praca podyplomowa
Bank, oceniając zdolność kredytową potencjalnego kredytobiorcy, stosuje odmienne procedury w przypadku oceny zdolności kredytowej przedsiębiorstw oraz w przypadku oceny wniosków o kredyty konsumpcyjne dla osoby fizyczne.
Podczas oceny przedsiębiorstw, najważniejszym kryterium decyzyjnym jest kompleksowa analiza dokumentów finansowych firmy – przede wszystkim bilansu, rachunku zysków i strat oraz deklaracji podatkowych[1]. W szczególności analizowane są wskaźniki rentowności, płynności finansowej, rotacji należności, zobowiązań i zapasów, a także zmiany tych wskaźników na przestrzeni ostatnich dwóch lat – w celu ułatwienia odpowiedzi na pytanie, czy analizowana firma będzie w stanie spłacić wnioskowaną kwotę kredytu wraz z odsetkami w ustalonych terminach. Czyli: czy posiada zdolność kredytową do zaciągnięcia określonej kwoty w danym banku. Niektóre banki żądają od przedsiębiorców tzw. projekcji finansowych, czyli oszacowania przyszłych przychodów, kosztów oraz poszczególnych pozycji bilansu i rachunku zysków i strat. Szczęśliwie dla przedsiębiorców nie jest to jednak regułą.
Zdolność kredytowa firmy jest w dużej mierze uwarunkowana „historycznie”, gdyż opiera się głównie na analizie ostatnich dwóch lat działalności firmy. Oceniana jest przede wszystkim możliwość spłaty kredytu ze strumieni pieniężnych, jakie generowane są w firmie. Zastosowanie praktyczne znajduje następujący wzór[2]:
zysk brutto + AM + odsetki + LO + WJ – dywidenda
DSCR =
rata kapitałowa + odsetki
gdzie:
DSCR – Debt Service Cover Ratio (czyt.: det serwis kower rejszio), czyli wskaźnik pokrycia obsługi długu,
AM – amortyzacja, odsetki – w liczniku: zapłacone od dotychczas posiadanych kredytów, w mianowniku: naliczone do zapłacenia od planowanego salda zadłużenia (nowego kredytu),
LO – płatności z tytułu leasingu operacyjnego,
WJ – wydatki jednorazowe, oszczędności kosztów itp.,
rata kapitałowa – wielkość spłaty raty kapitałowej kredytu, który planowany jest do udzielenia.
Zarówno mianownik, jak i licznik, dzielone są przez 12 miesięcy. Wartość licznika pokazuje przybliżoną wielkość strumieni pieniężnych, jakie są średniomiesięcznie generowane w firmie. Wartość mianownika obrazuje z kolei miesięczne obciążenie, jakie związane będzie ze spłatą zobowiązań wobec banku. Zakłada się, że bieżące strumienie pieniężne generowane w firmie powinny pokrywać minimum 120 % obciążeń związanych ze spłatą rat i odsetek. W praktyce jednak, wskaźnik ten powinien wynosić ok. 170 %, aby finansowanie mogło być uznane za bezpieczne[3] – choć oczywiście uzależnione to jest jeszcze od szeregu innych czynników.
Jednym z nich jest kwestia zabezpieczenia kredytu. W przypadku płynnego zabezpieczenia, np. w postaci lokaty terminowej założonej w banku kredytującym, zdolność kredytowa przedsiębiorcy nie pozostawia wątpliwości. Dokonuje się wtedy uproszczonej analizy finansowej kredytobiorcy i podpisuje umowę przelewu środków na zabezpieczenie. Oczywistym jest jednak, że najbardziej typową jest sytuacja odwrotna. Najczęściej przedsiębiorca nie posiada środków własnych i właśnie dlatego występuje o kredyt (powody występowania o kredyt zabezpieczony lokatą zostały w tej pracy pominięte). Prezentowane przez przedsiębiorcę wyniki finansowe, wobec zaostrzonych procedur bankowych, z reguły rodzą szereg pytań ze strony banku. Im bardziej są one wątpliwe bądź niejasne (np. znaczące spadki i wzrosty obrotów w kolejnych latach), tym silniejszego zabezpieczenia wymaga bank.
Prezentowane zabezpieczenie spłaty kredytu, w zależności od banku, z różną siłą może wpływać na zdolność kredytową przedsiębiorcy. Stosowane są dwa podstawowe podejścia. Zgodnie z pierwszym z nich, odpowiednie zabezpieczenie, np. w postaci wartej kilka milionów złotych ziemi, pozwala na udzielenie kredytu niezależnie od wątpliwości, jakie nasuwają się podczas analizy wyników finansowych. W sytuacji braku terminowej obsługi zadłużenia, wszczynana jest po prostu procedura windykacyjna. Zgodnie z drugim podejściem, najistotniejsza jest możliwość spłaty zadłużenia z bieżących wpływów. Jeżeli wyniki, opisujące kondycję ekonomiczną przedsiębiorstwa, rodzą wątpliwości co do terminowości obsługi zadłużenia, kredyt nie jest udzielany. I to niezależnie od rodzaju prezentowanego zabezpieczenia – za wyjątkiem depozytów terminowych, poręczeń i gwarancji udzielonych przez wiarygodne finansowo podmioty oraz bezpiecznych papierów wartościowych (obligacji)[4].
Pierwsze podejście pozwala na kredytowanie inwestycji, które wygenerują środki na spłatę kredytu po tym, jak zostaną już ukończone. Zgodnie z drugim podejściem, kredytowane są podmioty, które są w stanie spłacić zobowiązania wobec banku niezależnie od tego, czy finansowany projekt zakończy się sukcesem. Najczęściej spotykane jest podejście mieszane[5], jednak sztywne zapisy w wewnętrznych instrukcjach kredytowych banków, mogą uniemożliwić finansowanie danego przedsięwzięcia – nawet w sytuacji, w której prawdopodobieństwo jego powodzenia graniczy z pewnością.
Nieco bardziej elastyczne podejście do kredytobiorcy wydaj ą się wykazywać banki spółdzielcze. Kluczowe kompetencje decyzyjne należą w nich bezpośrednio do obecnych na miejscu dyrektora i zarządu banku, a nie odległej centrali[6]. Marże stosowane przez te banki są nieco wyższe, niż w przypadku banków z większościowym udziałem kapitału zagranicznego, ale kluczowym jest w tym przypadku sam fakt pozyskania finansowania. Dla odpowiednio zyskownych inwestycji, których realizacja uzależniona jest od faktu udzielenia kredytu, kilkuprocentowe różnice w oprocentowaniu wydaj ą się już być sprawą wtórną.
Bardzo ważną i istotną kwestią, o której należy pamiętać ubiegając się o kredyt, jest wyważone podejście do kwestii optymalizacji zobowiązań podatkowych firmy. Powszechnie spotykane wydaje się być maksymalizowanie księgowych kosztów firmy, w celu wykazania niższych zysków – a wraz z tym niższego dochodu do opodatkowania. W przypadku starania się o kredyt, takie działania powodują istotny spadek zdolności kredytowej. Kredytowanie firmy o niskich zyskach, silnie inwestującej lub ponoszącej duże koszty własne, jest obarczone większym ryzykiem kredytowym[7]. Dla firmy oznacza to wyższy koszt kredytu, konieczność ustanowienia większych zabezpieczeń spłaty kredytu, a nawet decyzję odmowną. Tłumaczenie, że niskie wyniki finansowe wynikają z księgowej maksymalizacji kosztów, pomaga raczej w niewielkim stopniu.
Należy także pamiętać o tym, że niektóre składniki majątku firmy nie przedstawiają dla banku większej wartości – np. wartości niematerialne i prawne lub leki. W pierwszym przypadku, choćby nawet potencjalna wartość określonego patentu lub licencji była wysoka, to bank raczej unika handlu tego typu aktywami. Ich wartość jest zmienna i finalnie znana dopiero w momencie realizacji zysku. Z kolei jeśli chodzi o leki, to są one dla banku bezużyteczne, gdyż nie posiada on uprawnień, niezbędnych do obrotu lekami. Wyklucza to potencjalne przewłaszczenie takich zapasów na zabezpieczenie. Osobną kwestią jest także wartość tzw. współczynników korygujących, które są stosowane przez bank podczas wewnętrznej wyceny proponowanych zabezpieczeń. Np. posiadany przez przedsiębiorcę las może być korygowany współczynnikiem równym 0,2 (czyli 20 %), co oznacza, że wartość zabezpieczenia musiałaby być nieproporcjonalnie wysoka w stosunku do wnioskowanej kwoty kredytu[8]. Jest to tym bardziej istotne, że na etapie rozpatrywania wniosku często wymagane jest sporządzenie wyceny danego zabezpieczenia. Koszty takiej wyceny obciążają potencjalnego kredytobiorcę. W niektórych bankach, w szczególności w przypadku wyższych kwot kredytów, możliwy jest zapis, że zabezpieczenie zostanie ustanowione po podpisaniu umowy kredytowej. Wycena rzeczoznawcy często pozwala jednak na zastosowanie przez bank wyższych współczynników korygujących, a stąd wpływa na poprawę zdolności kredytowej.
Czasami stosowana jest również punktowa ocena zdolności kredytowej. Polega ona na tym, że w każdej z określonych kategorii, które są poddawane ocenie, możliwa jest do uzyskania pewna liczba punktów, a suma punków uzyskanych przez wnioskodawcę kwalifikuje go określonej grupy ryzyka. Fakt przynależności do określonej grupy ryzyka decyduje o możliwości udzielenia kredytu oraz – w przypadku decyzji pozytywnej – związanych z nim warunkach cenowych. W Załączniku nr 2 opisany został schemat oceny zdolności kredytowej za pomocą metody punktowej (tzw. credit scoring, czyt.: kredit skoring), stosowany przez jeden z działających w Polsce banków[9].
Metody stosowane w przypadku oceny zdolności kredytowej osób fizycznych, ze względów oczywistych, różnią się od metod oceny zdolności kredytowej przedsiębiorstw. Jedna z takich metod, stosowana przez jeden z działających w Polsce banków[10], zaprezentowana jest w Załączniku nr 3.
[1] Bankowość…, op. cit. , s. 636.
[2] Wykład prof. M. Wiatra, Ocena projektów inwestycyjnych, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, 04.11.2004 r.
[3] Ibidem.
[4] M. Molo, M. Bielówka, Przegląd…, op. cit., s. 44.
[5] Wykład prof. M. Zalewskiej, Bankowość, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, 26.03.2003 r.,
[6] Ibidem.
[7] Wykład prof. M. Wiatra, Ocena projektów inwestycyjnych, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, 04.11.2004 r.
[8] Wykład prof. J. Grzywacza, Współpraca przedsiębiorstwa z bankiem, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, 01.04.2003 r.
[9] Wykład prof. I. Lichniak, Analiza ekonomiczno – finansowa przedsiębiorstw, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, 23.04.2003 r.,
[10] Ibidem.
