Kredyty i pożyczki konsumpcyjne oraz formy sprzedaży ratalnej

5/5 - (2 votes)

praca podyplomowa

Kredyty konsumpcyjne, udzielane przez banki osobom fizycznym, nie stanowią bezpośredniego źródła dopływu gotówki do firmy, ale – jak zostało to już wcześniej wspomniane – poprzez pokrycie części kosztów ponoszonych przez właściciela przedsiębiorstwa, pozwalają na pośrednie finansowanie działalności gospodarczej. W języku potocznym, pod pojęciem kredytu funkcjonują również odroczone formy płatności stosowane m.in. przez centra handlowe – chociaż kredytem, w rozumieniu ustawy Prawo bankowe, oczywiście nie są[1]. Ze względu jednak na zbieżność celów, jakie finansowane są kredytami konsumpcyjnymi oraz wymienionymi formami sprzedaży ratalnej, zostały one opisane wspólnie.

Finansowanie bieżącej działalności gospodarczej poprzez kredyty konsumpcyjne udzielane osobom fizycznym najbardziej widoczne jest np. w przypadku zakupu komputera. Może on być wykorzystywany zarówno do pracy, jak i do zastosowań typowo domowych – rekreacji, nauki itp. Zaliczenie komputera do środków trwałych firmy pozwala na odliczenie określonej kwoty podatku VAT oraz zapłacenie mniejszego podatku dochodowego, z racji pomniejszenia podstawy opodatkowania o odpisy amortyzacyjne. Aby dokonać zakupu komputera „na firmę”, niezbędne jest dokonanie płatności za fakturę wystawioną na prowadzoną przez siebie działalność gospodarczą. Jeżeli jednak w firmie nie ma akurat wolnych środków, które mogłyby sfinansować zakup, być może warto jest rozważyć opłacenie faktury ze środków prywatnych.[2]

W przypadku działalności gospodarczej osoby fizycznej jest to w pewien sposób oczywiste – środki prywatne właściciela są jednocześnie środkami, jakimi dysponuje firma. Mniej oczywista wydaje się natomiast sytuacja, w której pożyczka udzielona np. wspólnikowi spółki z o.o. jako osobie fizycznej (na zakup określonych dóbr, w formie kredytu ratalnego), pozwala na wniesienie dodatkowego kapitału do spółki. Unikając w danym momencie poniesienia wydatków – w sensie wypływu pieniędzy, a nie powstania zobowiązań – wspólnik wchodzi w posiadanie „dodatkowych” środków pieniężnych, które może z kolei pożyczyć spółce na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej.

Z metodologicznego punktu widzenia jest to forma finansowania działalności z kapitałów własnych. Ponieważ jednak osoba właściciela jest tu tylko swoistym „pośrednikiem” w przepływie środków od podmiotów zewnętrznych do firmy, omówione to zostało w części pracy poświęconej finansowaniu kapitałami obcymi.

Przykładem, który obrazuje możliwość dopływu środków do przedsiębiorstwa z zewnątrz, choć poprzez osobę właściciela, jest kredyt hipoteczny udzielany przez Fortis Bank Polska S.A. Pomijając kwestię posiadania zdolności kredytowej, która pozwala na zaciągnięcie tego kredytu, możliwe jest przeznaczenie do 25 % wartości kwoty kredytu na dowolny cel[3]. Stwarza to możliwość np. sfinansowania kosztów urządzenia gabinetu lekarskiego w jednym z pomieszczeń budowanego domu jednorodzinnego. Ponieważ środki mogą być przeznaczone na dowolny cel, działalność gospodarcza „wsparta” takim kredytem nie musi być prowadzona w miejscu zamieszkania. Dla banku istotny jest przede wszystkim fakt budowy domu (zabezpieczeniem kredytu jest m.in. hipoteka) oraz bieżąca obsługa kredytu. Wykorzystanie kredytu, zabezpieczonego hipoteką ustanowioną na domu, w którym się zamieszkuje, wydaje się być jednak nieco ryzykowne – tym niemniej jest to jedna z możliwości finansowania działalności gospodarczej.

Zakup danego środka trwałego, przy jednoczesnym odroczeniu płatności lub rozłożeniu jej na raty, rodzi nadzieje na uzyskanie dochodów pozwalających na spłatę rat dzięki bieżącemu jego użytkowaniu. Szczególną uwagę należy jednak zwrócić na całkowity koszt, jaki wiąże się z daną formą finansowania zakupu. W przypadku dóbr, których wartość mieści się w przedziale 500 – 80 000 zł, wszystkie instytucje udzielające kredytów, użyczające środki w formie pożyczek, czy też stosujące formy sprzedaży ratalnej, zobowiązane są do podawania rzeczywistej stopy oprocentowania, zgodnie ze wzorem zamieszczonym w Ustawie o kredycie konsumenckim[4].

Interesujące badania w tym zakresie zostały przeprowadzone w październiku 2003 r. przez P. Blajtra[5]. Ich przedmiotem był szacowany koszt zakupu określonego środka trwałego, sfinansowany za pomocą sprzedaży ratalnej w centrach handlowych, bankowej pożyczki gotówkowej, kredytu w rachunku osobistym oraz karty kredytowej osoby fizycznej.

Kupno na raty w sieci handlowej okazało się być jedną z najtańszych form zakupu (brak prowizji i odsetek), ale tylko w przypadku, w którym zakup rozłożony jest na ściśle określoną liczbę rat o stałej wielkości (w danym przypadku 10 rat, z których pierwszą należało uregulować w ciągu miesiąca od daty zakupu). W przypadku spłaty pożyczki w dłuższym lub krótszym terminie, nabywca zostałby jednak obciążony zupełnie innymi kosztami, sięgającymi nawet 60 % w skali roku (oprocentowanie rzeczywiste – uwzględniające prowizje i inne koszty).

Koszt pożyczki gotówkowej oferowanej przez banki – na moment badania – wahał się od 22 % oprocentowania rzeczywistego w skali roku (Bank Millennium), do prawie 49 % (Citibank).

Najtańszy okazał się wariant sfinansowania zakupu za pomocą linii kredytowej w koncie osobistym. W PKO Banku Polskim S.A., po uwzględnieniu wszystkich prowizji, kredyt taki kosztowałby ok. 17 % w skali roku – a jest on automatycznie spłacany z bieżących wpływów i dostępny w każdej chwili.

Najdroższym wariantem okazało się z kolei skorzystanie z kredytu na karcie kredytowej – oczywiście przy założeniu, że nabywca nie będzie w stanie spłacić w wyznaczonym przez bank terminie całości zadłużenia, a więc zostaną naliczone dodatkowe odsetki. Na moment badania, nominalne oprocentowanie zaciągniętego w ten sposób kredytu wynosiłoby od 27 % w Multibanku, do prawie 38 % w Citibanku Handlowym.

Należy również wspomnieć o możliwości finansowania, która najczęściej widoczna jest w postaci kartek z ogłoszeniami typu „tanie kredyty”, zamieszczonych na murach, słupach sygnalizacji świetlnej, przystankach autobusowych itp. Pod hasłem wspomnianych kredytów mieszczą się najczęściej pożyczki gotówkowe dla osób fizycznych, z reguły na niewielkie kwoty. Warunki, na jakich są one udzielane, często wydają się bazować na braku wiedzy zaciągających je osób – są dużo droższe zarówno od innych form finansowania, jak i podobnych do nich (tańszy jest np. kredyt konsumpcyjny możliwy do zaciągnięcia w placówkach Poczty Polskiej S.A.[6]), a ich spłata odbywa się w niekorzystny dla klienta sposób.

Przykładem takiego finansowania jest oferta firmy Provident Polska S.A., która – zgodnie z informacjami zamieszczonym na swojej stronie internetowej – jest liderem na rynku tego typu pożyczek[7]. Badanie[8], przeprowadzone przez autora pracy w dniu 24 października 2004 r., pozwoliło ustalić następujące informacje:

  • możliwe jest uzyskanie pożyczki maksymalnie w wysokości 5 000 zł, choć w praktyce pożyczki powyżej 4 000 zł nie są udzielane,
  • nie ma możliwości rozmowy z pracownikiem odpowiedzialnym na kwestię pożyczek, nie zostanie także przekazane jego nazwisko,
  • należy pozostawić swój adres zamieszkania i numer telefonu, a następnie oczekiwać wizyty przedstawiciela firmy,
  • podpisanie umowy pożyczki ma miejsce w domu pożyczkobiorcy,
  • spłata rat również odbywa się w domu pożyczkobiorcy – raz w tygodniu odwiedzają go przedstawiciele firmy, którzy przychodzą po odbiór należności,
  • nie ma możliwości dokonania spłaty np. przelewem bankowym, w celu wyeliminowania konieczności wizyty obcych osób w domu,

Należy podkreślić, że pracownik firmy nie potrafił określić oprocentowania pożyczek. Podał on jednak przykładowe wartości pożyczek oraz kwot, jakie należałoby spłacić. Dla pożyczki o wartości 2 000 zł, po 39 tygodniach, czyli ok. 9 miesiącach, kwota spłaty wyniosłaby 3 315 zł – w ratach spłacanych co tydzień, po 85 zł. W przypadku pożyczki o wartości 4 000 zł, kwota spłaty sięgnęła by 6 630 zł. W przeliczeniu na rzeczywistą roczną stopę opodatkowania, oprocentowanie pożyczek w firmie Provident wynosi ok. 88 % – i to przy założeniu, że spłata byłaby jednorazowa, po owych 39 tygodniach. Ponieważ jednak spłata odbywa się ratalnie, poczynając od momentu udzielenia pożyczki, rzeczywiste oprocentowanie byłoby jeszcze wyższe. W ocenie autora tej pracy, finansowanie za pomocą tego typu ofert nie powinno mieć miejsca.


[1] J. Ostaszewski, Zarządzanie…, op. cit., s. 42.

[2] W myśl art. 5 ustawy Prawo bankowe kredyty mogą być udzielane tylko przez banki.

[3] Materiały wewnętrzne Fortis Bank Polska S.A.

[4] Załącznik do Ustawy o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 r., załączony również do niniejszej pracy.

[5] P. Blajter, Gdzie najtaniej pożyczą, „Rzeczpospolita”, 16.10.2003 r.

[6] Więcej informacji na stronie internetowej poczta-polska.pl oraz pod numerem infolinii 0 801 333 444.

[7] provident.pl

[8] W dniu 24 października 2004 r. autor zadzwonił do centrali Provident Polska S.A. w Warszawie. Pracownik firmy poinformował go, że żadne informacje na temat pożyczek (czyli podstawowej usługi, jaką świadczy firma) nie będą udzielane przez centralę firmy i że należy skontaktować się w tym celu z oddziałem. Kolejny telefon wykonany został do oddziału firmy Provident, mieszczącego się przy ul. Jana Pawła II 80 w Warszawie.

Exit mobile version