Wpływ cen usług bankowych na wynik finansowy banku

5/5 - (1 vote)

Celem tej pracy jest wykazanie wpływu cen usług bankowych na wynik finansowy BGŻ S.A. Oddział w Głogowie, w związku z tym analizie poddane zostały przychody i koszty z tytułu świadczenia tych usług. Badanie rozpoczęto od przychodów z tytułu odsetek i sporządzono tabelę 14.

Tabela 14. Przychody z  tytułu  odsetek  BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001

Lata 1997 1998 1999 2000 2001
       I  kwartał 2 682,71 2 390,66 1 543,15 1 950,72 1 888,79
     II  kwartał 4 802,55 4 594,56 3 230,42 3 451,34 3 059,19
    III  kwartał 7 012,55 6 668,63 5016,96 4 966,68 5 216,31
    IV  kwartał 9 550,83 8 607,09 6 995,49 7 171,69 7 080,61
Wartość realna[1] 8 437,13 7 297,88 6 371,12 6 609,85 6 834,57

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Z danych zawartych w tabeli 14. wynika, że w latach 1997 – 1999 przychody z tytułu odsetek BGŻ S.A. Oddział w Głogowie wykazywały wyraźną tendencję spadkową. W roku 1998 nastąpił spadek tych przychodów w porównaniu do roku poprzedniego o 943,74 tys. zł, tj. o 9,88% (realnie o 13,50%). W roku 1999 przychody zmniejszyły się o 1611,60 tys. zł, tj. o 18,72% (realnie o 12,70%). W roku 2000 zaobserwować można niewielki wzrost przychodów z tytułu odsetek – o 176,20 tys. zł, tj. o 2,52% (realnie o 3,75%), w roku 2001 natomiast spadek wartości nominalnej o 1,27%, ale przyrost wartości realnej o 3,40%.

Dane ujęte w tabeli 14. przedstawiono także na wykresie – w celu wyraźniejszego zobrazowania tendencji występujących w badanym okresie.

Wykres 12. Dynamika przychodów z tytułu odsetek BGŻ  S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Jak już wcześniej stwierdzono w latach 1997 – 1999 przychody z tytułu odsetek, zarówno nominalne, jak i realne, wykazywały wyraźną tendencję spadkową. Począwszy od roku 2000 następował wzrost ich wartości realnej, o 3,75% w roku 2000 i o 3,40% w roku 2001.

Następną grupę przychodów z operacji bankowych, które poddane zostaną analizie, stanowią przychody z tytułu prowizji i opłat bankowych. Grupie tych przychodów przypisuje się coraz to większe znaczenie w związku z tendencją do zmniejszania marży odsetkowej, co z kolei zmusza banki do szukania innych źródeł dochodów w celu zapewnienia zysku na odpowiednim poziomie[2]. Analizę dynamiki przychodów z tytułu prowizji i opłat bankowych w BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 -2001 ułatwią dane zawarte w tabeli 15.

Tabela 15. Przychody z tytułu prowizji i opłat bankowych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001

Lata 1997 1998 1999 2000 2001
      I  kwartał   73,96   56,60   79,28 152,67 136,19
    II   kwartał 139,29 148,45 182,77 327,94 392,20
   III  kwartał 228,33 229,86 321,97 497,19 592,56
   IV  kwartał 329,55 317,95 471,67 711,20 820,35
Wartość realna[3] 291,12 292,77 429,57 655,48 791,84

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Wykres 13. Dynamika przychodów z tytułu prowizji i opłat bankowych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie 

W wyniku analizy danych zawartych w tabeli 15. stwierdzono, że przychody z tytułu prowizji i opłat bankowych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001 wykazywały wyraźną tendencję wzrostową. W roku 1998 wystąpił co prawda spadek wartości nominalnej – o 11,6 tys. zł, tj. o 3,52%, ale wartość realna, co prawda nieznacznie, ale wzrosła – o 0,57%. W latach 1999 – 2000 z kolei wystąpiło wyraźne zwiększenie przychodów z tytułu prowizji i opłat – w roku 1999 o 153,72 tys. zł, tj. o 48,35% (realnie o 46,73%), w roku 2000 natomiast o 239,53 tys. zł, tj. o 50,78% (realnie o 52,59%). W roku 2001 przyrost ukształtował się na poziomie 109,15 tys. zł, tj. 15,35% (realnie 20,80%).

W celu pełniejszego zobrazowania tendencji w kształtowaniu się przychodów z tytułu prowizji i opłat bankowych dane zawarte w tabeli 15 przedstawiono także na wykresie. Kształt wykresu 13. potwierdza wnioski wyciągnięte na podstawie analizy danych zawartych w tabeli 15. Jak już wcześniej stwierdzono, w latach 1997 – 2001 wystąpiły wyraźne tendencje wzrostowe przychodów z tytułu prowizji i opłat bankowych. Największy przyrost tych przychodów wystąpił w roku 1999 – realnie o 46,73% oraz w roku 2000 – realnie o 52,59%.

W celu porównania wielkości przychodów z tytułu odsetek z przychodami z tytułu prowizji i opłat bankowych sporządzono wykres 14.

Wykres 14. Przychody  z  tytułu  odsetek  a  przychody z tytułu prowizji i opłat bankowych w BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Analiza wykresu 14. potwierdza wcześniejsze wnioski dotyczące tendencji spadkowej przychodów z tytułu odsetek i tendencji wzrostowej przychodów z tytułu prowizji i opłat bankowych w BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001. W dalszym ciągu jednak przychody z tytułu odsetek są kilkakrotnie wyższe niż przychody z tytułu prowizji i opłat. Relacje te kształtowały się w kolejnych latach następująco: w roku 1997 przychody z tytułu prowizji i opłat stanowiły 3,45% przychodów z tytułu odsetek, w roku 1998 – 3,69%, w roku 1999 – 6,74%, w roku 2000 – 9,92%, w roku 2001 – 11,59%.

W celu stwierdzenia, z tytułu jakich operacji, i z jakimi podmiotami, Oddział uzyskał najwyższe przychody w tabelach 16. – 19. przedstawiono strukturę przychodów z tytułu odsetek oraz z tytułu prowizji i opłat bankowych według kryterium przedmiotu, a także według kryterium podmiotu.

Tabela 16. Struktura przychodów z tytułu odsetek w BGŻ  S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001 wg kryterium przedmiotu

Wyszczególnienie 1997 1998 1999 2000 2001
Od kredytów w rachunku bieżącym 1215,64 1115,36 1302,03 1260,04 1256,37
Od kredytów komercyjnych 3262,25 3120,15 2895,26 3371,10 3519,48
Od kredytów preferencyjnych 4947,56 4155,74 2327,90 1942,15 1518,15
Od kredytów na budownictwo mieszkaniowe, zakup mieszkań     40,15     93,69   272,65   311,37   377,26
Od kredytów studenckich     45,26     68,39     85,62
Od pozostałych     85,23   122,15   152,39   218,64   323,73
Razem 9550,83 8607,09 6995,49 7171,69 7080,61

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Z danych zamieszczonych w tabeli 16. wynika, że najwyższe przychody w latach 1997 – 2001 Oddział uzyskiwał z tytułu odsetek od kredytów komercyjnych oraz kredytów preferencyjnych. Udział tych ostatnich w przychodach odsetkowych ogółem z roku na rok malał, i tak: w roku 1997 stanowił 51,80%, w roku 1998 – 48,28%, w roku 1999 – 33,28%, w roku 2000 – 27,08%, w roku 2001 – 21,44%. Natomiast udział przychodów z tytułu odsetek od kredytów komercyjnych w przychodach ogółem kształtował się następująco: w roku 1997 – 34,16%, w roku 1998 – 36,25%, w roku 1999 – 41,39%, w roku 2000 – 47,01%, w roku 2001 – 49,71%. W latach 1997 – 1998 przychody z tytułu odsetek od kredytów preferencyjnych stanowiły około 50% przychodów odsetkowych ogółem, bowiem w tym okresie największą grupę kredytobiorców Oddziału stanowiły podmioty gospodarcze związane z rolnictwem i przemysłem rolno-spożywczym, korzystające z kredytów z dopłatami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W roku 1999 nastąpił największy spadek wielkości tych przychodów – ze względu na ograniczenia budżetowe obserwuje się tendencję spadkową kredytów preferencyjnych w obligu kredytowym Oddziału.

Tabela 17. Struktura przychodów z tytułu prowizji i opłat w BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001 wg kryterium przedmiotu

Rodzaj prowizji lub opłaty 1997 1998 1999 2000 2001
Od wpłat i wypłat gotówkowych   50,03   35,25   66,25 129,92 131,23
Za realizację przelewów   24,58   27,05   27,57   67,34   99,89
Z tytułu działalności kredytowej 215,35 189,69 295,51 401,49 415,27
Za prowadzenie rachunku   13,35   16,91   26,68   32,49   53,50
Za korzystanie z wpływów bieżących     3,98     3,98   10,49   12,15   25,36
Pozostałe   22,26   45,07   45,17   67,81   95,10
Razem 329,55 317,95 471,67 711,20 820,35

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Z analizy danych zawartych w tabeli 17. wynika, że najwyższe przychody z tytułu prowizji i opłat w latach 1997 – 2001 Oddział uzyskiwał z tytułu działalności kredytowej. Udział tych przychodów w przychodach z tytułu prowizji i opłat ogółem wynosił w kolejnych latach: w roku 1997 – 65,35%, w roku 1998 – 59,66%, w roku 1999 – 62,65%, w roku 2000 – 56,45%, w roku 2001 – 50,62%. Wynika stąd, że udział procentowy przychodów z prowizji z tytułu działalności kredytowej z roku na rok malał, nigdy jednak nie był niższy niż 50%.

Wysokie przychody Oddział uzyskiwał także z tytułu prowizji od wpłat i wypłat gotówkowych. Ich udział w przychodach z tytułu prowizji i opłat ogółem kształtował się w kolejnych latach następująco: w roku 1997 – 15,18%, w roku 1998 – 11,09%, w roku 1999 – 14,05%, w roku 2000 – 18,27%, w roku 2001 – 16,00%. W latach 1998 – 2000 udział ten wykazywał tendencję wzrostową, w roku 2000 osiągnął 18,27%, jednakże w roku 2001 spadł do 16,00%. Rok 2001 to okres trudności gospodarczych w Polsce, co dało się zauważyć również na przykładzie klientów Oddziału. Spadek wielkości przychodów z tytułu prowizji od wpłat i wypłat gotówkowych był wynikiem zmniejszonych wpłat z tytułu utargów dokonywanych przez klientów prowadzących sieć stacji paliw, a także zmniejszonych wypłat dla klientów dokonujących skupu żywca od rolników – większość tych transakcji rozliczana była bezgotówkowo.

Tabela 18. Struktura przychodów z tytułu odsetek  w BGŻ  S.A. Oddział  w Głogowie w latach 1997 – 2001 wg kryterium podmiotu

Rodzaj podmiotu 1997 1998 1999 2000 2001
Od przedsiębiorstw i spółek państwowych 6135,25 4836,18 3616,93 1712,23     39,11
Od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych 1689,50 1880,20 1629,19 2813,05 3782,27
Od rolników indywidualnych 1097,14 1198,56   885,50 1018,57 1143,47
Od przedsiębiorców indywidualnych   491,59   418,34   490,78   544,51   656,49
Od osób prywatnych     55,79   187,70   336,07   777,07 1038,32
Od pozostałych     81,56     86,11    37,02   306,26   420,95
R  a  z  e  m 9550,83 8607,09 6995,49 7171,69 7080,61

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Po przeprowadzeniu analizy danych zawartych w tabeli 18. należy stwierdzić, że w latach 1997 – 1999 najwyższe przychody z tytułu odsetek Oddział uzyskiwał od przedsiębiorstw i spółek państwowych, w następnej kolejności od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych i od rolników indywidualnych. W roku 2000 najwyższe przychody Oddział uzyskał kolejno: od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych, przedsiębiorstw i spółek państwowych i rolników indywidualnych. W roku 2001 – od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych, od rolników indywidualnych i od osób prywatnych. Zmniejszanie się przychodów z tytułu odsetek od przedsiębiorstw i spółek państwowych spowodowane było przede wszystkim coraz mniejszym zainteresowaniem kredytami ze strony tej grupy podmiotów oraz zmianą w roku 2000 statusu prawnego jednego z klientów strategicznych Oddziału, w wyniku czego zwiększyły się przychody od grupy przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych.

Należy również zauważyć wyraźną tendencję wzrostową przychodów odsetkowych od osób prywatnych. Przyczyniło się do tego zwiększone zainteresowanie klientów Oddziału kredytami w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym, łatwiejszym dostępem do debetu w tym rachunku dla osób o niskich dochodach lub osób dokonujących wyłącznie wpłat własnych na konto, a także duże zainteresowanie kredytami na budownictwo mieszkaniowe.

Tabela 19. Struktura przychodów z tytułu prowizji i opłat w BGŻ S.A. Oddział w Głogowie w latach 1997 – 2001 wg kryterium podmiotu

Rodzaj podmiotu 1997 1998 1999 2000 2001
Od przedsiębiorstw i spółek państwowych   81,48   35,01   86,88   43,02   53,19
Od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych 115,80   100,31   90,34 315,69 358,43
Od rolników indywidualnych   45,17   29,08   23,77   30,56   13,14
Od przedsiębiorców indywidualnych   57,30   85,49 175,73 156,05 203,41
Od osób prywatnych   15,37   37,52   54,23 114,99 155,75
Od pozostałych   14,43   30,54   40,72   50,89   36,43
R  a  z  e  m 329,55 317,95 471,67 711,20 820,35

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych BGŻ S.A. Oddział w Głogowie

Na podstawie danych zawartych w tabeli 19. można stwierdzić, że najwyższe przychody z tytułu prowizji i opłat bankowych Oddział uzyskiwał w kolejnych latach od: w roku 1997 – od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych – 35,14% ogółu przychodów z tytułu prowizji i opłat, w roku 1998 – również od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych – 31,55%, w roku 1999 – od przedsiębiorców indywidualnych – 37,26%, w roku 2000 – od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych – 44,39%, w roku 2001 – 43,69%. Daje się także zauważyć wyraźna tendencja wzrostowa w grupie przychodów od przedsiębiorstw, spółdzielni i spółek prywatnych, od przedsiębiorców indywidualnych oraz od osób prywatnych.


[1] Stopa inflacji w latach 1997 – 2001 wynosiła: 1997 – 13,2%, 1998 – 8,6%, 1999 – 9,8%, 2000 – 8,5%, 2001 – 3,6%.

[2] M. Rajczyk, Interesy …, Katowice 1993, s. 182

[3] Ibidem

Prywatyzacja sektora bankowego w Polsce

5/5 - (2 votes)
Stanowisko W. Gadomskiego spotkało się z kolei z krytyką Andrzeja Olechowskiego i Wiesława Kaczmarka. A. Olechowski, prezes Rady Nadzorczej Banku Handlowego S.A. w Warszawie zadeklarował się jako zwolennik jego fuzji z Bankiem Pekao S.A. twierdząc, że oba te banki wzajemnie się uzupełniają, a ich konsolidacja będzie relatywnie łatwa. Natomiast sprzedany zagranicznemu bankowi lub firmie ubezpieczeniowej Bank Pekao S.A. szybko by zanikł, zostałby przekształcony w oddział globalnej korporacji. Bank powstały z połączenie Handlowego i Pekao S.A. mógłby stać się „flagową” instytucją gospodarczą. Zdaniem A. Olechowskiego „to w nim i dla niego mogłyby się krystalizować talenty polskich bankierów, to on mógłby kształtować polską kulturę korporacyjną, to dzięki niemu polscy menedżerowie i specjaliści mogliby awansować do europejskich elit, to on mógłby znacząco wspierać dobro publiczne. To, że wśród jego akcjonariuszy byliby również cudzoziemcy, w niczym nie zagroziłoby tej roli – byłby przecież kontrolowany przez polski zarząd”.

Prasa z niepokojem pisała o przedłużającej się procedurze wyboru inwestora strategicznego do zakupu 55-procentowego właścicielskiego pakietu akcji Pekao S.A.   Sytuację zaostrzył jeszcze udany debiut Pekao S.A. na warszawskiej giełdzie pod koniec czerwca 1998 r. Przyćmił on inne debiuty wielkich prywatyzowanych firm, a inauguracyjny kurs zapewnił inwestorom 28,5% zysku. W ostatnim kwartale 1998 r. wpłynęło 5 ofert kupna Pekao S.A. Instytucjami zainteresowanymi kupnem od skarbu państwa 52,1% akcji Banku Pekao S.A. okazały się: włoski bank Credito Italiano wspólnie z niemieckim towarzystwem ubezpieczeniowym Allianz, polski Bank Handlowy, amerykańska Citigroup, niemiecki Deutsche Bank i irlandzki Allied Irish Bank.[1] Po kilkumiesięcznych targach, wywołujących liczne spekulacje prasowe, na początku 1999 r. ogłoszono tzw. krótką listę inwestorów wytypowanych do ostatecznych negocjacji w sprawie przejęcia 52,1% akcji Pekao S.A. Znaleźli się na niej Citibank i konsorcjum Unicredito Italiano z Allianzem. Po kolejnych kilku miesiącach zdecydowano, że inwestorem strategicznym, który wykupi większościowy pakiet akcji Pekao S.A., będzie konsorcjum Unicredito Italiano wraz z Allianzem.[2]Akcjonariat Banku Pekao S.A. na koniec lutego 1999 r. wyglądał następująco: 66,03% akcji – Skarb Państwa, 14,10% – pracownicy banku, 5,29% – Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, 14,58% – pozostali akcjonariusze.

Niejako w cieniu kontrowersji wokół prywatyzacji Banku Pekao S.A. w ostatnich dwóch latach pozostawały sprawy dalszej prywatyzacji innych wielkich banków. W maju 1998 r. ogłoszono, że Skarb Państwa chce się pozbyć 4.316.670 akcji[3] krakowskiego Banku Przemysłowo – Handlowego, czyli 40% kapitału.

Zainteresowani mogli składać oferty do 16 czerwca 1998 r. Polski resort Skarbu miał 90 dni na ich ocenę i podanie listy inwestorów dopuszczonych do szczegółowych negocjacji. Miało to stworzyć szansę na dokończenie prywatyzacji BPH w 1998 r. W 1997 r. Bank ten osiągnął 313 mln zł zysku netto. Ma on około 170 placówek i kilkaset tysięcy klientów. Wartość rynkową oferowanych akcji obliczono na 1,3 mld zł. O odkupienie udziałów w krakowskim banku zabiegało 11 polskich i zagranicznych banków. Jednocześnie Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zadeklarował gotowość odsprzedaży swoich 15,6% akcji BPH temu samemu inwestorowi, któremu swój pakiet odsprzeda Minister Skarbu. W zamian EBOR postanowił odkupić za 100 mln zł około 7% akcji Pekao S.A., a następnie odsprzedać[4] część tego pakietu przyszłemu inwestorowi strategicznemu tego banku. Początkowym faworytem rokowań był szwedzki Skandinavska Enskilda Banken, którego Ministerstwo Skarbu wybrało początkowo na inwestora strategicznego w BPH.[5] W końcu wybrano niemiecki Bayerische Hypo – und Vereinsbank AG, który stał się inwestorem strategicznym w Banku Przemysłowo – Handlowym.[6] Za 36,7% akcji BPH zapłacił on rekordową sumę 597 mln dolarów (około 2,1 mld zł). Kwota ta odpowiadała 30% planowanych na 1998 r. wpływów budżetu z prywatyzacji. BHV AG za każdą akcję zapłaciło 480 zł, czyli 2,5 raza więcej od ówczesnej ceny giełdowej BPH. Niemcy zobowiązali się też zainwestować do 2001 r. w krakowski bank 700 mln zł. BPH planuje podwojenie w ciągu dwóch lat liczby swoich oddziałów do około 400. W 1999 r. postanowiono sprywatyzować do końca Bank Zachodni, który jest dziesiątym pod względem funduszy własnych bankiem w Polsce. W 1997 r. miał 140,8 mln zł zysku netto, pod koniec 1998 r. dysponował 180 placówkami i zatrudniał prawie 7 tys. pracowników. Obsługiwał 230 tys. rachunków oszczędnościowo -rozliczeniowych i miał 190 bankomatów. Bank Zachodni ma obecnie około 3-procentowy udział w rynku usług bankowych, jego fundusze własne to 668,7 mln zł, a suma bilansowa – 8.217,8 mln zł. Jego miejsce w polskim systemie bankowym obrazuje poniższa tabela.

PKO bp Pekao S.A. BGŻ i BR BA/CA , PBK

BH

Zachod

ni, WBK

BIG BG

ING, BSK

BHV, BPH

KB

PBI

BRE

56,46 54,60 20,49

19,60

18,24

16,89

16,86

15,88

14,85

14,22

11,06

Tabela nr 4. Aktywa największych       grup bankowych w Polsce (w mld zł)

Suma aktywów banków wchodzących w skład grup bankowych, stan na 31.12.98.

Źródło: „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.

Do 5 marca 1999 r. zainteresowani mogli składać oferty. Na doradcę resortu skarbu wybrano kierowaną przez Henrykę Bochniarz firmę Nicom Consulting. Prywatyzacji Banku Zachodniego towarzyszy rekordowe zainteresowanie ze strony krajowych i zagranicznych inwestorów. Zainteresowanie prywatyzacją wyraziło 21 podmiotów, w[7] tym prawie wszystkie duże polskie banki. Ostatecznie zgłoszono 15 ofert. W maju 1999 r. minister Skarbu Państwa udzielił irlandzkiej grupie Allied Irish Bank (AIB) wyłączności na negocjacje w sprawie zakupu do 80% akcji Banku Zachodniego. AIB jest już właścicielem 60,14% akcji Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Fundusze własne WBK wynoszą 590,3 mln zł, a suma bilansowa 8.114,9 mln zł. Do WBK należy większość akcji Gliwickiego Banku Handlowego. Jeżeli AIB zakupi pakiet 80% akcji Banku Zachodniego, to kontrolowane przez grupę banki dysponowałyby aktywami stanowiącymi 5,27% wszystkich aktywów sektora bankowego, co dawałoby jej szóste miejsce w Polsce. Liczniejszą siecią placówek dysponowałyby tylko PKO bp, Pekao S.A. i BGŻ.[8]

Prywatyzacja sektora bankowego w Polsce wywołała w latach 1998 – 1999 na nowo ożywione dyskusje. Tym razem chodzi głównie o udział kapitału zagranicznego w tym procesie. Minęła już bezpowrotnie euforia wywołana aktywnością kapitału obcego w bankowości. Teraz zwraca się uwagę, że nie jest ona remedium na problemy restrukturyzacyjne naszego sektora bankowego i nie gwarantuje zwiększenia jego funkcjonowania. Dostrzegając tę kwestię Andrzej Mikłaszewicz pisał: „Pojawienie się obcego inwestora nie rozwiązuje wielu problemów. Charakterystyczny jest przykład Węgier. Prywatyzacja węgierskiego sektora praktycznie została zakończona już w zeszłym roku. Co natomiast działo się w tym czasie z rentownością sektora? Spadła.

Zysk netto banków węgierskich był w 1997 r. o 15% niższy niż rok wcześniej. Niedobre doświadczenia związane z prywatyzacją mają Czesi. W 1992 r. Zivnostenska stał się pierwszym bankiem w Europie Środkowej, do którego został wpuszczony obcy kapitał. 40-procentowy pakiet kupił niemiecki BHF – Bank. Ale oczekiwany rozwój banku nie nastąpił”.[9]

W latach 1990 – 1992 licencję na działalność bankową otrzymało 7 banków z przewagą kapitału zagranicznego. Były to: AmerBank (udziałowcy: Bankers Trust, Morrison Knudsen Corporation, Time Warner), Raiffeisen Centrobank, Creditanstalt, Citibank, Międzynarodowy Bank w Polsce (udziałowcy: Credit Lyonnais, Banca Commerciale Italiana), Polsko – Amerykański Bank Hipoteczny i Polsko – Kanadyjski Bank Św. Stanisława. W tym samym czasie pozwolenie na otwarcie własnych oddziałów otrzymały tylko dwa banki zachodnie: holenderski ING i francuski Societe Generale. W 1992 r. w ramach programu komercjalizacji i prywatyzacji banków „dziewiątki” wyłonionej z NBP, siedem z nich podpisało porozumienia bliźniacze z bankami zachodnimi, np. Wielkopolski Bank Kredytowy z AIB, który następnie stał się jego inwestorem strategicznym, a obecnie jedynym kandydatem do przejęcia Banku Zachodniego. Porozumienia miały na celu współpracę w zakresie unowocześniania organizacji i wdrażania nowoczesnych technologii.

Gwałtowne załamanie się kondycji finansowej banków doprowadziło do pierwszeństwa restrukturyzacji finansowej przed prywatyzacją. W tej sytuacji w 1993 r. sprywatyzowano tylko WBK i Bank Śląski, które nie wymagały dokapitalizowania i znalazły zagranicznych inwestorów. Pozostała siódemka i trzy banki specjalistyczne zostały poddane restrukturyzacji i dofinansowane ustawą z 1993 r. Równocześnie wprowadzona w lutym 1992 r. nowelizacja Prawa bankowego zaostrzyła wymagania w stosunku do ubiegających się o uzyskanie licencji. Dotyczyło to zarówno banków krajowych, jak i zagranicznych. W 1993 r. mimo dużej liczby wniosków ze strony inwestorów zagranicznych, NBP nie wydawał nowych zezwoleń. Wznowił ich wydawanie w połowie 1994 r., ale już na zupełnie innych zasadach, zwiększając przede wszystkim wymagania. Przed 1992 r. warunki wejścia na polski rynek były dla banków zagranicznych bardzo korzystne (ulgi podatkowe i preferencje dewizowe,niewielka konkurencja wewnętrzna), natomiast od 1994 r., wobec złej kondycji większości naszych banków, przyjęto zasadę udzielania licencji pod warunkiem udziału w sanacji tego sektora. Opłata licencyjna wynosiła średnio około 10 mln zł. W owym czasie, oprócz Dresdner Bank, który otrzymał licencję w nagrodę za udział w zawarciu porozumienia z Klubem Londyńskim, w Polsce pojawiły się m.in.:

  • ABN Amro – w zamian za wykup Interbanku kosztem 10 mln USD,
  • Deutsche Bank Polska S.A. – za nabycie obligacji Prosper Banku wartości 10 mln zł,
  • General Electric Capital Bank S.A. – za wykup 90% akcji Solidarność Chase Bank (mającego około 3 mln zł straty) za 10 mln DEM,
  • LG Petro Bank AG – za udzielenie BWR nisko oprocentowanej pożyczki w wysokości 10 mln zł,
  • Commerzbank AG – mógł podnieść udział w kapitale akcyjnym BRE za udzielenie pożyczki podporządkowanej 10 mln zł BWR na sanację Real Banku,
  • Bank of America Polska S.A. – za udzielenie pożyczki podporządkowanej Bankowi Zachodniemu w wysokości 10 mln zł na pokrycie strat przejętego Rolbanku.

Od 1996 r. inwestorzy zagraniczni mogli nabywać większościowe pakiety akcji prywatyzowanych banków państwowych. Skorzystali z tego AIB (WBK) i ING (Bank Ś ląski). Podsumowując dotychczasową strategię banków zagranicznych A. Mikłaszewicz dochodzi do wniosku, że „w pierwszym okresie inwestorzy strategiczni szukali partnera zdolnego przejąć część ryzyka i finansowania, którym najczęściej stawał się Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, przyjmując rolę określonego inwestora pasywnego (np. przy prywatyzacji WBK i BPH). Banki zagraniczne wolały wówczas zaczynać działalność w Polsce w jednostkach stworzonych przez siebie od podstaw, nie obciążonych stratami i złą reputacją. Obecnie coraz częściej dążą do przejęcia dużych polskich banków, posiadających w miarę gęstą sieć placówek i nie oglądają się na inwestorów pasywnych”.[10]

31.12.1996

31.12.1997

31.12.1998

Kapitał akcyjny         należący do:
bezpośrednio Skarbu         Państwa

30,59

21,99

18,84

NBP

7,87

2,94

0,11

państwowych osób         prawnych

10,94

5,59

4,45

pozostałych podmiotów         krajowych

8,79

9,94

9,62

podmiotów         zagranicznych

29,79

41,52

49,65

akcjonariatu         rozproszonego

12,02

18,02

17,33

Ogółem w mln zł

4465,0

5930,1

7172,8

Tabela nr 5. Struktura własnościowa banków komercyjnych (w proc.)

Źródło: „Rzeczpospolita” z 18 maja 1999 r.

Realizowana od lat strategia restrukturyzacji sektora bankowego w Polsce przyniosła ogromne zmiany, co obrazuje następujące zestawienie sporządzone na podstawie dokonanego przez Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego opracowania.

Jak więc wynika z powyższego zestawienia w końcu 1998 r. do inwestorów zagranicznych należało 49,65% akcji banków działających w Polsce. W przypadku niektórych wielkich polskich banków udział kapitału zagranicznego przedstawiał się następująco: Bank Rozwoju Eksportu – 40% akcji posiada Commerzbank AG; Bank Przemysłowo – Handlowy – 66% dla Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG; Powszechny Bank Kredytowy – 56% dla Creditanstalt; Bank Śląski – 54% dla ING Bank; Kredyt Bank PBI – 25% dla Kredietbank NV; BIG Bank Gdański – 22,8% dla Bank of New York; Wielkopolski Bank Kredytowy – 60,1% dla Allied Irish Bank.[11]

Ta nowa sytuacja w polskim sektorze bankowym spotyka się z coraz większą krytyką. Widać to już nie tylko w niektórych publikacjach prasowych, ale i w wystąpieniach części polityków. Przypomina się tu, że pod tym względem wyprzedzają nas jedynie Węgry, co nie jest dobre dla polskiej racji stanu.


31  A. Olechowski, Chce pan zabić   swoje oszczędności?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r. Por. także:  W. Kaczmarek, Co jest cacy, a co be, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r.   i W. Gadomski, Gdzie znaleźć tyle złotówek?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r.

32 Por. M. Kobosko, P. Zielewski,   Pekao poczeka na krótką listę. Przedłuża się przetarg na inwestora dla największej w Polsce grupy bankowej, „Puls Biznesu” 12 listopada 1998 r.

33 Por. M. Węglewski, Żubr za 55 zł,   „Gazeta Wyborcza” 1 lipca 1998 r.

35 Por. Citibank i Unicredito z   Allianzem na krótkiej liście, „Rzeczpospolita” 6 stycznia 1999 r.; Pekao   S.A. – kto jest na krótkiej liście, „Gazeta Wyborcza” 7 stycznia 1999 r.; A.   Mikłaszewicz, J. Orłowski, Handlowy nie przejmie Pekao, „Prawo i Gospodarka” 8 stycznia 1999 r.

37 Por. P. Zielewski, UCI może   stracić Pekao, „Puls Biznesu” 18 maja 1999 r.

[1] Por. W. Grzegorczyk, Pekao S.A. Inwestorzy złozyli 5 ofert, „Rzeczpospolita” 17 – 18 października 1998 r.

[2] Por. Unicredito Italiano finalizuje kupno Pekao S.A., „Puls Biznesu” 12 maja 1999 r.

[3] Por. B. Mayer, Bank Przemysłowo – Handlowy. Skarb pod młotek, „Gazeta Wyborcza” 13 maja 1998 r.

[4] Por. A. Mackiewicz, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. BPH za Pekao S.A., „Gazeta Wyborcza” 17
czerwca 1998 r.

[5] Por. Bank Przemysłowo – Handlowy. Teraz Niemcy?, „Gazeta Wyborcza” 7 października 1998 r.

[6] Kupili Niemcy. BPH za dwa miliardy, „Gazeta Wyborcza” 23 października 1998 r.

[7] Por. Bank Zachodni. Dwudziestu jeden chętnych, „Rzeczpospolita” 3 lutego 1999 r.

[8] Por. Bank Zachodni. Cały zachód dla Irlandczyków, „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.

[9] A. Mikłaszewicz, Banki w połowie polskie, „Prawo i Gospodarka” 24 maja 1999 r.

[10] Tamże.

[11] Por. Banki zagraniczne wzięły wszystko, „Puls Biznesu” 18 lutego 1999 r.

Konkurencja rynkowa między bankami

5/5 - (1 vote)

Konkurencja rynkowa między bankami powoduje tendencję do zmniejszania marży odsetkowej, co z kolei zmusza banki do szukania innych źródeł dochodów w celu zapewnienia zysku na odpowiednim poziomie[1]. Banki rozwijają w związku z tym inne formy usług bankowych i coraz to większe znaczenie przypisują prowizjom i opłatom za czynności bankowe.

W okresie, kiedy banki miały wystarczająco wysokie dochody z działalności kredytowej, usługi operacyjne mogły być bezpłatne. W czasach gospodarki rynkowej przekracza to możliwości finansowe banku. Świadczenie usług kosztuje, a więc i pobieranie opłat za nie jest w pełni uzasadnione. Takie rozwiązanie powoduje, że koszty przenoszone są na klientów rzeczywiście korzystających z usług i proporcjonalnie do ich rozmiarów.

Klasyczny podział czynności bankowych, obok operacji czynnych i biernych, wyróżnia także wszelkiego rodzaju operacje pośredniczące. Dotyczą one czynności wykonywanych na koszt, zlecenie i ryzyko klientów oraz czynności ewidencyjno-rozliczeniowych, związanych z prowadzeniem rachunków, dokonywaniem rozliczeń pieniężnych, obrotem walutami, pośrednictwem w obrocie papierami wartościowymi, doradztwem finansowym, a także innych czynności usługowych. Odpowiedzialność banku w tych operacjach wymaga zorganizowania sprawnego przepływu środków pieniężnych wykonywanego na zlecenie klientów. Koszty tych usług związane są bezpośrednio z pracochłonnością wykonywanych czynności – koszty osobowe, jak również ze zużyciem wykorzystywanego sprzętu, eksploatacją sieci teletransmisji oraz zakupem usług od innych podmiotów, np. świadczących usługi telekomunikacyjne, pocztowe, informatyczne.

Jeszcze nie tak dawno usługi pośredniczące kojarzono jedynie z prowadzeniem rachunku bankowego i rozliczeniami bezgotówkowymi. Rozwój rynków pieniężnych i kapitałowych w naszym kraju, jak również coraz to nowe wymagania stawiane przez klientów banku, czynią tę sferę operacji bankowych bardzo dynamiczną i jednocześnie różnorodną. Powiązania podmiotów gospodarczych z partnerami zagranicznymi wymusiły na bankach zawieranie stałych umów międzybankowych z bankami zagranicznymi – bankami korespondentami. Znacznie usprawnia to przepływ środków pieniężnych, a także pozwala na operowanie w rozliczeniach różnorodną walutą. W związku z coraz częstszym udziałem podmiotów gospodarczych w rozwijającym się rynku pieniężnym banki przyjmują zlecenia w zakresie obrotu bonami skarbowymi i prowadzenia kont depozytowych.

Niektóre czynności w tej grupie usług związane są nie tylko z kosztami, jakie bank ponosi wykonując zlecenia, odnosi on bowiem także pewne korzyści z czasowego dysponowania środkami zgromadzonymi na rachunkach swoich klientów. W związku z tym, w procesie ustalania cen, które w tej grupie czynności bankowych mają charakter prowizji i opłat, należy uwzględniać także aspekt skali korzyści. Tak więc ceny oferowane przez banki za te usługi muszą uwzględniać:

  • koszty własne, jakie ponosi bank w związku ze zleconymi czynnościami (koszty osobowe i rzeczowe),
  • koszty ponoszone przez bank związane ze świadczeniem usług przez podmioty trzecie,
  • narzut przypisany danej grupie operacji.

Jak już wspomniano, ceny usług pośredniczących mają charakter prowizji i opłat, które są elementem polityki cenowej banku. Stanowią, obok oprocentowania, formę wynagrodzenia za czynności wykonywane na rzecz klientów. Bank może pobierać prowizje z tytułu wykonywanych czynności bankowych oraz opłaty za wykonywanie innych czynności[2]. Ich wysokość podawana jest w taryfach prowizji i opłat zatwierdzanych przez władze poszczególnych banków. Taryfy powinny być ogłaszane w miejscach ogólnie dostępnych, najczęściej są to tablice ogłoszeń lub sale operacyjne. Zawierają wiele pozycji szczegółowych, z podziałem na prowizje i opłaty. Sporządzane są często odrębnie dla operacji krajowych i operacji zagranicznych.

Prowizje są przychodami banku z tytułu przeprowadzanych operacji oraz świadczonych usług. Poszczególne stawki ustalane są w procentach od wartości wykonywanych operacji lub kwotowo, często z zaznaczeniem dolnej i górnej granicy poszczególnych stawek. Istnieje możliwość negocjowania wysokości prowizji, z reguły w odniesieniu do klientów strategicznych banku.

Opłaty są najczęściej zryczałtowane, a ich kwoty stanowią przeważnie zwrot kosztów ponoszonych przez bank w związku ze świadczeniem danej usługi. Stosuje się je, gdy koszty nie są zależne od zakresu usługi lub przy stałym wykonywaniu danej czynności (opłata za prowadzenie rachunku bankowego).

Prowizje i opłaty mogą być pobierane przy każdej operacji lub okresowo, w formie obciążenia rachunku bankowego lub w formie wpłaty gotówkowej. Niezależnie od prowizji banki pobierają zryczałtowane opłaty pocztowe i telekomunikacyjne oraz prowizje i opłaty banków pośredniczących przy wykonywaniu zleconych operacji.

Banki nie tylko pobierają prowizje i opłaty, ale także płacą je innym bankom. O wyniku finansowym decyduje saldo prowizji i opłat, które powinno być korzystne dla banku, gdyż łączna kwota dochodów operacyjnych, w tym odsetek, powinna z nadwyżką pokryć ponoszone koszty. Operowanie poziomem prowizji i opłat wykorzystywane jest jako instrument konkurencji międzybankowej. Ich wysokość, sposób naliczania i zapłaty wpływają na koszty usług bankowych ponoszone przez klientów, np. łączny koszt kredytu obejmuje odsetki oraz prowizje.

Podstawę naliczania i pobierania większości prowizji i opłat stanowią odpowiednie zapisy w umowach: kredytu, rachunku bankowego dla podmiotów instytucjonalnych, rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego lub innych. Także fakt pobierania prowizji lub opłat w wysokości innej niż to wynika z obowiązującej taryfy prowizji i opłat powinien znaleźć odzwierciedlenie w postaci odpowiedniego zapisu w umowie. W przypadku decyzji podejmowanych w odniesieniu do warunków ustalonych wcześniej inaczej sporządzany jest aneks do umowy, w którym odnotowuje się nowe warunki i okres ich obowiązywania.

Wysokość prowizji za wykonywanie operacji gotówkowych wiąże się z trzema rodzajami kosztów, jakie banki ponoszą w trakcie świadczenia tych usług. Jednym jest koszt całego zaplecza tych operacji – skarbców, kas, ich wyposażenia, urządzeń zabezpieczających, transportów itp. Drugi stanowią duże nakłady pracy ludzkiej i ryzyko związane z wykonywaniem operacji gotówkowych, w tym koszty ubezpieczenia gotówki. Trzeci to koszt stałego utrzymywania zapasu gotówki, jego zgromadzenie wymaga przeznaczenia na ten cel części środków banku pozyskiwanych odpłatnie, a zapas gotówki nie daje bankowi żadnych dochodów. W sumie bank ponosi koszty znacznie wyższe niż w przypadku innych usług[3]. Banki często zamieszczają w umowach rachunków bankowych zapis o konieczności wcześniejszego (2 – 3 dni) informowania o większych wypłatach gotówki (20.000 – 50.000), dotyczy to szczególnie mniejszych oddziałów.

Obsługa rachunku rozliczeniowego także wymaga od banku sporego nakładu kosztów. Większość jednostek gospodarczych dokonuje licznych operacji codziennie lub bardzo często, klienci indywidualni rzadziej i ilościowo mniej, ale średnio też kilka razy w miesiącu. Koszty obsługi są zróżnicowane odpowiednio do częstotliwości i ilości zleceń, jednak z reguły duże. Koszty osobowe to czas pracy nie tylko personelu obsługującego klienta bezpośrednio na stanowisku obsługi, ale także innych pracowników mających swój udział w realizacji zleceń składanych przez klienta lub na jego rzecz. Koszty rzeczowe to przede wszystkim koszty użycia urządzeń technicznych oraz zużycie formularzy i materiałów. Inne koszty rzeczowe, np. utrzymanie lokalu, ze względu na swój ogólny charakter, należy uwzględniać w inny sposób[4]. W przypadku klientów instytucjonalnych przeprowadzających za pośrednictwem rachunku dużą ilość zleceń dziennie rozwiązaniem jest usługa home bankingu. Pozwala na przesyłanie za pośrednictwem modemu podłączonego do sieci telefonicznej przygotowanych wcześniej w komputerze poleceń przelewu z siedziby firmy do banku, wgląd w salda rachunków, przeglądanie historii operacji na rachunkach, dostęp do informacji o bieżących obrotach, przesyłanie dowolnych informacji tekstowych do banku, otrzymywanie aktualnych informacji dotyczących kursów walut, oprocentowania depozytów, usług banku, co pozwala na bardziej efektywne zarządzanie firmą i lepsze wykorzystanie czasu pracy zatrudnionych pracowników. Jak obliczają specjaliści, koszt jednostkowej operacji bankowej biuro – bank jest prawie ośmiokrotnie niższy niż koszt operacji wykonywanej bezpośrednio w siedzibie banku[5].

Prowizja jest rodzajem wynagrodzenia banku za czynności, które nie polegają na oddaniu do dyspozycji klienta środków pieniężnych. Czynności te wymagają zindywidualizowanego i znacznego nakładu pracy, bądź polegają na angażowaniu zdolności kredytowej banku[6]. W przypadku udzielania kredytów występują równocześnie dwa tytuły do wynagrodzenia. Udostępnienie środków pieniężnych jest podstawą do pobierania od klienta odsetek według umówionej stawki oprocentowania. Prowizja natomiast jest wynagrodzeniem za te wszystkie pracochłonne czynności związane z procedurą kredytowania, które przedstawiono wcześniej. Cena za usługi pośredniczące powinna więc:

  • pokryć koszty osobowe i rzeczowe banku,
  • pokryć koszty związane z zakupem usług od innych podmiotów,
  • uwzględniać marżę zysku.

Powszechnym stał się też pogląd wypowiadany już znacznie wcześniej, że w sytuacji malejących marż dochód z prowizji i opłat to coraz ważniejszy składnik dochodów banku[7].

Każdy bank działa w określonym otoczeniu konkurencyjnym. Fakt ten musi być uwzględniany w ofercie cenowej banku, co zmusza osoby decydujące o poziomie cen na wybrane usługi bankowe do bieżącego analizowania poziomu swych cen w stosunku do poziomu cen na takie same lub podobne usługi oferowane potencjalnym klientom przez konkurentów rynkowych. Natężenie konkurencji może stanowić czynnik ograniczający swobodę wyboru ceny, zwłaszcza w grupie standardowych usług bankowych – rachunki bankowe, karty bankomatowe. Bank powinien gromadzić informacje na temat polityki cenowej głównych konkurentów i tylko w sytuacji, gdy ma do zaoferowania usługę o najwyższej jakości – dogodne warunki zabezpieczenia kredytu, dogodne raty – może kreować świadomość wysokiej wartości takiej usługi i ustalać odpowiednio wyższy poziom jej ceny[8].

Odpowiednia ewidencja kosztów ułatwia ich analizę związaną z obniżeniem tych kosztów w celu sprostania lokalnym konkurentom i umożliwia wejście na rynek z usługą korzystniejszą niż pozostali jego uczestnicy. Wyznaczenie wszelkich kosztów towarzyszących danej usłudze bankowej jest więc pierwszym etapem przygotowania oferty cenowej. Poziom tych kosztów wyznacza jednocześnie tzw. cenę progową, po której bank jest skłonny sprzedać swą usługę, nie uzyskując żadnych korzyści. Drugi etap to operowanie marżą zysku do momentu, w którym wyznaczony zostanie najbardziej efektywny wariant. Na tym opiera się analiza wewnętrzna, która nie uwzględnia czynników zewnętrznych, takich jak popyt na daną usługę, warunki konkurencji lokalnej, rozwiązań fiskalnych, które brane są pod uwagę przez klienta banku decydującego się na skorzystanie z określonej usługi bankowej. Wynika stąd, że analiza wewnętrzna nie ma charakteru stabilnego, co oznacza, że raz wyznaczona cena dla danej usługi w okresie (t) może nie spełniać optymalnych warunków zachowania odpowiedniej rentowności banku i jego pozycji na rynku lokalnym w okresie (t + 1). Analizy zewnętrznej z kolei dokonuje się w oparciu o dwie zmienne – wskaźnik atrakcyjności rynku bankowego oraz wskaźnik pozycji konkurencyjnej banku. Pozwalają one na określenie usług konkurencyjnych na rynku lokalnym, tzn. takich, na które jest większy popyt i na które można ustalić marżę na poziomie wyższym od średniej, nie zmniejszając wielkości sprzedaży.

W celu pozyskania informacji dla wiarygodnego określenia atrakcyjności rynku i stopnia nasilenia konkurencji na rynku lokalnym wskaźniki zostaną szczegółowo opisane przez odpowiednie czynniki.

Czynnikami określającymi wskaźnik atrakcyjności rynku bankowego są[9]:

  • wielkość i wzrost rynku bankowego – określa potencjał danego rynku w zależności od liczby placówek bankowych, ilości stanowisk obsługi klientów, zasobności klientów na danym rynku,
  • zyskowność sektora bankowego – określa możliwość osiągania dodatniego wyniku finansowego w działalności gospodarczej w danym roku,
  • atrakcyjność inwestycyjna – określa możliwości inwestowania, pozyskiwania nowych rynków z punktu widzenia zwrotu zainwestowanych środków,
  • wymagania technologiczne – określa stopień nasycenia rynku infrastrukturą technologiczną,
  • nasilenie konkurencji – określa stopień nasilenia intensywności walki konkurencyjnej o rynek i klienta oraz stopień wyrafinowania metod w tym celu stosowanych,
  • ekonomia skali – określa możliwość jednostkowej sprzedaży usług w większej skali przy obniżeniu marży, a ze względu na wielkość sprzedaży w rezultacie zwiększenia zyskowności.

Czynniki określające wskaźnik pozycji konkurencyjnej banku to[10]:

  • zysk w relacji do konkurentów – porównanie zysku w stosunku do banków o podobnej sumie bilansowej,
  • udział w rynku – wartościowy oraz ilościowy udział w rynku usług bankowych,
  • zdolność konkurowania usługami – konkurencyjność usług,
  • zdolność konkurowania jakością – konkurencyjność jakości sprzedaży,
  • zdolność konkurowania cenami – konkurencyjność cenowa,
  • zdolności technologiczne – czy możliwości technologiczne banku są odzwierciedleniem potrzeb rynku,
  • wiedza o rynku i klientach – czy posiadane informacje umożliwiają maksymalizację zysku,
  • sposób zarządzania organizacją – czy organizacja odpowiada celowi maksymalizacji zysku.

Każdemu z czynników nadana zostaje waga w skali 0,0 do 1,0, przedstawiająca liczbowo jego istotność dla wskaźnika, suma wag opisujących jeden wskaźnik musi wynieść 1,0. Następnie, niezależnie od danych wartości wagi, każdy czynnik oceniany jest w skali od 1 do 5, gdzie 1 jest oceną najniższą, a 5 najwyższą. Przedstawiona w ten sposób ocena odzwierciedla stopień nasilenia danego czynnika na rynku. Zgromadzone informacje można przedstawić również graficznie w postaci macierzy uwzględniającej atrakcyjność rynku bankowego i pozycję konkurencyjną banku w trzech przedziałach: mocna, przeciętna i słaba, w zależności od wartości punktowej danego czynnika[11]. Niezależnie od posiadanej wiedzy o atrakcyjności danej usługi bankowej i możliwościach jej sprzedaży należy znać cenę progową tej usługi, czyli pokrywającą pełne koszty, które bank musi ponieść świadcząc daną usługę.

W przypadku, gdy niemożliwe jest obniżenie ceny konkretnej usługi lub czynności, gdy cena nie pokrywa kosztów własnych, należy i powinno się oferować kompleksową obsługę danego podmiotu. Na jednych usługach można wówczas uzyskiwać znaczne korzyści finansowe, w odniesieniu do innych natomiast oferować cenę pokrywającą jedynie koszty własne. Trafna byłaby także w tym przypadku oferta związana z tzw. usługami pakietowymi, np. oferta usług depozytowych wraz z usługami ubezpieczeniowymi lub wydaniem kart płatniczych. Jest to działanie do zaakceptowania, ale w dłuższym okresie współpracy z danym podmiotem i przynosi bankowi wymierne korzyści.

W celu pozyskania nowych klientów i zapewnienia dalszego rozwoju banku można wyznaczać konkretne usługi bankowe, które świadczone są na poziomie kosztów, jeśli taki poziom pozwala na utrzymanie się z tą usługą na rynku lokalnym, a w przypadku pozostałych usług stosować ceny pozwalające na rekompensatę tych strat. Dotyczy to w szczególności nowych usług. W cyklu życia usługi można wyróżnić kilka faz:

  • fazę wprowadzania na rynek,
  • fazę wzrostu ilościowego i wartościowego danej usługi,
  • fazę dojrzałości i fazę spadku.

Największy zysk uzyskuje się w fazie wzrostu, dlatego ważne jest jej przedłużanie. Wraz z wydłużaniem tej fazy powinny zostać podjęte działania w celu wprowadzenia następnej usługi, która by w sposób ewolucyjny zastąpiła starzejącą się poprzedniczkę[12].

Wymienione przykłady określonej strategii cenowej usług bankowych zmuszają banki do stałej oceny rynku konkurencyjnego oraz determinują podejmowanie wysiłków uatrakcyjnienia swej oferty usługowej. Należy przy tym pamiętać, że strategia cenowa związana ze wszystkimi świadczonymi usługami bankowymi powinna uwzględniać:

  • wartość progową danej usługi,
  • atrakcyjność rynku bankowego,
  • pozycję konkurencyjną banku.

Każdy podmiot gospodarczy, który pragnie utrzymać i(lub) umacniać swoją pozycję na rynku, musi dostosowywać się do zmieniających się warunków rynkowych oraz wymagań i potrzeb swych odbiorców. Odnosi się to do wszystkich sektorów gospodarki, a więc także do sektora usług finansowych, w tym w szczególności do banków.

W następnym rozdziale przedstawione zostaną zasady naliczania odsetek od środków pieniężnych i kredytów, system naliczania oraz pobierania prowizji i opłat za czynności bankowe, stosowane zwolnienia i ulgi oraz zmiany w obowiązujących przepisach.


[1] M. Rajczyk, Interesy …, op. cit., s. 182

[2] Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe, op. cit., art. 110

[3] Ibidem, s. 184

[4] M. Rajczyk, Podstawy …, część 3 Finanse …, op. cit., s. 119

[5] M. Pluta – Olearnik, Marketing …, op. cit., s. 98

[6] M. Rajczyk, Podstawy …, część 3 Finanse …, op. cit., s. 139

[7] Praca zbiorowa Bank Spółdzielczy w warunkach gospodarki rynkowej, Warszawa 1996, s. 69

[8] M. Pluta – Olearnik, Marketing …, op. cit., s. 83

[9] R. Mikołajczak, Metodyka …, op. cit., s. 134

[10] Ibidem

[11] Jest to metoda portfelowa zwana macierzą McKinseya.

[12] R. Mikołajczak, Metody …, op. cit., s. 135

Czeki w obrocie zagranicznym

5/5 - (1 vote)
Czeki w obrocie zagranicznym są jednym z tradycyjnych instrumentów płatniczych stosowanych w międzynarodowych transakcjach handlowych. Chociaż ich popularność zmniejszyła się na rzecz nowoczesnych metod płatności, takich jak przelewy elektroniczne czy karty płatnicze, wciąż znajdują one zastosowanie w niektórych regionach i określonych sytuacjach handlowych.

Czeki międzynarodowe to dokumenty wydane przez bank, które upoważniają wskazaną osobę lub firmę do pobrania określonej kwoty pieniędzy z konta wystawcy czeku. Są one używane do przekazywania środków między podmiotami z różnych krajów i oferują alternatywę dla innych metod płatności międzynarodowych.

Proces wykorzystania czeków w obrocie zagranicznym rozpoczyna się, gdy wystawca czeku, będący klientem banku, wypełnia czek, podając kwotę do zapłaty, datę oraz odbiorcę środków, a następnie podpisuje go. Następnie czek jest przesyłany do odbiorcy, który może znajdować się w innym kraju. Proces ten może wiązać się z pewnym ryzykiem, na przykład kradzieży czy zgubienia czeku.

Po otrzymaniu czeku, odbiorca przedstawia go w swoim banku w celu zrealizowania. Bank odbiorcy weryfikuje autentyczność czeku i inicjuje procedurę pobrania środków z banku wystawcy. Następuje proces rozliczeniowy, w ramach którego środki są transferowane z konta wystawcy na konto odbiorcy.

Używanie czeków w transakcjach międzynarodowych wiąże się z pewnymi wyzwaniami, w tym z ryzykiem związanym z przewożeniem papierowego dokumentu, możliwością opóźnień w związku z potrzebą fizycznego przekazania czeku oraz ryzykiem odmowy zapłaty przez bank wystawcy z różnych powodów. Pomimo tych ograniczeń, czeki nadal są używane w niektórych sytuacjach handlowych, szczególnie tam, gdzie inne metody płatności są mniej dostępne lub mniej praktyczne.

Czeki są najbardziej tradycyjną formą rozliczeń, stosowaną od dłuższego czasu w obrotach zagranicznych. Ostatnio jednak straciły na popularności, ze względu na rozpowszechnienie innych form rozliczeń, jednak mimo to są nadal używane. Zasady posługiwania się tym rodzajem rozliczeń są przedstawione w postaci międzynarodowej konwencji podpisanej w Genewie w 1931 roku. Konwencja określa skutki prawne dla rozliczeń za pomocą czeku oraz formy w jakich będzie przedstawiony dokument rozliczeniowy.

Zastosowanie czeków w operacjach zagranicznych sprowadza się do regulowania drobnych płatności handlowych i obsługi ruchu turystycznego.

„Czek w obrotach zagranicznych jest zleceniem udzielonym zagranicznemu bankowi przez bank krajowy wypłacenia określonej kwoty pieniężnej okazicielowi czeku lub oznaczonej na nim osobie. Jest to tzw. czek bankierski.”[1] Kupowany jest przez klientów w banku będącym trasatem. . Stanowi on pewny i wygodny środek płatniczy za granicą, ze względu na łatwość przewozu i zabezpieczenie przed kradzieżą. Należy również podkreślić, że ten rodzaj czeków jest najchętniej skupowany przez banki jako dewiza, ponieważ zarówno trasant, jak i trasat dają pewność ich realizacji.

Oprócz czeków bankierskich w rozliczeniach z zagranicą występują także czeki innych wystawców , np. przedsiębiorstw, osób fizycznych. Wystawiony czek powinien posiadać pokrycie w środkach na rachunku bankowym trasata. „ Czek zagraniczny płatny w Polsce powinien być przedstawiony do wykupienia w ciągu 20 dni, jeśli wystawiono go w kraju europejskim lub w kraju położonym nad Morzem Śródziemnym, a w okresie 70 dni , gdy wystawiono go w innym pozaeuropejskim kraju”[2]. Wystawienie czeku bez pokrycia wiąże się z karną i cywilną odpowiedzialnością trasata za brak pokrycia.

Kolejnymi rodzajami czeków pojawiających się w rozliczeniach zagranicznych są : czeki kasowe ( gotówkowe) , które upoważniają do podjęcia gotówki z banku , czeki rozrachunkowe – umożliwiające bezgotówkowy przelew należności wynikającej z czeku oraz szczególny rodzaj czeku tzw. czek zakreślony , którego realizacji może dokonać jedynie określony remitent. Rozróżniamy również czeki podróżnicze, stosowane w podróżach zagranicznych. Czeki tego rodzaju są wystawiane przez banki , instytucje finansowe jak również biura obsługujące turystykę. Mają one inną formę niż zwykłe czeki, ponieważ w niektórych z nich trasatem jest wystawca a w innych do zapłaty zobowiązana jest instytucja emitująca. Czeki podróżnicze emitowane są na okrągłe kwoty o różnym nominale, które są na nich wydrukowane. Stanowią one wygodny środek płatniczy szeroko stosowany przez turystów.

Szczególną odmianą czeków są tzw. euroczeki. Banki współpracujące z organizacją Eurocheque International zaopatrują swoich klientów w karty gwarancyjne ( identyfikacyjne) oraz blankiety czeków, którymi mogą oni płacić w walucie kraju pobytu. Euroczek umożliwia pobieranie gotówki w bankach 40 krajów oraz dokonywanie opłat za towary i usługi. Może być również wydawany do EUROKONTA – otwieranego przez banki w celu przeprowadzania rozliczeń krajowych i zagranicznych .

 Rozliczenia zagraniczne za pomocą czeków wiążą się z następującymi operacjami bankowymi:

  • realizowanie czeków,
  • skup czeków,
  • przyjmowanie czeków do inkasa.

Realizowanie czeków przez banki związane jest z umową zawartą przez bank i trasanta. Bank może opłacić czek będąc jego trasatem – w tym momencie czek kończy swój obieg oraz może opłacić czek , którego trasatem jest inny bank krajowy lub zagraniczny – wtedy bank pełni rolę indosatariusza. Aby otrzymać zapłatę za taki czek, musi przedstawić go trasatowi do realizacji.

Operacja skupu czeku związana jest z postawieniem do dyspozycji klienta odpowiedniej kwoty pieniędzy w zamian za przelanie przez niego na drodze indosu praw do danego czeku. Najczęściej skupowane są czeki bankierskie, podróżnicze a także skarbowe. W skupowanych czekach należy bardzo dokładnie przeprowadzać kontrolę odnośnie ich autentyczności . Należy w tym celu sprawdzić podpisy umieszczone na czeku jak również porównać czeki z odpowiednimi wzorami ( dotyczy to zwłaszcza czeku podróżniczego). Bardzo ważne jest także sprawdzenie czy czek nie jest fałszywy oraz czy osoba przedstawiająca go do skupu jest jego prawnym posiadaczem. W operacjach skupu czeków występuje ryzyko poniesienia straty , dlatego też czasami jest lepiej zrezygnować ze skupu i przyjąć czek do inkasa.

Przyjmowanie czeków do inkasa polega na przesłaniu ich przez bank do trasata. To wszystko odbywa się najczęściej za pośrednictwem banku korespondenta, znajdującego się w tym samym kraju co trasat. Po zainkasowaniu należności bank stawia środki płatnicze do dyspozycji klienta.


[1] Zbigniew Krzyżkiewicz Operacje bankowe ,Wyd. Poltext Warszawa 1998 r. , str.170

[2] Zbigniew Krzyżkiewicz Podręcznik do nauki bankowości , Wyd. Biblioteka Menadżera i Bankowca Warszawa 1997 r. , str. 309

Zintegrowane zarządzanie ryzykiem w banku i firmie

5/5 - (1 vote)

Ryzyko jest immanentnym elementem każdej działalności gospodarczej, niezależnie od jej charakteru. W bieżącej działalności można je ograniczać, zmniejszając tym samym potencjalne możliwości generowania dodatkowych zysków lub – aktywnie nim zarządzając – zarabiać.

Bez względu na strategiczne podejście firmy do zarządzania ryzykiem, zawsze istnieje potrzeba jego identyfikacji i oszacowania, z uwzględnieniem różnych typów ryzyka i ich skali w działalności danej firmy.

Banki jako instytucje pośrednictwa finansowego i jednocześnie instytucje zaufania publicznego, są w szczególnej sytuacji.. Z jednej strony podejmowanie ryzyka (kredytowego, rynkowego, płynności finansowej) jest nieodzownym elementem ich działalności zarobkowej, z drugiej bezpieczeństwo funkcjonowania – podstawowym kryterium oceny nadzorczej. Godzenie tych celów materializuje się poprzez politykę zarządzania ryzykiem.

W ostatnim dziesięcioleciu podejście do zarządzania ryzykiem uległo znacznej ewolucji. Dynamiczny rozwój rynku instrumentów pochodnych, globalizacja rynków i coraz bardziej swobodny przepływ kapitałów oraz nowe metody kwantyfikacji ryzyka spowodowały, że ryzyko nie jest postrzegane li tylko i wyłącznie jako źródło ewentualnych strat. Podejmowanie ryzyka na akceptowanym i kontrolowanym poziomie może być źródłem dodatkowych zysków, zaś aktywne zarządzanie ryzykiem – koniecznym wsparciem realizacji strategii biznesowej instytucji.

Poniżej przedstawione zostały podstawowe zasady i przesłanki, które każda instytucja powinna wziąć pod uwagę budując efektywny, nastawiony na wspieranie działalności biznesowej, zintegrowany system zarządzania ryzykiem.

Zasada 1

Instytucja powinna posiadać jasno zdefiniowaną strategię działalności rynkowej, w tym strategie dla poszczególnych linii biznesowych oraz – korespondującą z daną strategią –politykę zarządzania ryzykiem.

Strategia działalności instytucji wyznacza zakres i podejście firmy do danego rodzaju działalności rynkowej. Jasno i kompleksowo zdefiniowana, pozwala na identyfikację głównych ryzyk, z jakimi może się zetknąć firma w trakcie jej realizacji. Ustanowienie właściwych mechanizmów pomiaru, kontroli i zabezpieczania ryzyka może często stanowić o realności realizacji pożądanej strategii biznesowej. Nadto sama strategia działania instytucji winna uwzględniać jej podejście do zarządzania ryzykiem oraz określać skłonność i możliwości firmy do podejmowania ryzyka.

Zasada 2

Zagadnienia zarządzania ryzykiem muszą być traktowane na równi ze strategicznymi, rynkowymi celami działalności instytucji, bowiem realizacja tych ostatnich zależy często od skuteczności przyjętych rozwiązań w obszarze zarządzania ryzykiem.

Skuteczność rozwiązań przyjętych w obszarze zarządzania ryzykiem w znacznym stopniu zależy od wagi, jaką kierownictwo przykłada do samego procesu zarządzania ryzykiem oraz wyników płynących z oceny ryzyka. W bieżącej działalności kierownictwa, szczególnie w bankach, ryzyko powinno być przedmiotem szczególnej uwagi praktycznie w każdym aspekcie działalności operacyjnej, zaś informacje o wielkości ryzyka – nieodłącznym elementem bieżącego procesu decyzyjnego. Dezawuacja istotności zarządzania ryzykiem może wynikać często z jego traktowania jako wąsko pojętego, regulacyjnego wymogu nadzorcy i „ jedynej odpowiedzialności określonej komórki” oraz braku właściwego zaangażowania najwyższego kierownictwa firmy w zarządzanie ryzykiem.

Zasada 3

W firmie powinna istnieć efektywna organizacja systemu zarządzania ryzykiem, z jednoznacznym, zapewniającym efektywny i kompleksowy proces oceny i kontroli ryzyka, systemem podziału kompetencji.

Podział funkcji w instytucji w zakresie zarządzania ryzykiem w swej podstawowej postaci powinien uwzględniać rozdzielenie funkcji podejmowania ryzyka (operacyjna działalność rynkowa) od funkcji niezależnej oceny i kontroli ryzyka. W bankach zasada ta realizowana jest najczęściej poprzez oddzielenie pionu ryzyka od pionów biznesowych (bezpośrednio odpowiedzialnych za prowadzenie danego rodzaju działalności rynkowej). Podział ten nie oznacza jednoczesnego zdjęcia odpowiedzialności z jednostek pionów biznesowych za podejmowane ryzyko. Praktycznie zawsze decyzje skutkujące powstaniem ekspozycji na ryzyko będą wynikową działalności jednostek pionu biznesowego. W ramach samego pionu ryzyka odpowiedzialność za jego poszczególne rodzaje (ryzyko: kredytowe, rynkowe, operacyjne) jest adresowana do określonych jednostek organizacyjnych, zaś zarządzanie ryzykiem w kategoriach stanowienia (zarządzania) i kontroli limitów jest przypisana najczęściej określonym komitetom (Ryzyka Kredytowego, Ryzyka Operacyjnego, Zarządzania Aktywami i Pasywami, Rynkowego etc.). Bardzo ważną funkcję w procesie zarządzania ryzykiem odgrywa audyt wewnętrzny. W tym zakresie audyt pełni funkcję niezależnej oceny efektywności i skuteczności – stosowanych przez jednostki pionu ryzyka – rozwiązań w zakresie identyfikacji, pomiaru i zarządzania danym rodzajem ryzyka. Zwrotnie, komórki pionu ryzyka stanowią bardzo cenne źródło informacji dla funkcji audytu związanej z kontrolą wewnętrzną danych procesów lub konkretnych przypadków, powodujących powstawanie strat finansowych.

Zasada 4

Instytucja powinna posiadać wiedzę o najistotniejszych rodzajach ryzyka, jakie podejmuje w działalności rynkowej oraz – w procesie zarządzania ryzykiem – uwzględniać wszystkie jego rodzaje i źródła.

Zarządzanie ryzykiem wymaga jego uprzedniej identyfikacji co do rodzaju i źródeł powstawania (czynniki ryzyka) oraz pomiaru wielkości ryzyka. Pomimo toczącej się wciąż dyskusji w literaturze przedmiotu na temat klasyfikacji ryzyka, a najlepsza praktyka dostarcza wielu odmiennych rozwiązań, instytucja powinna posiadać w formie dokumentu klasyfikację podejmowanego ryzyka („mapa ryzyka”) oraz wskazanie najważniejszych źródeł jego powstawania. Zidentyfikowane być powinny dodatkowo te rodzaje ryzyk, które są kluczowe z punktu widzenia ciągłości operacyjnej działalności instytucji. Ocena istotności danego rodzaju ryzyka powinna zawierać związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy jego poszczególnymi rodzajami np. ryzyko kredytowe, skutkujące brakiem obsługi zadłużenia wpływa na sytuację płynnościową firmy, ryzyko rynkowe zmiany wartości instrumentu pochodnego wpływa na ekspozycję kredytową z tego instrumentu etc., zaś kluczowe ryzyka w działalności bankowej powinny być – w zakresie bieżącego zarządzania ryzykiem – wsparte planami awaryjnymi.

Zasada 5

Instytucja powinna posiadać jasno zdefiniowane i powszechnie zakomunikowane: politykę, procedury i zasady zarządzania ryzykiem oraz plany awaryjne postępowania w stosunku do ryzyk/ zagrożeń, mogących skutkować przerwaniem ciągłości działania instytucji.

Polityka zarządzania ryzykiem, wewnętrzne procedury i zasady pomiaru, kontroli, ograniczania i zarządzania ryzykiem powinny jasno określać ramy dla sprawnego systemu operacyjnego (bieżącego) zarządzania ryzykiem oraz dostosowywania wielkości podejmowanego ryzyka do bieżącej i przewidywanej sytuacji rynkowej. Instytucja powinna posiadać zidentyfikowane zagrożenia/ ryzyka, mogące skutkować przerwaniem ciągłości działania firmy, zaś mechanizmy zapobiegania powstawaniu takich sytuacji oraz postępowania w przypadku ich wystąpienia, powinny być zdefiniowane w planach awaryjnych. W sposób jednoznaczny powinna być określona odpowiedzialność za zarządzanie danym rodzajem ryzyka, mechanizmy zarządzania, systemu limitów oraz linie raportowania o wielkości ryzyka.

Zasada 6

Bank powinien posiadać politykę zarządzania ryzykiem zgodną ze strategią kapitałową oraz zdolnością do podejmowania ryzyka w relacji do posiadanych funduszy własnych.

Fundusze własne banku stanowią źródło pokrywania tzw. strat nieoczekiwanych, tzn. tych potencjalnych strat, które nie zostają odzwierciedlone w poziomie tworzonych i utrzymywanych rezerw na ryzyko. Banki zobligowane są do utrzymywania kapitału własnego na pokrycie podejmowanego ryzyka w określonej regulacyjnie minimalnej wysokości. Zmiany zasad wyznaczania regulacyjnych (nadzorczych) wymogów kapitałowych zmierzają w kierunku włączania kolejnych ryzyk do kalkulacji adekwatności kapitałowej oraz dopuszczania coraz bardziej wyrafinowanych metod kwantyfikacji ryzyka. Skutkiem tych zmian jest wzrost „uwrażliwienia kapitału” na rodzaj i wielkość podejmowanego ryzyka. Aktualnie w Polsce banki zobligowane są do utrzymywania regulacyjnego wymogu kapitałowego na ryzyko kredytowe oraz ryzyko rynkowe. Propozycje Komitetu Bazylejskiego ds. Nadzoru Bankowego zmierzają do wprowadzenia od 2006r. wymogu utrzymywania kapitału dodatkowo na ryzyko operacyjne. Dopuszcza się jednocześnie już obecnie stosowanie zaawansowanych metod statystycznych (np. value at risk- VAR) do kalkulacji wymogów kapitałowych na ryzyko rynkowe, zaś w propozycjach Nowej Umowy Kapitałowej Komitetu Bazylejskiego również dla ryzyka kredytowego, jak i w części ryzyka operacyjnego, przewidziane zostały możliwości stosowania wewnętrznych modeli pomiaru ryzyka i wyznaczania wymogów kapitałowych na ich podstawie. Modele te, po spełnieniu określonych wymogów ilościowych (poprawność działania modeli) i jakościowych (organizacja systemów zarządzania ryzykiem), będą w dużej mierze pozwalały na ograniczenie wymogów kapitałowych, a więc tym samym na utrzymywanie niższego kapitału na wspieranie działalności bankowej.

Zasada 7

Instytucja powinna posiadać efektywny system oceny, pomiaru i kontroli ryzyka.

Ocena i pomiar ryzyka powinien być kompleksowy i wszechstronny. Oznacza to, że instytucja powinna posiadać zatwierdzone przez kierownictwo metodyki jego kwantyfikacji, zgodne z wymogami strategii biznesowej oraz przyjętą polityką zarządzania ryzykiem. Pomiar ryzyka powinien być prowadzony zarówno dla danego rodzaju ryzyka (kredytowego, rynkowego, operacyjnego), jak i w ujęciu globalnym (łącznym).
W sferze pomiaru ryzyka obserwuje się w okresie ostatniego dziesięciolecia dynamiczny rozwój oraz coraz szersze zastosowanie w praktyce modeli statystycznych i zaawansowanych metod z obszaru inżynierii finansowej. Wdrażanie rozwiązań z obszaru najlepszej praktyki wiąże się często z koniecznością poniesienia znacznych nakładów na pozyskanie szczegółowych danych finansowych (wewnętrznych i rynkowych) oraz kosztów zatrudnienia wysoko kwalifikowanej kadry. Dlatego tak istotne jest, przed rozpoczęciem budowy kosztownej infrastruktury do zarządzania ryzykiem, określenie polityki zarządzania ryzykiem, obszarów w których firma chce zarządzać ryzykiem zgodnych z najlepszą praktyką bankową oraz kreować przewagi konkurencyjne z tym związane.

Zasada 8

Instytucja powinna posiadać efektywny system limitów ryzyka, uwzględniający przyjęte rozwiązania w zakresie jego pomiaru oraz zewnętrzne uwarunkowania działalności rynkowej.
Bank powinien posiadać szeroki zakres limitów, ograniczających wielkość podejmowanego ryzyka. Z punktu widzenia charakteru limitów mogą one mieć postać: limitów zaangażowania lub pozycji, ograniczających skalę danego rodzaju działalności, limitów ryzyka, ograniczających wielkość narażenia firmy na dany rodzaj ryzyka, limitów typu stop loss, ograniczających akceptowalny poziom straty na danym aktywie lub grupie aktywów, limitów typu trigger, stanowiących swoistego rodzaju sygnały ostrzegawcze narażenia na potencjalne straty.

Zasada 9

Instytucja powinna posiadać miarodajny system oceny efektywności działalności rynkowej, pozwalający na porównanie zyskowności skorygowanej o ryzyko różnych rodzajów działalności oraz optymalną alokację kapitału.

Podejmowanie ryzyka jest nieodłącznym elementem działalności zarobkowej, zaś kapitał firmy musi być alokowany do obszarów działalności, gwarantujących realizację maksymalną stopę zwrotu przy określonym, akceptowalnym poziomie ryzyka. Bezpośrednie porównanie stóp zwrotu z często różnych rodzajów działalności nie jest najczęściej podejściem pozwalającym na identyfikację najbardziej efektywnej inwestycji. Właściwa ocena efektywności – różnych co do rodzaju – działalności wymaga korygowania osiągniętych wyników o wielkość ryzyka, jakie towarzyszyło realizacji tego wyniku. W praktyce bankowej szeroko stosowane są już miary efektywności skorygowane o ryzyko, prezentujące stopę zwrotu z kapitału lub aktywa skorygowaną o wielkość ponoszonego ryzyka np. RORAC (return on risk adjusted capital), RAROC (risk adjusted return on capital), RARORAC (risk adjusted return on risk adjusted capital), etc. Miary te pozwalają na właściwą ocenę efektywności wykorzystania kapitału ekonomicznego zaangażowanego w dany rodzaj działalności, a więc ostatecznie na podejmowanie optymalnych decyzji o sposobie angażowania kapitału. Wdrożenie systemu pomiaru rentowności skorygowanej o ryzyko wymaga uprzedniego wdrożenia metod kalkulacji kapitału narażonego na ryzyko (tzw. kapitału ekonomicznego), systemu pomiaru wyniku zarządczego opartego o system transferowej ceny funduszy oraz modele alokacji kosztów działania na dany rodzaj działalności.

Zasada 10

Instytucja powinna posiadać mechanizmy i procedury uwzględniania kosztu ponoszonego ryzyka w prowadzonej polityce cenowej oraz polityce zarządzania wynikiem w danym rodzaju działalności biznesowej.

Systemy oceny ryzyka powinny pozwalać na szacowanie kosztu ponoszonego ryzyka, adekwatne do rodzaju prowadzonej działalności, segmentu klientów, produktu. Koszt ryzyka, w takim zakresie w jakim dotyczy ona danego rodzaju działalności, powinien być uwzględniany przez jednostki biznesowe w realizowanym wyniku i stopie zysku.

Zasada 11

Instytucja musi posiadać odpowiednio wyszkoloną kadrę oraz system pozwalający zapewnić odpowiednią „świadomość ryzyka” na wszystkich szczeblach organizacji, zgodnie z przyjętą mapą ryzyka.

Nie można mówić o zintegrowanym systemie zarządzania ryzykiem bez wdrożenia świadomości podejmowanego ryzyka jako elementu kultury organizacji w każdej jednostce firmy, w stopniu dostosowanym do wagi danej jednostki w korporacyjnym systemie zarządzania ryzykiem. Narzędziem pomocnym w budowie takiego podejścia może być certyfikacja z zakresu zarządzania ryzykiem, prowadzona przez WIB. Certyfikacja została przygotowana ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb banków, ale może też być z powodzeniem wykorzystywana przez inne przedsiębiorstwa. Certyfikacja ma strukturę stopniową, w której pierwszy stopień koncentruje się na szerokiej i przekrojowej wiedzy ze wszystkich obszarów ryzyka, co pozwala na integrację procesów zarządzania ryzykiem i rentownością w całej organizacji. Drugi stopień, w podziale na dwie specjalizacje, wymaga wiedzy specjalistycznej i technicznej, niezbędnej do modelowania i praktycznego zarządzania ryzykiem.

Mariola Szymańska Koszczyc, Ryszard Jezierski

Exit mobile version