Stanowisko W. Gadomskiego spotkało się z kolei z krytyką Andrzeja Olechowskiego i Wiesława Kaczmarka. A. Olechowski, prezes Rady Nadzorczej Banku Handlowego S.A. w Warszawie zadeklarował się jako zwolennik jego fuzji z Bankiem Pekao S.A. twierdząc, że oba te banki wzajemnie się uzupełniają, a ich konsolidacja będzie relatywnie łatwa. Natomiast sprzedany zagranicznemu bankowi lub firmie ubezpieczeniowej Bank Pekao S.A. szybko by zanikł, zostałby przekształcony w oddział globalnej korporacji. Bank powstały z połączenie Handlowego i Pekao S.A. mógłby stać się „flagową” instytucją gospodarczą. Zdaniem A. Olechowskiego „to w nim i dla niego mogłyby się krystalizować talenty polskich bankierów, to on mógłby kształtować polską kulturę korporacyjną, to dzięki niemu polscy menedżerowie i specjaliści mogliby awansować do europejskich elit, to on mógłby znacząco wspierać dobro publiczne. To, że wśród jego akcjonariuszy byliby również cudzoziemcy, w niczym nie zagroziłoby tej roli – byłby przecież kontrolowany przez polski zarząd”.
Prasa z niepokojem pisała o przedłużającej się procedurze wyboru inwestora strategicznego do zakupu 55-procentowego właścicielskiego pakietu akcji Pekao S.A. Sytuację zaostrzył jeszcze udany debiut Pekao S.A. na warszawskiej giełdzie pod koniec czerwca 1998 r. Przyćmił on inne debiuty wielkich prywatyzowanych firm, a inauguracyjny kurs zapewnił inwestorom 28,5% zysku. W ostatnim kwartale 1998 r. wpłynęło 5 ofert kupna Pekao S.A. Instytucjami zainteresowanymi kupnem od skarbu państwa 52,1% akcji Banku Pekao S.A. okazały się: włoski bank Credito Italiano wspólnie z niemieckim towarzystwem ubezpieczeniowym Allianz, polski Bank Handlowy, amerykańska Citigroup, niemiecki Deutsche Bank i irlandzki Allied Irish Bank.[1] Po kilkumiesięcznych targach, wywołujących liczne spekulacje prasowe, na początku 1999 r. ogłoszono tzw. krótką listę inwestorów wytypowanych do ostatecznych negocjacji w sprawie przejęcia 52,1% akcji Pekao S.A. Znaleźli się na niej Citibank i konsorcjum Unicredito Italiano z Allianzem. Po kolejnych kilku miesiącach zdecydowano, że inwestorem strategicznym, który wykupi większościowy pakiet akcji Pekao S.A., będzie konsorcjum Unicredito Italiano wraz z Allianzem.[2]Akcjonariat Banku Pekao S.A. na koniec lutego 1999 r. wyglądał następująco: 66,03% akcji – Skarb Państwa, 14,10% – pracownicy banku, 5,29% – Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, 14,58% – pozostali akcjonariusze.
Niejako w cieniu kontrowersji wokół prywatyzacji Banku Pekao S.A. w ostatnich dwóch latach pozostawały sprawy dalszej prywatyzacji innych wielkich banków. W maju 1998 r. ogłoszono, że Skarb Państwa chce się pozbyć 4.316.670 akcji[3] krakowskiego Banku Przemysłowo – Handlowego, czyli 40% kapitału.
Zainteresowani mogli składać oferty do 16 czerwca 1998 r. Polski resort Skarbu miał 90 dni na ich ocenę i podanie listy inwestorów dopuszczonych do szczegółowych negocjacji. Miało to stworzyć szansę na dokończenie prywatyzacji BPH w 1998 r. W 1997 r. Bank ten osiągnął 313 mln zł zysku netto. Ma on około 170 placówek i kilkaset tysięcy klientów. Wartość rynkową oferowanych akcji obliczono na 1,3 mld zł. O odkupienie udziałów w krakowskim banku zabiegało 11 polskich i zagranicznych banków. Jednocześnie Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zadeklarował gotowość odsprzedaży swoich 15,6% akcji BPH temu samemu inwestorowi, któremu swój pakiet odsprzeda Minister Skarbu. W zamian EBOR postanowił odkupić za 100 mln zł około 7% akcji Pekao S.A., a następnie odsprzedać[4] część tego pakietu przyszłemu inwestorowi strategicznemu tego banku. Początkowym faworytem rokowań był szwedzki Skandinavska Enskilda Banken, którego Ministerstwo Skarbu wybrało początkowo na inwestora strategicznego w BPH.[5] W końcu wybrano niemiecki Bayerische Hypo – und Vereinsbank AG, który stał się inwestorem strategicznym w Banku Przemysłowo – Handlowym.[6] Za 36,7% akcji BPH zapłacił on rekordową sumę 597 mln dolarów (około 2,1 mld zł). Kwota ta odpowiadała 30% planowanych na 1998 r. wpływów budżetu z prywatyzacji. BHV AG za każdą akcję zapłaciło 480 zł, czyli 2,5 raza więcej od ówczesnej ceny giełdowej BPH. Niemcy zobowiązali się też zainwestować do 2001 r. w krakowski bank 700 mln zł. BPH planuje podwojenie w ciągu dwóch lat liczby swoich oddziałów do około 400. W 1999 r. postanowiono sprywatyzować do końca Bank Zachodni, który jest dziesiątym pod względem funduszy własnych bankiem w Polsce. W 1997 r. miał 140,8 mln zł zysku netto, pod koniec 1998 r. dysponował 180 placówkami i zatrudniał prawie 7 tys. pracowników. Obsługiwał 230 tys. rachunków oszczędnościowo -rozliczeniowych i miał 190 bankomatów. Bank Zachodni ma obecnie około 3-procentowy udział w rynku usług bankowych, jego fundusze własne to 668,7 mln zł, a suma bilansowa – 8.217,8 mln zł. Jego miejsce w polskim systemie bankowym obrazuje poniższa tabela.
| PKO bp | Pekao S.A. | BGŻ i BR | BA/CA , PBK |
BH |
Zachod
ni, WBK |
BIG BG |
ING, BSK |
BHV, BPH |
KB PBI |
BRE |
|
| 56,46 | 54,60 | 20,49 |
19,60 |
18,24 |
16,89 |
16,86 |
15,88 |
14,85 |
14,22 |
11,06 |
|
Tabela nr 4. Aktywa największych grup bankowych w Polsce (w mld zł)
Suma aktywów banków wchodzących w skład grup bankowych, stan na 31.12.98.
Źródło: „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.
Do 5 marca 1999 r. zainteresowani mogli składać oferty. Na doradcę resortu skarbu wybrano kierowaną przez Henrykę Bochniarz firmę Nicom Consulting. Prywatyzacji Banku Zachodniego towarzyszy rekordowe zainteresowanie ze strony krajowych i zagranicznych inwestorów. Zainteresowanie prywatyzacją wyraziło 21 podmiotów, w[7] tym prawie wszystkie duże polskie banki. Ostatecznie zgłoszono 15 ofert. W maju 1999 r. minister Skarbu Państwa udzielił irlandzkiej grupie Allied Irish Bank (AIB) wyłączności na negocjacje w sprawie zakupu do 80% akcji Banku Zachodniego. AIB jest już właścicielem 60,14% akcji Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Fundusze własne WBK wynoszą 590,3 mln zł, a suma bilansowa 8.114,9 mln zł. Do WBK należy większość akcji Gliwickiego Banku Handlowego. Jeżeli AIB zakupi pakiet 80% akcji Banku Zachodniego, to kontrolowane przez grupę banki dysponowałyby aktywami stanowiącymi 5,27% wszystkich aktywów sektora bankowego, co dawałoby jej szóste miejsce w Polsce. Liczniejszą siecią placówek dysponowałyby tylko PKO bp, Pekao S.A. i BGŻ.[8]
Prywatyzacja sektora bankowego w Polsce wywołała w latach 1998 – 1999 na nowo ożywione dyskusje. Tym razem chodzi głównie o udział kapitału zagranicznego w tym procesie. Minęła już bezpowrotnie euforia wywołana aktywnością kapitału obcego w bankowości. Teraz zwraca się uwagę, że nie jest ona remedium na problemy restrukturyzacyjne naszego sektora bankowego i nie gwarantuje zwiększenia jego funkcjonowania. Dostrzegając tę kwestię Andrzej Mikłaszewicz pisał: „Pojawienie się obcego inwestora nie rozwiązuje wielu problemów. Charakterystyczny jest przykład Węgier. Prywatyzacja węgierskiego sektora praktycznie została zakończona już w zeszłym roku. Co natomiast działo się w tym czasie z rentownością sektora? Spadła.
Zysk netto banków węgierskich był w 1997 r. o 15% niższy niż rok wcześniej. Niedobre doświadczenia związane z prywatyzacją mają Czesi. W 1992 r. Zivnostenska stał się pierwszym bankiem w Europie Środkowej, do którego został wpuszczony obcy kapitał. 40-procentowy pakiet kupił niemiecki BHF – Bank. Ale oczekiwany rozwój banku nie nastąpił”.[9]
W latach 1990 – 1992 licencję na działalność bankową otrzymało 7 banków z przewagą kapitału zagranicznego. Były to: AmerBank (udziałowcy: Bankers Trust, Morrison Knudsen Corporation, Time Warner), Raiffeisen Centrobank, Creditanstalt, Citibank, Międzynarodowy Bank w Polsce (udziałowcy: Credit Lyonnais, Banca Commerciale Italiana), Polsko – Amerykański Bank Hipoteczny i Polsko – Kanadyjski Bank Św. Stanisława. W tym samym czasie pozwolenie na otwarcie własnych oddziałów otrzymały tylko dwa banki zachodnie: holenderski ING i francuski Societe Generale. W 1992 r. w ramach programu komercjalizacji i prywatyzacji banków „dziewiątki” wyłonionej z NBP, siedem z nich podpisało porozumienia bliźniacze z bankami zachodnimi, np. Wielkopolski Bank Kredytowy z AIB, który następnie stał się jego inwestorem strategicznym, a obecnie jedynym kandydatem do przejęcia Banku Zachodniego. Porozumienia miały na celu współpracę w zakresie unowocześniania organizacji i wdrażania nowoczesnych technologii.
Gwałtowne załamanie się kondycji finansowej banków doprowadziło do pierwszeństwa restrukturyzacji finansowej przed prywatyzacją. W tej sytuacji w 1993 r. sprywatyzowano tylko WBK i Bank Śląski, które nie wymagały dokapitalizowania i znalazły zagranicznych inwestorów. Pozostała siódemka i trzy banki specjalistyczne zostały poddane restrukturyzacji i dofinansowane ustawą z 1993 r. Równocześnie wprowadzona w lutym 1992 r. nowelizacja Prawa bankowego zaostrzyła wymagania w stosunku do ubiegających się o uzyskanie licencji. Dotyczyło to zarówno banków krajowych, jak i zagranicznych. W 1993 r. mimo dużej liczby wniosków ze strony inwestorów zagranicznych, NBP nie wydawał nowych zezwoleń. Wznowił ich wydawanie w połowie 1994 r., ale już na zupełnie innych zasadach, zwiększając przede wszystkim wymagania. Przed 1992 r. warunki wejścia na polski rynek były dla banków zagranicznych bardzo korzystne (ulgi podatkowe i preferencje dewizowe,niewielka konkurencja wewnętrzna), natomiast od 1994 r., wobec złej kondycji większości naszych banków, przyjęto zasadę udzielania licencji pod warunkiem udziału w sanacji tego sektora. Opłata licencyjna wynosiła średnio około 10 mln zł. W owym czasie, oprócz Dresdner Bank, który otrzymał licencję w nagrodę za udział w zawarciu porozumienia z Klubem Londyńskim, w Polsce pojawiły się m.in.:
- ABN Amro – w zamian za wykup Interbanku kosztem 10 mln USD,
- Deutsche Bank Polska S.A. – za nabycie obligacji Prosper Banku wartości 10 mln zł,
- General Electric Capital Bank S.A. – za wykup 90% akcji Solidarność Chase Bank (mającego około 3 mln zł straty) za 10 mln DEM,
- LG Petro Bank AG – za udzielenie BWR nisko oprocentowanej pożyczki w wysokości 10 mln zł,
- Commerzbank AG – mógł podnieść udział w kapitale akcyjnym BRE za udzielenie pożyczki podporządkowanej 10 mln zł BWR na sanację Real Banku,
- Bank of America Polska S.A. – za udzielenie pożyczki podporządkowanej Bankowi Zachodniemu w wysokości 10 mln zł na pokrycie strat przejętego Rolbanku.
Od 1996 r. inwestorzy zagraniczni mogli nabywać większościowe pakiety akcji prywatyzowanych banków państwowych. Skorzystali z tego AIB (WBK) i ING (Bank Ś ląski). Podsumowując dotychczasową strategię banków zagranicznych A. Mikłaszewicz dochodzi do wniosku, że „w pierwszym okresie inwestorzy strategiczni szukali partnera zdolnego przejąć część ryzyka i finansowania, którym najczęściej stawał się Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, przyjmując rolę określonego inwestora pasywnego (np. przy prywatyzacji WBK i BPH). Banki zagraniczne wolały wówczas zaczynać działalność w Polsce w jednostkach stworzonych przez siebie od podstaw, nie obciążonych stratami i złą reputacją. Obecnie coraz częściej dążą do przejęcia dużych polskich banków, posiadających w miarę gęstą sieć placówek i nie oglądają się na inwestorów pasywnych”.[10]
|
31.12.1996 |
31.12.1997 |
31.12.1998 |
|
| Kapitał akcyjny należący do: | |||
| bezpośrednio Skarbu Państwa |
30,59 |
21,99 |
18,84 |
| NBP |
7,87 |
2,94 |
0,11 |
| państwowych osób prawnych |
10,94 |
5,59 |
4,45 |
| pozostałych podmiotów krajowych |
8,79 |
9,94 |
9,62 |
| podmiotów zagranicznych |
29,79 |
41,52 |
49,65 |
| akcjonariatu rozproszonego |
12,02 |
18,02 |
17,33 |
| Ogółem w mln zł |
4465,0 |
5930,1 |
7172,8 |
Tabela nr 5. Struktura własnościowa banków komercyjnych (w proc.)
Źródło: „Rzeczpospolita” z 18 maja 1999 r.
Realizowana od lat strategia restrukturyzacji sektora bankowego w Polsce przyniosła ogromne zmiany, co obrazuje następujące zestawienie sporządzone na podstawie dokonanego przez Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego opracowania.
Jak więc wynika z powyższego zestawienia w końcu 1998 r. do inwestorów zagranicznych należało 49,65% akcji banków działających w Polsce. W przypadku niektórych wielkich polskich banków udział kapitału zagranicznego przedstawiał się następująco: Bank Rozwoju Eksportu – 40% akcji posiada Commerzbank AG; Bank Przemysłowo – Handlowy – 66% dla Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG; Powszechny Bank Kredytowy – 56% dla Creditanstalt; Bank Śląski – 54% dla ING Bank; Kredyt Bank PBI – 25% dla Kredietbank NV; BIG Bank Gdański – 22,8% dla Bank of New York; Wielkopolski Bank Kredytowy – 60,1% dla Allied Irish Bank.[11]
Ta nowa sytuacja w polskim sektorze bankowym spotyka się z coraz większą krytyką. Widać to już nie tylko w niektórych publikacjach prasowych, ale i w wystąpieniach części polityków. Przypomina się tu, że pod tym względem wyprzedzają nas jedynie Węgry, co nie jest dobre dla polskiej racji stanu.
31 A. Olechowski, Chce pan zabić swoje oszczędności?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r. Por. także: W. Kaczmarek, Co jest cacy, a co be, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r. i W. Gadomski, Gdzie znaleźć tyle złotówek?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r.
32 Por. M. Kobosko, P. Zielewski, Pekao poczeka na krótką listę. Przedłuża się przetarg na inwestora dla największej w Polsce grupy bankowej, „Puls Biznesu” 12 listopada 1998 r.
33 Por. M. Węglewski, Żubr za 55 zł, „Gazeta Wyborcza” 1 lipca 1998 r.
35 Por. Citibank i Unicredito z Allianzem na krótkiej liście, „Rzeczpospolita” 6 stycznia 1999 r.; Pekao S.A. – kto jest na krótkiej liście, „Gazeta Wyborcza” 7 stycznia 1999 r.; A. Mikłaszewicz, J. Orłowski, Handlowy nie przejmie Pekao, „Prawo i Gospodarka” 8 stycznia 1999 r.
37 Por. P. Zielewski, UCI może stracić Pekao, „Puls Biznesu” 18 maja 1999 r.
[1] Por. W. Grzegorczyk, Pekao S.A. Inwestorzy złozyli 5 ofert, „Rzeczpospolita” 17 – 18 października 1998 r.
[2] Por. Unicredito Italiano finalizuje kupno Pekao S.A., „Puls Biznesu” 12 maja 1999 r.
[3] Por. B. Mayer, Bank Przemysłowo – Handlowy. Skarb pod młotek, „Gazeta Wyborcza” 13 maja 1998 r.
[4] Por. A. Mackiewicz, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. BPH za Pekao S.A., „Gazeta Wyborcza” 17
czerwca 1998 r.
[5] Por. Bank Przemysłowo – Handlowy. Teraz Niemcy?, „Gazeta Wyborcza” 7 października 1998 r.
[6] Kupili Niemcy. BPH za dwa miliardy, „Gazeta Wyborcza” 23 października 1998 r.
[7] Por. Bank Zachodni. Dwudziestu jeden chętnych, „Rzeczpospolita” 3 lutego 1999 r.
[8] Por. Bank Zachodni. Cały zachód dla Irlandczyków, „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.
[9] A. Mikłaszewicz, Banki w połowie polskie, „Prawo i Gospodarka” 24 maja 1999 r.
[10] Tamże.
[11] Por. Banki zagraniczne wzięły wszystko, „Puls Biznesu” 18 lutego 1999 r.