Kredyt kupiecki

5/5 - (2 votes)

Odroczenie płatności za zobowiązania handlowe, zwane potocznie kredytem handlowym lub kupieckim, stanowi ok. 50 % całości zobowiązań małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce[1]. Sytuacja ta jest w dużej części wymuszona brakiem dostępu do kredytów bankowych – dla wielu przedsiębiorstw, zwłaszcza małych i mikro, kredyt kupiecki stanowi szansę na przetrwanie i utrzymanie się na rynku. Istotne znaczenie ma również fakt, iż przy tego rodzaju kredycie, kredytodawcy z reguły nie żądaj ą zabezpieczeń, które byłyby niezbędne w przypadku ubiegania się o kredyt bankowy.

Wyróżniane są dwa rodzaje kredytu kupieckiego:

  1. kredyt dostawcy,
  2. kredyt odbiorcy.

W pierwszym przypadku polega on na odroczeniu płatności za sprzedany towar. Koszt odroczenia z reguły wkalkulowany jest w cenę towaru – jest nim tzw. skonto, czyli rabat lub upust, jaki oferowany jest nabywcy w przypadku dokonania płatności za towar w terminie wcześniejszym, niż wyszczególniony na fakturze sprzedaży. Znając wartość skonta, termin płatności faktury oraz termin, do którego należy opłacić fakturę, aby móc uzyskać upust, koszt kredytu kupieckiego można wyznaczyć przy pomocy następującego wzoru[2]:

S             365 dni

K =           – x – x 100 %

100 S Z – D

gdzie:

K – roczny nominalny koszt kredytu kupieckiego,

S – wartość upustu (w % od wartości faktury),

Z – maksymalny okres zapłaty za fakturę,

D – termin zapłaty, który warunkuje możliwość skorzystania z upustu (w przypadku płatności natychmiastowej D = 0).

W przypadku, w którym kredyt kupiecki wykorzystywany jest cyklicznie w ciągu roku, efektywny roczny koszt takiego kredytu będzie nieco wyższy. Przy założeniu, że warunki na jakich jest on zaciągany nie ulegają zmianie, można go wyznaczyć z następującego wzoru[3]:

KE = (1H^)N1

gdzie:

KE – efektywny roczny koszt kredytu,

K – nominalny koszt kredytu (policzony zgodnie z poprzednim wzorem),

N – ilość powtórzeń kredyty kupieckiego w ciągu roku.

Jeżeli przedsiębiorstwo ma możliwość zaciągnięcia kredytu bankowego, wskazane jest porównanie kosztów obu kredytów. Może się bowiem okazać, iż w określonej sytuacji gospodarczej opłaca się przedsiębiorstwu zaciągnąć kredyt bankowy dla sfinansowania faktury, aby uzyskać korzystny upust od jej wartości. Należy przy tym pamiętać, że w przypadku kredytu bankowego, przy założeniu działalności przynoszącej odpowiednie zyski, występuje tarcza podatkowa, która obniża efektywny koszt kredytu.

Z kolei kredyt odbiorcy ma z reguły formę przedpłaty, czyli wpłaty na rachunek dostawcy środków finansowych za dobra, które nie zostały jeszcze wyprodukowane. Znamienny jest w tej sytuacji fakt, że kredyt tego typu nie tylko stanowi źródło finansowania, ale również gwarantuje kredytobiorcy sprzedaż swoich produktów lub usług[4]. Ponieważ jednak kredyt odbiorcy wydaje się występować stosunkowo rzadko, głównie w sytuacji niedoboru danego dobra na rynku, monopolu lub specyficznych przedsięwzięć inwestycyjnych (np. przedpłaty na mieszkania, związane z kosztowną budową osiedla mieszkaniowego), nie zostanie on szerzej omówiony w tej pracy.

Podsumowanie

Na rynku widoczna jest szeroka oferta kredytów bankowych, w tym atrakcyjnych form kredytowania w postaci kredytów preferencyjnych. Nie oznacza to oczywiście, że są one dostępne dla każdego przedsiębiorstwa. W szczególności kredyty preferencyjne wymagają od
potencjalnego kredytobiorcy spełnienia wielu dodatkowych kryteriów. Istotną przeszkodą jest również brak zdolności kredytowej, rozumiany jako brak wystarczająco silnej kondycji ekonomiczno – finansowej przedsiębiorstwa, która zabezpieczałaby spłatę kredytu wraz z odsetkami w wymaganym przez bank stopniu. Jednym ze sposobów na podwyższenie zdolności kredytowej wydaje się być skorzystanie z oferty funduszy poręczeniowych. Zgodnie ze wzorem na wskaźnik DSCR, istotny jest również poziom wykazywanych zysków.

W celu pozyskania dodatkowych środków obrotowych, sugerowane jest również – przynajmniej w stosunku do stałych kontrahentów – zastosowanie weksla we wzajemnych rozliczeniach. Powinno to pozwolić na zredukowanie poziomu wykorzystania kredytów obrotowych i w rezultacie na zmniejszenie wysokości płaconych odsetek.

Formą finansowania, która stosowana jest najczęściej w przypadku działalności gospodarczej osób fizycznych, jest zaciąganie zobowiązań przez właściciela firmy i przeznaczanie pozyskanych w ten sposób środków na finansowanie działalności. Pomimo, że pozyskanie tą drogą większej ilości środków jest raczej wątpliwe, to jest ona szczególnie istotna w przypadku działalności o niedużej skali, np. pracy wykonanej w domu, gdyż często pozwala sfinansować ją w 100 % – np. w postaci komputera lub samochodu właściciela, wykorzystywanego do zarówno do celów osobistych, jak i do prowadzenia działalności gospodarczej.


[1] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 93.

[2] Ibidem, s. 160.

[3] Ibidem.

[4] Ibidem, s. 94.

Kredyt inwestycyjny

5/5 - (3 votes)

Kredyty inwestycyjne udzielane są z reguły na okresy dłuższe niż 1 rok i służą sfinansowaniu konkretnych przedsięwzięć inwestycyjnych[1]. Przedmiotem finansowania może być każdy środek zaliczany do majątku trwałego przedsiębiorstwa, stąd kredyty inwestycyjne udzielane są na inwestycje:

  • materialne – w rzeczowe składniki majątku trwałego (urządzenia, budynki),
  • niematerialne – w wartości niematerialne i prawne (patenty, prawa autorskie),
  • finansowe – w papiery wartościowe (akcje, udziały w innych przedsiębiorstwach)[2].

Kredyt udzielany jest w rachunku kredytu, a jego wykorzystanie odbywa się w formie realizacji przez bank zleceń płatniczych kredytobiorcy, które wiążą się z realizacją kredytowanej inwestycji. Najczęściej kredytobiorca przedstawia faktury, które następnie opłaca bank przelewając określoną kwotę środków pieniężnych na rachunki kontrahentów. W przypadku inwestycji, której okres realizacji jest rozłożony w czasie (np. budowa budynku), wypłata kredytu następuje z reguły transzami, przy czym wypłata kolejnej transzy uzależniona jest od właściwego wykorzystania poprzedniej[3].

Często stosowana jest karencja, czyli odroczenie spłaty rat kapitałowych kredytu na pewien okres, np. niezbędny do osiągnięcia zdolności produkcyjnej. W okresie karencji kredytobiorca spłaca tylko raty odsetkowe.

Procedura uzyskania kredyty inwestycyjnego z reguły wydłużona jest w czasie oraz wymaga opracowania biznesplanu. Jednocześnie banki, rozpatrując wnioski kredytowe, z reguły opierają swoją decyzję na zwykłej sprawozdawczości finansowej danego przedsiębiorstwa[4].

Oznacza to, że analizując dokumenty finansowe firmy, badają one, czy firma będzie w stanie spłacić kredyt z bieżących wpływów – uwzględniając dodatkowe przychody z planowej inwestycji tylko do pewnego stopnia. Stanowi to wyraz ostrożności w ocenie przez banki przyszłych wpływów z realizowanej inwestycji, ale jednocześnie jest dużym utrudnieniem w pozyskiwaniu środków, niezbędnych do realizacji inwestycji.

Nie dotyczy to finansowania określanego mianem project finance (czyt.: prodżekt fajnens, dosł.: finansowanie projektów), w którym bada się możliwości spłaty kredytu przede wszystkim z nadwyżek, które zostaną wygenerowane w wyniku realizacji projektu inwestycyjnego. Badania takie przeprowadzane są jednak najczęściej w odniesieniu do dużych, wielomilionowych inwestycji, które wykraczają poza sferę inwestycji dokonywanych przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Ponieważ sporządzenie profesjonalnego biznes planu wiąże się często z poniesieniem dużych kosztów, powstaje pytanie, na ile szczegółowy powinien być ten dokument. Rozmowa z pracownikiem działu kredytów może np. wykazać, że wymagany jest tylko szczegółowy kosztorys inwestycji, bez skomplikowanych prognoz przyszłych wpływów[5].

Niektóre pozycje biznesplanu, takie jak np. pozycja firmy na rynku, główni konkurenci, struktura dostawców i odbiorców itp., często mogą być także wyjaśnione w bezpośredniej rozmowie z pracownikiem kredytowym banku. W szczególności, jeżeli rozmowa dotyczy większych kredytów (np. powyżej 200 000 zł), a pracownik odpowiedzialny jest za sporządzenie wniosku przedstawianego tzw. komitetowi kredytowemu, czyli osobom podejmującym decyzję o ewentualnym przyznaniu finansowania. W takiej sytuacji to pracownik banku zobligowany jest uzyskania informacji niezbędnych dla jasnego i rzeczowego przedstawienia opisania firmy – a przedsiębiorca powinien mu ich po prostu udzielić. Oczywiście, na dodatkowe obciążanie pracą pracowników kredytowych pozwolić sobie mogą przede wszystkim firmy o dobrej kondycji finansowej i ustabilizowanej pozycji na rynku. Najczęściej jednak występuje sytuacja, w której kredyt niezbędny jest przedsiębiorstwu do dalszej działalności, a jej kondycja finansowa budzi pewne zastrzeżenia. W takim przypadku nie należy dawać bankowi dodatkowych powodów do odrzucenia wniosku.

Należy także pamiętać o jeszcze jednym aspekcie związanym z finansowaniem inwestycji. Niektórzy przedsiębiorcy finansują inwestycje w środki trwałe w oparciu o kredyty obrotowe (tzw. „wyciąganie pieniędzy z obrotu”), a także odroczenia terminów płatności kontrahentom (tzw. kredyty kupieckie). Pozwala to na uniknięcie kosztów związanych z udzieleniem przez bank kredytu. Jednocześnie jednak może prowadzić do utraty płynności finansowej i w rezultacie bankructwa firmy. Istnieje wprawdzie wiele firm, które finansują zakupy aktywów trwałych zobowiązaniami wobec dostawców[6], ale najczęściej są to firmy duże, o silnej pozycji rynkowej pozwalającej wymóc dłuższe terminy płatności na kontrahentach. O ile jednak hipermarket, a w szczególności należący do międzynarodowej sieci, posiadającej olbrzymie zaplecze finansowe, może postępować w ten sposób bez większych obaw o utratę płynności, o tyle w przypadku typowego przedsiębiorstwa z segmentu MŚP wiąże się to z reguły ze sporym ryzykiem. Kluczowe znaczenie ma w takiej sytuacji zarządzanie majątkiem obrotowym.


[1]  A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 65.

[2] Informacje z serwisu internetowego „E-finanse dla rzemosła i małych przedsiębiorstw”, powstałego dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego w ramach Programu Edukacji Ekonomicznej

[3] M. Molo, M. Bielówka, Przegląd…, op. cit., s. 42.

[4] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 67.

[5] Informacje wewnętrzne Fortis Bank Polska S.A.

[6] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 65.

Kredyty bankowe

5/5 - (4 votes)

praca o finansowaniu przedsiębiorstw napisana w studium podyplomowym

Kredyty bankowe stanowią podstawowe źródło finansowania działalności przedsiębiorstw. Oferta banków jest w tym zakresie na tyle różnorodna, że może prowadzić do zagubienia się początkujących kredytobiorców w gąszczu nazw i specyficznych warunków, na jakich oferowane są kredyty. W praktyce, wyróżniane są następujące kryteria ich podziału[1]:

  1. Okres kredytowania
  2. Sposób udzielenia kredytu
  3. Przeznaczenie kredytu
  4. Waluta kredytu (złotowe lub walutowe)

Polskie banki rozróżniają w swych regulaminach:

  1. kredyty krótkoterminowe, udzielane na okres do 1 roku,
  2. kredyty średnioterminowe, z terminem spłaty od 1 roku do 3 lat,
  3. kredyty długoterminowe, z terminem spłaty powyżej 3 lat.

Jeżeli chodzi o sposób udzielenia kredytu pod względem operacyjnym, wyróżniamy:

  1. kredyt w rachunku bieżącym,
  2. kredyt w rachunku kredytowym.

W pierwszej metodzie zadłużenie występuje w postaci salda debetowego (ujemnego) na rachunku bieżącym kredytobiorcy. Powstaje ono w wyniku jego dyspozycji płatniczych, realizowanych w ciężar tego rachunku. Każdy wpływ na rachunek bieżący (np. z tytułu sprzedaży) powoduje spłatę kredytu, jednocześnie dając możliwość ponownego zadłużenia się o spłaconą kwotę – do wysokości przyznanego przez bank limitu.

Uruchomienie kredytu w rachunku kredytowym następuje z kolei poprzez otwarcie dla kredytobiorcy wydzielonego rachunku kredytowego, w celu ewidencjonowania stopnia wykorzystania kredytu oraz jego spłaty. Kolejne transze kredytu wypłacane są kredytobiorcy na podstawie jego dyspozycji uruchomienia kredytu i odbywają się w drodze[2]:

  • przeksięgowania określonej kwoty na rachunek bieżący,
  • bezpośredniej realizacji dyspozycji płatniczych kredytobiorcy – na rzecz jego kontrahentów.

Należy zaznaczyć, że w praktyce wyróżniany jest także podział kredytów na odnawialne i nieodnawialne. W przypadku kredytów odnawialnych, każda spłata kredytu pozwala na ponowne zadłużenie się, do wysokości przyznanego limitu. Stąd kredyt w rachunku bieżącym nazywany będzie dokładniej „kredytem odnawialnym w rachunku bieżącym”. Ponieważ jednak nie istnieje możliwość udzielenia kredytu nieodnawialnego w rachunku bieżącym, z reguły pomija się przymiotnik „odnawialny” i przyjmuje się to w sposób umowny. Kredyt nieodnawialny tym różni się od odnawialnego, że spłata jego całości lub części nie daje możliwości ponownego zadłużania się. Typowym kredytem nieodnawialnym jest np. kredyt inwestycyjny.

Biorąc pod uwagę powyższą klasyfikację kredytów, z perspektywy kredytobiorcy, najkorzystniejszym będzie kredyt odnawialny w rachunku bieżącym. Automatyczna spłata zadłużenia z bieżących wpływów, w praktyce oznacza dla firmy niższe odsetki, czyli mniejszy koszt kredytu. Z kolei kredyt obrotowy w rachunku kredytowym, wymagający odrębnej dyspozycji przelewu środków na spłatę zadłużenia, z reguły wiąże się z większymi kosztami. Przedsiębiorca nie zawsze dysponuje czasem, aby złożyć określoną dyspozycję, a środki wpływające na rachunek bieżący posiada on najczęściej przez krótki okres, np. do czasu realizacji zaplanowanej płatności. W rezultacie odsetki naliczane są od większego salda zadłużenia, co podraża koszty kredytu.

W zależności od przeznaczenia (celu) kredytu, można wyróżnić[3]:

  1. kredyty obrotowe, najczęściej krótkoterminowe,
  2. kredyty inwestycyjne, udzielane z reguły na dłuższy okres w związku z finansowaniem przedsięwzięć inwestycyjnych.

Kredyty inwestycyjne udzielane są rachunku kredytowym, natomiast kredyty obrotowe zarówno w rachunku kredytowym, jak i w rachunku bieżącym. Kredyty obrotowe przeznaczone są na potrzeby związane z bieżącą działalnością gospodarczą kredytobiorcy i mogą być udzielane na różne cele (na zakup towarów, finansowanie wymagalnych zobowiązań i inne), występują także pod wieloma nazwami (kredyty sezonowe, kredyty w postaci kart kredytowych itd.). Istnieje także grupa kredytów nazywanych mianem preferencyjnych. Mogą to być zarówno kredyty inwestycyjne, jak i obrotowe, przy czym ich spłata dofinansowywana jest przez określoną instytucję. Np. kredyt termomodernizacyjny, po spełnieniu przez kredytobiorcę określonych warunków, w części spłacany jest przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Podział kredytów gospodarczych udzielanych przez banki przedsiębiorstwom, wraz z przykładowymi nazwami kredytów, można również przedstawić graficznie (rysunek 3).

Rysunek 3. Klasyfikacja kredytów gospodarczych

Źródło: Materiały z serwisu internetowego „E-finanse dla rzemiosła i małych przedsiębiorstw”, powstałego dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego w ramach Programu Edukacji Ekonomicznej

Należy przy tym pamiętać, że jest jeszcze jedno, podstawowe kryterium podziału kredytów: na kredyty gospodarcze oraz kredyty konsumpcyjne (nazywane również detalicznymi). Do kredytów konsumpcyjnych zaliczane są kredyty udzielane osobom fizycznym, na cel nie związany z prowadzeniem działalności gospodarczej. Kredyty gospodarcze klasyfikowane są przez polskie banki zgodnie z ww. kryteriami, kredyty udzielane osobom fizycznym dzielone są natomiast nieco inaczej. Z racji tego, że tematem tej pracy są sposoby finansowania przedsiębiorstw, kredyty dla klientów indywidualnych nie zostaną w niej szerzej omówione. Rozszerzona zostanie natomiast tematyka kredytów o szczególnym znaczeniu dla przedsiębiorstw.


[1] Bankowość…, op. cit., s. 275.

[2] Ibidem.

[3] Ibidem, s. 276.

Kredyt wekslowy

5/5 - (2 votes)

Kredyty wekslowe zaliczane są do kredytów krótkoterminowych udzielanych w rachunku kredytowym. Mogą być one zarówno odnawialne, jak i nieodnawialne. Występują w dwóch podstawowych formach[1]:

  1. kredytu dyskontowego,
  2. kredytu akceptacyjnego.

Kredyt dyskontowy udzielany jest poprzez wykup (dyskonto) weksla przed terminem jego płatności. Dyskontowanie weksla polega na wykupieniu go od podawcy (kredytobiorcy) w kwocie nominalnej pomniejszonej o odsetki dyskontowe[2]. Kwota, która wypłacana jest podawcy weksla, stanowi kredyt dyskontowy. Spłata kredytu następuje w drodze wykupu weksla przez jego wystawcę lub trasata (osobę różną od wystawcy, na której ciąży obowiązek zapłaty). Jeżeli nie spłaci on kredytu w terminie, czyli nie wykupi weksla, bank przystępuje do windykacji.

Do dyskonta przyjmowane są najczęściej weksle pochodzące z transakcji gospodarczych, z terminem płatności od 15 do 90 dni (chociaż np. Bank BPH dokonuje dyskonta weksli, których termin płatności upływa nie później niż w ciągu 6 miesięcy od daty złożenia ich do dyskonta[3]). Dyskonto weksli może odbywać się poprzez zawarcie umowy o odnawialną linię dyskontową (kredyt dyskontowy odnawialny) lub też w formie doraźnych, jednorazowych transakcji skupu weksli. Sam kredyt, niezależnie od faktu przyjęcia weksla do dyskonta, udzielany jest na podstawie wniosku kredytobiorcy oraz umowy kredytowej. W przypadku umowy linii dyskontowej bank określa limit, do wysokości którego zobowiązuje się przyjmować weksle do dyskonta[4].

Weksle, przedstawiane przez przedsiębiorców do dyskonta, są oceniane przez bank pod względem merytorycznym oraz formalnym (zgodności z prawem wekslowym)[5].

Ocena merytoryczna polega na ustaleniu stopnia ryzyka niewykupienia weksla w terminie. Obejmuje ona nie tylko ocenę zdolności kredytowej trasanta (wystawcy weksla), ale także innych osób podpisanych na wekslu (trasatów, muszą oni wyrazić akcept polecenia zapłaty – w formie podpisu na wekslu: „akceptuję” lub „akceptuję do kwoty X zł”). Jeżeli weksel nie zostanie wykupiony w terminie, to właściciel weksla może, wg swojego wyboru, żądać zapłaty od każdego, kto się na wekslu podpisał przed nim. Jeżeli nie otrzyma on zapłaty, to może dochodzić jej przed sądem – tak, jak każdej innej należności. Im więcej osób podpisało weksel, tym jest on pewniejszy, a roszczeń z niego można dochodzić w terminie 3 lat od daty wykupu[6].

Weksle składane do dyskonta w banku powinny być podpisane przez co najmniej dwa odpowiedzialne majątkowo podmioty gospodarcze – wystawcę weksla oraz akceptanta, poręczyciela lub indosanta[7], z oznaczonym terminem płatności i możliwe do opłacenia w oddziałach banku, w których dłużnicy mają rachunki[8] (kwestia zawarcia odpowiedniej klauzuli na wekslu, a najlepiej braku wzmianek o miejscu płatności). Weksle trasowane (nazywane również tratami lub wekslami ciągnionymi) powinny być opatrzone bezwarunkowym akceptem trasata, obejmującym całą sumę wekslową, bez wzmianek w tekście (lub indosach[9]) ograniczających prawo przeniesienia własności weksla lub prawo zwrotnego poszukiwania wierzytelności, bez poprawek i skreśleń[10]. Weksle powinny mieć także skasowaną opłatę skarbową we właściwej wysokości (w zależności od wartości sumy wekslowej – od każdych rozpoczętych 100 zł sumy wekslowej albo roszczenia zabezpieczonego wekslem należy uiścić 0,10 zł opłaty skarbowej[11], czyli np. kupno standardowego blankietu wekslowego o wartości 15 zł zabezpiecza roszczenie o wartości 15 000 zł). Należy w tym miejscu podkreślić, że zapis na „urzędowym blankiecie wekslowym” o treści „Urzędowy blankiet wekslowy do sumy wekslowej nie przekraczającej X zł” wskazuje tylko na to, od jakiej kwoty została uiszczona opłata skarbowa. Nie stanowi to w żadnym wypadku górnej granicy zobowiązania wekslowego lub poręczenia. Ten niefortunny zapis może łatwo wprowadzić w błąd[12].

W praktyce jednak, kredyt wekslowy (dyskontowy) udzielany przez banki małym i średnim przedsiębiorstwom, okazuje się być mitem. Badanie rynku[13], przeprowadzone przez autora pracy w dniu 19 listopada 2004 r., pozwoliło ustalić, że:

  1. usługę dyskonta weksli oferuj ą tylko niektóre z banków,
  2. w Banku BPH dyskontowane są weksle, które posiadają podpisy co najmniej dwóch podmiotów o wiarygodnej dla banku zdolności płatniczej, czyli dużych firm i korporacji oraz podmiotów, które posiadają rachunek w Banku BPH, a ich kondycja ekonomiczna nie budzi zastrzeżeń – w każdym przypadku rozpatrywane jest to jednak indywidualnie,
  3. w Kredyt Banku, pomimo faktu, że kredyt dyskontowy opisywany jest jako jedna z usług dla korporacji, możliwe jest dyskonto weksli wystawionych przez przedsiębiorstwo z sektora MŚP na rzecz innego przedsiębiorstwa z sektora MŚP; analizowana jest sytuacja ekonomiczno – finansowa obu firm (tak, jak w przypadku kredytu), istotną różnicą jest jednak brak wymogu akceptowania przez inne podmioty przedstawianych do dyskonta weksli[14],
  4. w obu powyższych bankach przekazano informację, że jest to bardzo rzadko spotykana forma kredytowania, a pracownik Kredyt Banku wprost stwierdził, że jak dotąd nie spotkał się tym kredytem w praktyce.

Sytuacja ta wydaje się wynikać przede wszystkim ze śladowego użycia weksli w obrocie gospodarczym[15], a także z faktu istnienia rozwiniętego rynku usług faktoringowych, które w praktyce niewiele różnią się od dyskonta tzw. weksli krótkich (zawierających tylko podpis wystawcy). Pomimo trudności związanych z dyskontem weksli w banku, celowe wydaje się być jednak promowanie wzajemnych rozliczeń za pomocą weksli. Jako przykład związanych z tym korzyści mogą służyć informacje zamieszczone w serwisie internetowym Jana Bednarczyka, znajdującym się pod adresem weksel.pl:

„Za zapłatę, w przypadku banknotu, uważa się wręczenie do rąk wierzyciela. W przypadku weksla, wręczenie i napisanie na wekslu nazwiska osoby fizycznej lub nazwy osoby prawnej, jako remitenta lub indosanta. Prawnym posiadaczem weksla jest osoba fizyczna lub prawna, która weksel ma i wymieniona jest w nieprzerwanym ciągu indosów jako ostatnia.

Weksle możemy wręczać z zamiarem zapłaty (weksel własny, weksel trasowany) lub jako kaucję (weksel kaucyjny). Powinno mieć to odbicie w treści weksla. Weksel płatniczy księgujemy jako zapłatę. Natomiast weksel kaucyjny pozabilansowo, jako zobowiązanie. Jeśli przyjmiemy zapłatę wekslem, zaspokojone zostaje zobowiązanie z tytułu nie zapłaconych faktur lub odsetek. Powstaje równocześnie równe co do wartości zobowiązanie z tytułu nie wykupionego weksla. Kredyt kupiecki zostaje zamieniony na kredyt wekslowy. Jest to zdecydowanie wygodniejsza forma należności dla wierzyciela. Może on dalej płacić tym wekslem przed terminem wykupu (indos), lub w wypadku nie wykupienia weksla dochodzić należności w uproszczonej formie.”

„Wyobraźmy sobie następującą sytuacje. Mamy dwóch odbiorców. Jednemu sprzedajemy towar z odroczonym terminem płatności na 30 dni i ma po upływie tego czasu zapłacić nam przelewem. Drugi płaci za taki sam towar wekslem z terminem wykupu 30 dni. Reasumując: taka samą kwotę, w tym samym czasie pierwszy ma nam wysłać przelewem a drugi wykupić weksel. Obydwaj nie dotrzymują zobowiązania. Pierwszy nie przysłał nam pieniędzy, drugi nie wykupił weksla. Tak czy inaczej od obu musimy dochodzić należności sądownie. Ale nasza sytuacja w wypadku weksla jest znacznie korzystniejsza niż przy przelewie. Szybciej i taniej osiągniemy cel (niższe koszty, szybsze postępowanie sądowe, łatwiejsze postępowanie dowodowe ), a w międzyczasie mogliśmy za ten weksel kupić towar lub zaciągnąć kredyt. To nie weksel stwarza ryzyko, lecz to, komu sprzedajemy towar. Jeśli klient jest niewiarygodny to nie należy mu sprzedawać towaru ani na przelew ani za weksel.”

Użycie weksla pozwala również na swoiste rozliczenia kompensacyjne, tzw. clearing (czyt.: kliring) pomiędzy dwoma przedsiębiorstwami, przy jednoczesnym wykorzystaniu środków pieniężnych na inne cele. Zamiast zapłaty w gotówce następuje przekazanie papieru wartościowego (jakim jest weksel) oraz zobowiązanie się emitenta do jego wykupu (poprzez złożenie podpisu na wekslu). Przy kolejnej transakcji weksel wystawia strona przeciwna, w kwocie równej różnicy pomiędzy sumą wymienioną na otrzymanym wcześniej wekslu, a własnym zobowiązaniem, jednocześnie wydając weksel wcześniej otrzymany. Ponieważ pozwala to na zwolnienie części środków pieniężnych, może być uważane za formę finansowania działalności.

Ta forma rozliczeń wydaje się mieć zastosowanie przede wszystkim między przedsiębiorstwami, które cyklicznie ze sobą współpracują dokonuj ąc szeregu wzajemnych transakcji zakupu i sprzedaży. Nawet, jeżeli oba przedsiębiorstwa posiadają wystarczające limity kredytów obrotowych w rachunkach bieżących w bankach, to przejście na rozliczanie się za pomocą weksli powinno spowodować zmniejszenie się kosztów związanych z obsługą tych kredytów. W skali roku mogą to być znaczące sumy. Szacując potencjalne korzyści, należy oczywiście pamiętać o aspekcie, na który zwraca uwagę Jan Bednarczyk w swoim serwisie:

„Dla poprawy gospodarki finansowej przedsiębiorstwa przeważnie wystarczy obrót wekslowy z jednym lub kilkoma partnerami. Przyjmowanie zapłaty wekslami od przypadkowych kontrahentów jest nieporozumieniem. Trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. To, że dziś jest dobrze, nie znaczy, że tak będzie zawsze. Sytuacja finansowa przedsiębiorstw zmienia się jak w kalejdoskopie i trzeba brać to pod uwagę. Nikomu nie przyjdzie na myśl, aby bez określonych i zweryfikowanych umiejętności wyjechać samochodem do miasta, a w wypadku weksli jest to nagminne.”[16]

Odmianą kredytu dyskontowego jest kredyt akceptacyjny. Występuje on w postaci umowy, w której bank zobowiązuje się do akceptowania do kwoty kredytu ciągnionych na niego weksli przez kredytobiorcę (weksle trasowane)[17]. Charakterystyczne dla tej formy kredytowania jest to, że bank nie stawia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, a jedynie użycza samego podpisu, stając się głównym dłużnikiem wekslowym, zobowiązanym do wykupu weksla. W terminie płatności weksla, wystawca powinien dostarczyć bankowi akceptującemu środki na wykup weksla wraz z odsetkami.

W przeciwnym razie bank wykupuje weksel z własnych środków, jednocześnie udzielając kredytu wystawcy weksla[18].

Należy zaznaczyć, że weksel podpisany przez bank staje się surogatem pieniądza, który może być wprowadzony w obieg – podobnie jak weksel podpisany przez przedsiębiorcę z sektora MŚP (z tą jednak różnicą, że jest bardziej wiarygodny i chętniej akceptowany przez kontrahentów). Zazwyczaj akceptowane są weksle złożone przez wystawców będących stałymi klientami danego banku, pochodzące z transakcji gospodarczych, o terminie płatności nie dłuższym niż 6 miesięcy.[19] Ponadto weksel powinien odpowiadać warunkom wymaganym od weksli dyskontowanych[20].

Kredyt akceptacyjny może występować w doraźnych transakcjach oraz w postaci linii kredytu akceptacyjnego, będącego limitem kredytowym przyznanym kredytobiorcy. Może on być udzielony jako kredyt odnawialny, gdy po każdym wykupieniu przez kredytobiorcę weksla kredyt odnawia się do pierwotnej wysokości oraz jako kredyt nieodnawialny, gdy każdy weksel zaakceptowany przez bank zmniejsza wysokość przyznanego limitu .

Odrębną czynnością jest awalizowanie weksli. Wg prawa wekslowego, pod pojęciem awalu rozumiane jest poręczenie za zobowiązanie wekslowe. Awalizowanie weksla przez bank oznacza po prostu poręczenie banku za wykupienie weksla w terminie. W praktyce różni się od akceptu przede wszystkim tym, że wierzyciel dochodzi roszczenia najpierw od dłużnika wskazanego na wekslu, a dopiero w przypadku niespełnienia świadczenia występuje on o zapłatę sumy wekslowej do podmiotu, który weksel poręczył. W przypadku nie wykupienia weksla przez kredytobiorcę bank wykupuje weksle udzielając kredytobiorcy kredytu – na podstawie umowy, nazywanej czasami kredytem awalowym[21]. Za akceptowanie weksli i udzielanie awali banki pobierają prowizję, jednak jest ona nieznaczna w porównaniu np. z prowizją od udzielenia kredytu w rachunku bieżącym[22].

Niestety, kredyt akceptacyjny oferują tylko nieliczne banki, a jeśli już, to jest on wymieniany jako jedna z usług świadczonych na rzecz korporacji. Warto jest jednak znać możliwości, jakie daje zastosowanie weksla w obrocie gospodarczym. Nie można przecież wykluczyć, że usługi oferowane obecnie korporacjom, staną się w przyszłości dostępne również dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jest to szczególnie prawdopodobne w sytuacji wzrostu stopnia wykorzystania weksla w rozliczeniach między przedsiębiorstwami – obecny brak dostępu do kredytów wekslowych wydaje się być bowiem powodowany przede wszystkim przez fakt nieużywania weksli przez przedsiębiorstwa, czyli brak wystarczającego popytu na takie usługi. Wobec zatorów płatniczych, które narosły w polskiej gospodarce, śladowy obrót wekslami wydaje się wynikać przede wszystkim z nikłej wiedzy przedsiębiorców na ten temat i związanych z tym nieporozumień[23].


[1] Informacje z serwisu internetowego „E-finanse…”, op. cit.

[2] Ibidem.

[3] Informacje z serwisu internetowego Banku BPH

[4] Informacje z serwisu internetowego „E-finanse…”, op. cit.

[5] Bankowość…, op. cit. s. 280.

[7] Podmiot dokonujący cesji praw z weksla na rzecz innego podmiotu (indosatariusza). W danym przykładzie indosantem jest przedsiębiorstwo cedujące należność wekslową na bank, który jest indosatariuszem.

[8] Bankowość…, op. cit., s. 280.

[9] Przeniesieniu praw płynących z weksla na inny podmiot (Bankowość…, op. cit., s. 279).

[10] Bankowość…, op. cit., s. 280.

[11] Informacje z serwisu internetowego „Podatkowa Strefa Informacji” prowadzonego przez Grupę Doradztwa Strategicznego Consiglio

[13] W dniu 19 listopada 2004 r. autor pracy zapoznał się z ofertą niektórych banków, prezentowaną na ich stronach internetowych, a następnie zatelefonował do dwóch z nich – Kredyt Banku oraz Banku BPH. W obu przypadkach wybrany został numer infolinii banku, podany na stronie internetowej. W pierwszym przypadku (Kredyt Bank) konsultant stwierdził, że bank nie posiada takiego produktu jak kredyt dyskontowy, a po wskazaniu, że jest on opisywany na oficjalnej stronie internetowej banku, przekazał numer do oddziału banku. W drugim przypadku (Bank BPH), konsultant posiadał tylko bardzo ogólne informacje i również przekazał numer do oddziału banku. W obu bankach, po wykonaniu telefonu do oddziału, rozmowa przełączana była do 2 – 3 kolejnych osób, gdyż nikt nie potrafił udzielić autorowi konkretnej informacji dotyczącej wspomnianego kredytu. Ostatecznie, w obu bankach, uzyskano połączenie z doradcą klienta, który poprosił o czas na sprawdzenie szczegółów związanych z tym kredytem i telefon w późniejszym terminie. Kolejne telefony pozwoliły na uzyskanie informacji, które są opisane w podstawowym tekście pracy.

[14] Prowizja od rozpatrzenia – 0,1 % kwoty dyskontowanych weksli, nie mniej niż 100 zł, prowizja od udzielenia – 0,5 %, prowizja za administrowanie kredytem – za każde 3 miesiące 0,5 %, prowizja od niewykorzystanej sumy limitu kredytu wekslowego – 0,5 %, prowizja od zmiany warunków umowy – min. 200 zł, wg informacji przekazanych przez pracownika banku w rozmowie telefonicznej w dniu 19.11.2004 r.

[16] Sposoby rozliczeń wekslowych oraz związane z tym korzyści i zagrożenia zostały szczegółowo opisane w książce Jana Bednarczyka: „Weksel w przystępny sposób”, możliwej do zamówienia poprzez wspomniany serwis internetowy

[17] Informacje z serwisu internetowego „E-finanse…”, op. cit.

[18] Ibidem.

[19] Bankowość…, op. cit., s. 282.

[20] Ibidem.

[21] Ibidem.

[22] Zgodnie z Tabelą opłat i prowizji ING Banku Śląskiego aktualną na dzień 20.11.2004 r.  wynosi ona 60 euro jednorazowo oraz 0,2 % sumy wekslowej miesięcznie, nie mniej 67 zł dla gwarancji powyżej 3 lat oraz 0,03 % sumy wekslowej, nie mniej niż 37 zł dla gwarancji przetargowych.

Kredyt obrotowy w rachunku bieżącym

5/5 - (2 votes)

praca napisana w studium podyplomowym

Jest to jeden z najbardziej popularnych kredytów. Czasami występuje pod angielską nazwą overdraft (czyt.: ołwerdraft), czyli dosłownie „przekraczanie konta bankowego”[1]. Opis działania tego kredytu (odnawialny, w rachunku bieżącym) przestawiony został w punkcie poprzednim. W procesie oceny wniosków o przyznanie tego rodzaju kredytu, banki stosują jedną z dwóch podstawowych metod analizy:

  1. pełną analizę ekonomiczno – finansową przedsiębiorstwa (podejście standardowe, oparte przede wszystkim na analizie sprawozdań finansowych),
  2. uproszczoną analizę kredytową, opierającą się na średniej wielkości wpływów na rachunek bieżący firmy z ostatnich 3 lub 6 miesięcy.

W pierwszym przypadku niezbędne jest dostarczenie bankowi szeregu dokumentów niezbędnych do dokonania analizy. Kserokopie dokumentów powinny zostać dostarczone wraz z oryginałami do wglądu. Będą to m.in.:

  • dokumenty założycielskie firmy: REGON, NIP, aktualne zaświadczenie o wpisie do ewidencji gospodarczej, umowa spółki w przypadku spółek osobowych oraz statut spółki w przypadku spółek z o.o.,
  • bilans i rachunek zysków i strat za ostatnie dwa lata obrachunkowe (w tym za ostatni miesiąc obrachunkowy bieżącego roku),
  • deklaracje podatkowe firmy za analogiczne okresy, a w przypadku działalności gospodarczej osoby fizycznej lub spółek osobowych – deklaracje podatkowe właściciela (wspólników),
  • wniosek kredytowy (formularz bankowy),
  • jeżeli występuj ą – kopie zawartych umów leasingowych,
  • aktualne[3] zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o niezaleganiu z podatkami,
  • aktualne zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami na ZUS,
  • aktualna opinia bankowa uwzględniająca jakość obsługi kredytów – w przypadku posiadania rachunku bieżącego w innym banku,
  • struktura należności i zobowiązań na dzień zamykający ostatni okres obrachunkowy bieżącego roku,
  • dodatkowe dokumenty na żądanie pracownika banku – aktualne odpisy z ksiąg wieczystych posiadanych nieruchomości, zestawienie środków trwałych firmy wraz z posiadanymi polisami ubezpieczeniowymi, atesty i licencje niezbędne do prowadzenia określonej działalności gospodarczej i inne.

Jak widać lista ta jest długa, a zebranie wszystkich wymaganych dokumentów wiąże się z określonym nakładem pracy ze strony potencjalnego kredytobiorcy. Czasami niezbędne jest także poniesienie pewnych kosztów, np. związanych z wyceną nieruchomości przez rzeczoznawcę. Rodzi to uzasadnione pytanie o sens ponoszenia tych nakładów, wobec braku pewności pozytywnego rozpatrzenia wniosku kredytowego. Istnieją jednak sposoby, aby zabezpieczyć się przed nieuzasadnionymi wydatkami.

Przede wszystkim należy dokładnie zapoznać się z polityką banku w zakresie prowizji i opłat pobieranych od klientów. Istnieją banki, w których za rozpatrzenie wniosku kredytowego pobierana jest opłata z góry, niezależnie od wyniku postępowania. Jest to w pewien sposób uzasadnione – pracownicy banku zmuszeni są przecież do wykonania określonej pracy. Dodatkowo, w przypadku przyznania kredytu, prowizja od rozpatrzenia wniosku zaliczana jest najczęściej w poczet prowizji od udzielenia kredytu, nie generując w ten sposób dodatkowych kosztów.

Niestety, wewnątrz tej grupy banków możemy wyróżnić takie, które pobierają wspomnianą prowizję w szczególności wtedy, gdy istnieje niewielkie prawdopodobieństwo przyznania kredytu (oczywiście nie informując o tym kredytobiorcy) oraz takie, które dokonują wstępnej, pobieżnej analizy sytuacji kredytobiorcy celem zweryfikowania tzw. kryteriów negatywnych, które istotnie zmniejszają szansę na przyznanie kredytu. W pierwszym przypadku, w osobistej ocenie autora tej pracy, klient w pewnym sensie zostaje oszukany (pracownicy kredytowi banków mają obowiązek znać politykę banku w tym zakresie, potrafią więc zauważyć przypadki firm, które jednoznacznie nie kwalifikują się do kredytowania – np. firmy z wieloletnią, pogłębiającą się stratą itp.). W drugim przypadku bank traci co prawda określoną kwotę prowizji, zyskuje jednak – w opinii autora tej pracy – dużo więcej, niż w przypadku kosztownych kampanii marketingowych[4].

Rozsądnym wydaje się w tej sytuacji pytanie skierowane przez starającego się o kredyt do pracownika banku, jaka firma na pewno kredytu nie uzyska, a następnie krytyczne porównanie tego z prezentowanym wynikami. Należy przy tym pamiętać, że jednym z elementów polityki banku może być także zakaz informowania potencjalnych kredytobiorców o takich kryteriach. O to również warto jest zapytać – i uważnie analizować słowa pracownika.

Drugą grupę stanowią banki, które nie pobierają prowizji od rozpatrzenia wniosku. Z reguły wiąże się to jednak z wyższą kwotą minimalnego kredytu, jaki bank jest skłonny udzielić przedsiębiorcy (oczywiście pod warunkiem spełnienia określonych wymogów). Interesującym przykładem wydaje się tu być Fortis Bank Polska S.A., w którym prowizje i opłaty pobierane są dopiero w momencie udzielenia kredytu, ale minimalna kwota kredytu wynosi 200 000 zł[5].

Należy zaznaczyć, że bank ten stwarza możliwość zapisania w umowie kredytowej, że zabezpieczenia związane z kredytem zostaną ustanowione przez kredytobiorcę po podpisaniu umowy kredytowej, a przed uruchomieniem kredytu. Pozwala to przedsiębiorcom uniknąć zbędnych kosztów w przypadku, gdyby kredyt nie został przyznany[6]. Wydaje się to wiązać z powszechnie obserwowaną prawidłowością, że wraz ze wzrostem wielkości firmy oraz wnioskowanej kwoty kredytu, rośnie elastyczność banków w zakresie konstrukcji umowy kredytowej, a także późniejszej obsługi kredytu[7].

Interesującym aspektem oferty Fortis Banku jest jednak relatywnie niski pułap rocznych obrotów firmy, od którego może ona korzystać z usług osobistego doradcy klienta, czyli pracownika banku oddelegowanego do indywidualnej obsługi klientów. W porównaniu do standardowych wizyt w oddziale banku, pozwala to na szybsze i bardziej efektywne załatwianie spraw, np. w drodze kontaktów telefonicznych lub indywidualnych spotkań. W opisywanym banku, doradcy klienta przypisani są do firm, które za ostatni rok obrachunkowy uzyskały obrót w wysokości minimum 2 mln zł i posiadają w nim finansowanie dłużne.

W przypadku kredytu w rachunku bieżącym, zamiast analizy zdolności kredytowej opartej na dokumentach finansowych, banki stosują często uproszczoną procedurę podejmowania decyzji, opierającą się na analizie wpływów na rachunek firmy w ciągu ostatnich 3 lub 6 miesięcy. Obserwowaną regułą jest jednak dużo niższa, maksymalna kwota kredytu, którą można uzyskać w przypadku oceny wniosków tą metodą. Najczęściej wynosi ona nie więcej niż 100 % miesięcznych wpływów na rachunek, a dodatkowo ograniczona jest do określonej kwoty – w zależności od banku, od ok. 20 000 zł do ok. 50 000 zł. Kredyt udzielany przy zastosowaniu uproszczonej analizy kredytowej najczęściej jest również droższy od kredytu udzielonego w tradycyjny sposób, ponieważ bank dolicza dodatkową marżę za wyższe ryzyko kredytowe[9].

Z drugiej strony, jeżeli potencjalny kredytobiorca spełnia wymogi, pozwala to na dużo szybsze uzyskanie środków – procedura oceny zdolności kredytowej odbywa się w sposób zautomatyzowany, więc termin rozpatrywania wniosków nie powinien przekraczać kilku dni.

Fakt, że ocena odbywa się automatycznie, powoduje jednak pewne zagrożenia – w sytuacji spadku obrotów firmy skutkuje to obniżką dostępnego salda kredytu, czyli odcięciem finansowania. Jest to bardzo niebezpieczne, gdyż – jak już wcześniej wspomniano – większość małych i średnich firm bankrutuje nie z powodu spadku rentowności, ale właśnie z powodu braku płynności. W przypadku jednoczesnego oferowania przez bank dwóch produktów: zautomatyzowanego procesu comiesięcznego obliczania salda dostępnego kredytu w rachunku bieżącym oraz standardowej, podpisanej na 12 miesięcy umowy o kredyt w rachunku bieżącym, ta druga opcja wydaje się być korzystniejsza. Oczywiście zależy to jednak od konkretnego przedsiębiorstwa oraz oferty danego banku.


[1]  Oxford Wordpower, pod red. J. Phillips, Oxford University Press 1997, s. 540.

[3]  Nie starsze niż 1 miesiąc.

[4] Przykładem takiego banku wydaje się być PKO Bank Polski S.A. – w rozmowie autora pracy z pracownikiem Centrali PKO BP w Warszawie w dniu 14 lipca 2004 r., reprezentant banku przekazał informację o wstępnej selekcji potencjalnych kredytobiorców przed przyjęciem wniosku kredytowego (oraz związanej z tym opłaty). Nie jest to co prawda stwierdzenie wiążące, ze względu na brak badań zakresie praktycznej realizacji czynności bankowych przez pracowników PKO BP, wydaje się jednak wskazywać na to, że w polityce kredytowej banku nie istnieją zapisy skłaniające pracowników do celowego nieinformowania klientów o braku perspektyw na pozytywne rozpatrzenie wniosku. Ponieważ jednak bank nie udostępnił wewnętrznych instrukcji kredytowych, nie można także z całą pewnością stwierdzić, że wstępna selekcja kredytobiorców przed pobraniem opłaty jest działaniem oficjalnie zalecanym.

[5] Informacje wewnętrzne Fortis Bank Polska S.A.

[6] Ibidem.

[7] Widoczne jest to chociażby w wewnętrznym podziale jednostek organizacyjnych banków – na obsługujące małe i średnie firmy oraz dedykowane obsłudze korporacji.

[9] Informacje wewnętrzne Fortis Bank Polska S.A.

Exit mobile version