przez odpowiednie służby z państw Unii Europejskiej, a klienci banków informowani o swoich prawach i korzyściach płynących z funkcjonowania sprawnego i bezpiecznego systemu bankowego.

Najbardziej reprezentatywny przegląd opinii krajowych autorytetów z dziedziny integracji europejskiej zawiera Biała Księga, opracowana na zlecenie Pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej i Pomocy Zagranicznej, w 1994 r. – w warstwie ekonomicznej, w 1995 r.- w zakresie problemów prawnych dostosowania do wymagań UE. Zdaniem Profesora Leszka Jasińskiego zagadnienia finansowe, a zwłaszcza bankowość, mogą się okazać w przyszłości swego rodzaju integracyjnym wąskim gardłem. Rozszerzeniu przez banki zakresu świadczonych usług, ich prywatyzacji i poprawie sytuacji ekonomicznej powinna towarzyszyć koncentracja kapitałowo-organizacyjna, która ma doprowadzić do powstania kilku dużych i uniwersalnych banków komercyjnych. Jest to jedyna droga dla polskiego systemu bankowego (gdyby połączyć kapitały wszystkich polskich banków i stworzyć z nich jedną instytucję kredytową, bank taki znalazłby się między 50 a 60 miejscem na liście banków świata), jednak nie zawsze w pełni akceptowana o czym mogą świadczyć opisane w poprzednim rozdziale protesty pracowników Powszechnego Banku Gospodarczego SA w Łodzi, broniących się przed połączeniem tego banku z Bankiem Pekao SA. Profesor Józef Rutkowski proces dostosowawczy wpisuje w szersze ramy dyskusji o finansowaniu przebudowy gospodarki, zwraca uwagę na niską sprawność banków jako pośredników finansowych w procesach inwestycyjnych i rozwojowych. Nie wystarczy zmienić paru norm prawnych, poprawić z grubsza organizację aparatu bankowego czy zwiększyć liczbę banków i ich zasoby kapitałowe. Konieczna jest zmiana mentalności kadr bankowych, tymczasem przygotowanie do zawodu bankowca wynosi około 5 lat, natomiast do stanowiska kierowniczego około 10 lat. Dystans kadrowy, dzielący polskie banki od banków w krajach UE może być nadrobiony nie wcześniej niż za około 10 lat.

Ekspertyzy instytucji zagranicznych wskazują przede wszystkim na niedokapitalizowanie większości banków, zbyt wolną prywatyzację, złą jakość portfela kredytowego, niskie zaufanie deponentów do struktury sektora bankowego, nie włączanie się banków w szersze kredytowanie sektora wytwórczego. „Przegląd gospodarczy OECD” z 1994 r. pisze, że „(…) Istnieją podstawy, aby przypuszczać, że obecna struktura (systemu bankowego) nie będzie sprzyjała skutecznemu pośrednictwu finansowemu i stabilizacji: główne banki posiadają wąski zasięg regionalny i ograniczoną sieć oddziałów, relacje: koszty operacyjne – aktywa są wysokie w porównaniu z innymi krajami. (… ) Pewna redukcja banków może być konieczna.”. Międzynarodowa analiza porównawcza wskazuje, że Polska będzie w stanie zbudować sprawny system bankowy, a jego fundamentem staną się 2-3 ogólnokrajowe banki uniwersalne (za „Studium sektoralne bankowości polskiej” przygotowane przez firmę Arthur Andersen).

Proces dostosowywania systemu bankowego do międzynarodowych standardów musi być wyposażony w „układ wczesnego ostrzegania”. Chroniłby on przed zakłóceniami – o regionalnym i jednocześnie globalnym charakterze – w funkcjonowaniu rynków finansowych i instytucji kredytowych. W ramach działań harmonizacyjnych musi powstać instytucja zarządzania zjawiskami kryzysowymi. Powinna się ona zająć typowymi symptomami zagrożeń, takimi jak: • nadmierne zatrudnienie w bankach,

  • przejmowanie na zasadach niekomercyjnych technicznych bankrutów,
  • erozja koncepcji tajemnicy bankowej,
  • konkurencja gwarancjami depozytów.

Generalnie można więc uznać, że proces harmonizacji szeroko rozumianego prawa bankowego do standardów UE jest w Polsce zaawansowany. Specjaliści uważają, że wynika to między innymi z faktu, że pierwsze działania dostosowawcze sięgają jeszcze roku 1989, kiedy to tworząc ramy prawne dla nowego ładu gospodarczego, odwołano się również do europejskich wzorców.

Dodaj komentarz