Prywatyzacja sektora bankowego w Polsce

5/5 - (2 votes)

Stanowisko W. Gadomskiego spotkało się z kolei z krytyką Andrzeja Olechowskiego i Wiesława Kaczmarka. A. Olechowski, prezes Rady Nadzorczej Banku Handlowego S.A. w Warszawie zadeklarował się jako zwolennik jego fuzji z Bankiem Pekao S.A. twierdząc, że oba te banki wzajemnie się uzupełniają, a ich konsolidacja będzie relatywnie łatwa. Natomiast sprzedany zagranicznemu bankowi lub firmie ubezpieczeniowej Bank Pekao S.A. szybko by zanikł, zostałby przekształcony w oddział globalnej korporacji. Bank powstały z połączenie Handlowego i Pekao S.A. mógłby stać się „flagową” instytucją gospodarczą. Zdaniem A. Olechowskiego „to w nim i dla niego mogłyby się krystalizować talenty polskich bankierów, to on mógłby kształtować polską kulturę korporacyjną, to dzięki niemu polscy menedżerowie i specjaliści mogliby awansować do europejskich elit, to on mógłby znacząco wspierać dobro publiczne. To, że wśród jego akcjonariuszy byliby również cudzoziemcy, w niczym nie zagroziłoby tej roli – byłby przecież kontrolowany przez polski zarząd”.

Prasa z niepokojem pisała o przedłużającej się procedurze wyboru inwestora strategicznego do zakupu 55-procentowego właścicielskiego pakietu akcji Pekao S.A.   Sytuację zaostrzył jeszcze udany debiut Pekao S.A. na warszawskiej giełdzie pod koniec czerwca 1998 r. Przyćmił on inne debiuty wielkich prywatyzowanych firm, a inauguracyjny kurs zapewnił inwestorom 28,5% zysku. W ostatnim kwartale 1998 r. wpłynęło 5 ofert kupna Pekao S.A. Instytucjami zainteresowanymi kupnem od skarbu państwa 52,1% akcji Banku Pekao S.A. okazały się: włoski bank Credito Italiano wspólnie z niemieckim towarzystwem ubezpieczeniowym Allianz, polski Bank Handlowy, amerykańska Citigroup, niemiecki Deutsche Bank i irlandzki Allied Irish Bank.[1] Po kilkumiesięcznych targach, wywołujących liczne spekulacje prasowe, na początku 1999 r. ogłoszono tzw. krótką listę inwestorów wytypowanych do ostatecznych negocjacji w sprawie przejęcia 52,1% akcji Pekao S.A. Znaleźli się na niej Citibank i konsorcjum Unicredito Italiano z Allianzem. Po kolejnych kilku miesiącach zdecydowano, że inwestorem strategicznym, który wykupi większościowy pakiet akcji Pekao S.A., będzie konsorcjum Unicredito Italiano wraz z Allianzem.[2]Akcjonariat Banku Pekao S.A. na koniec lutego 1999 r. wyglądał następująco: 66,03% akcji – Skarb Państwa, 14,10% – pracownicy banku, 5,29% – Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, 14,58% – pozostali akcjonariusze.

Niejako w cieniu kontrowersji wokół prywatyzacji Banku Pekao S.A. w ostatnich dwóch latach pozostawały sprawy dalszej prywatyzacji innych wielkich banków. W maju 1998 r. ogłoszono, że Skarb Państwa chce się pozbyć 4.316.670 akcji[3] krakowskiego Banku Przemysłowo – Handlowego, czyli 40% kapitału.

Zainteresowani mogli składać oferty do 16 czerwca 1998 r. Polski resort Skarbu miał 90 dni na ich ocenę i podanie listy inwestorów dopuszczonych do szczegółowych negocjacji. Miało to stworzyć szansę na dokończenie prywatyzacji BPH w 1998 r. W 1997 r. Bank ten osiągnął 313 mln zł zysku netto. Ma on około 170 placówek i kilkaset tysięcy klientów. Wartość rynkową oferowanych akcji obliczono na 1,3 mld zł. O odkupienie udziałów w krakowskim banku zabiegało 11 polskich i zagranicznych banków. Jednocześnie Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zadeklarował gotowość odsprzedaży swoich 15,6% akcji BPH temu samemu inwestorowi, któremu swój pakiet odsprzeda Minister Skarbu. W zamian EBOR postanowił odkupić za 100 mln zł około 7% akcji Pekao S.A., a następnie odsprzedać[4] część tego pakietu przyszłemu inwestorowi strategicznemu tego banku. Początkowym faworytem rokowań był szwedzki Skandinavska Enskilda Banken, którego Ministerstwo Skarbu wybrało początkowo na inwestora strategicznego w BPH.[5] W końcu wybrano niemiecki Bayerische Hypo – und Vereinsbank AG, który stał się inwestorem strategicznym w Banku Przemysłowo – Handlowym.[6] Za 36,7% akcji BPH zapłacił on rekordową sumę 597 mln dolarów (około 2,1 mld zł). Kwota ta odpowiadała 30% planowanych na 1998 r. wpływów budżetu z prywatyzacji. BHV AG za każdą akcję zapłaciło 480 zł, czyli 2,5 raza więcej od ówczesnej ceny giełdowej BPH. Niemcy zobowiązali się też zainwestować do 2001 r. w krakowski bank 700 mln zł. BPH planuje podwojenie w ciągu dwóch lat liczby swoich oddziałów do około 400. W 1999 r. postanowiono sprywatyzować do końca Bank Zachodni, który jest dziesiątym pod względem funduszy własnych bankiem w Polsce. W 1997 r. miał 140,8 mln zł zysku netto, pod koniec 1998 r. dysponował 180 placówkami i zatrudniał prawie 7 tys. pracowników. Obsługiwał 230 tys. rachunków oszczędnościowo -rozliczeniowych i miał 190 bankomatów. Bank Zachodni ma obecnie około 3-procentowy udział w rynku usług bankowych, jego fundusze własne to 668,7 mln zł, a suma bilansowa – 8.217,8 mln zł. Jego miejsce w polskim systemie bankowym obrazuje poniższa tabela.

PKO bp Pekao S.A. BGŻ i BR BA/CA , PBK

BH

Zachod

ni, WBK

BIG BG

ING, BSK

BHV, BPH

KB

PBI

BRE

56,46 54,60 20,49

19,60

18,24

16,89

16,86

15,88

14,85

14,22

11,06

Tabela nr 4. Aktywa największych       grup bankowych w Polsce (w mld zł)

Suma aktywów banków wchodzących w skład grup bankowych, stan na 31.12.98.

Źródło: „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.

Do 5 marca 1999 r. zainteresowani mogli składać oferty. Na doradcę resortu skarbu wybrano kierowaną przez Henrykę Bochniarz firmę Nicom Consulting. Prywatyzacji Banku Zachodniego towarzyszy rekordowe zainteresowanie ze strony krajowych i zagranicznych inwestorów. Zainteresowanie prywatyzacją wyraziło 21 podmiotów, w[7] tym prawie wszystkie duże polskie banki. Ostatecznie zgłoszono 15 ofert. W maju 1999 r. minister Skarbu Państwa udzielił irlandzkiej grupie Allied Irish Bank (AIB) wyłączności na negocjacje w sprawie zakupu do 80% akcji Banku Zachodniego. AIB jest już właścicielem 60,14% akcji Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Fundusze własne WBK wynoszą 590,3 mln zł, a suma bilansowa 8.114,9 mln zł. Do WBK należy większość akcji Gliwickiego Banku Handlowego. Jeżeli AIB zakupi pakiet 80% akcji Banku Zachodniego, to kontrolowane przez grupę banki dysponowałyby aktywami stanowiącymi 5,27% wszystkich aktywów sektora bankowego, co dawałoby jej szóste miejsce w Polsce. Liczniejszą siecią placówek dysponowałyby tylko PKO bp, Pekao S.A. i BGŻ.[8]

Prywatyzacja sektora bankowego w Polsce wywołała w latach 1998 – 1999 na nowo ożywione dyskusje. Tym razem chodzi głównie o udział kapitału zagranicznego w tym procesie. Minęła już bezpowrotnie euforia wywołana aktywnością kapitału obcego w bankowości. Teraz zwraca się uwagę, że nie jest ona remedium na problemy restrukturyzacyjne naszego sektora bankowego i nie gwarantuje zwiększenia jego funkcjonowania. Dostrzegając tę kwestię Andrzej Mikłaszewicz pisał: „Pojawienie się obcego inwestora nie rozwiązuje wielu problemów. Charakterystyczny jest przykład Węgier. Prywatyzacja węgierskiego sektora praktycznie została zakończona już w zeszłym roku. Co natomiast działo się w tym czasie z rentownością sektora? Spadła.

Zysk netto banków węgierskich był w 1997 r. o 15% niższy niż rok wcześniej. Niedobre doświadczenia związane z prywatyzacją mają Czesi. W 1992 r. Zivnostenska stał się pierwszym bankiem w Europie Środkowej, do którego został wpuszczony obcy kapitał. 40-procentowy pakiet kupił niemiecki BHF – Bank. Ale oczekiwany rozwój banku nie nastąpił”.[9]

W latach 1990 – 1992 licencję na działalność bankową otrzymało 7 banków z przewagą kapitału zagranicznego. Były to: AmerBank (udziałowcy: Bankers Trust, Morrison Knudsen Corporation, Time Warner), Raiffeisen Centrobank, Creditanstalt, Citibank, Międzynarodowy Bank w Polsce (udziałowcy: Credit Lyonnais, Banca Commerciale Italiana), Polsko – Amerykański Bank Hipoteczny i Polsko – Kanadyjski Bank Św. Stanisława. W tym samym czasie pozwolenie na otwarcie własnych oddziałów otrzymały tylko dwa banki zachodnie: holenderski ING i francuski Societe Generale. W 1992 r. w ramach programu komercjalizacji i prywatyzacji banków „dziewiątki” wyłonionej z NBP, siedem z nich podpisało porozumienia bliźniacze z bankami zachodnimi, np. Wielkopolski Bank Kredytowy z AIB, który następnie stał się jego inwestorem strategicznym, a obecnie jedynym kandydatem do przejęcia Banku Zachodniego. Porozumienia miały na celu współpracę w zakresie unowocześniania organizacji i wdrażania nowoczesnych technologii.

Gwałtowne załamanie się kondycji finansowej banków doprowadziło do pierwszeństwa restrukturyzacji finansowej przed prywatyzacją. W tej sytuacji w 1993 r. sprywatyzowano tylko WBK i Bank Śląski, które nie wymagały dokapitalizowania i znalazły zagranicznych inwestorów. Pozostała siódemka i trzy banki specjalistyczne zostały poddane restrukturyzacji i dofinansowane ustawą z 1993 r. Równocześnie wprowadzona w lutym 1992 r. nowelizacja Prawa bankowego zaostrzyła wymagania w stosunku do ubiegających się o uzyskanie licencji. Dotyczyło to zarówno banków krajowych, jak i zagranicznych. W 1993 r. mimo dużej liczby wniosków ze strony inwestorów zagranicznych, NBP nie wydawał nowych zezwoleń. Wznowił ich wydawanie w połowie 1994 r., ale już na zupełnie innych zasadach, zwiększając przede wszystkim wymagania. Przed 1992 r. warunki wejścia na polski rynek były dla banków zagranicznych bardzo korzystne (ulgi podatkowe i preferencje dewizowe,niewielka konkurencja wewnętrzna), natomiast od 1994 r., wobec złej kondycji większości naszych banków, przyjęto zasadę udzielania licencji pod warunkiem udziału w sanacji tego sektora. Opłata licencyjna wynosiła średnio około 10 mln zł. W owym czasie, oprócz Dresdner Bank, który otrzymał licencję w nagrodę za udział w zawarciu porozumienia z Klubem Londyńskim, w Polsce pojawiły się m.in.:

  • ABN Amro – w zamian za wykup Interbanku kosztem 10 mln USD,
  • Deutsche Bank Polska S.A. – za nabycie obligacji Prosper Banku wartości 10 mln zł,
  • General Electric Capital Bank S.A. – za wykup 90% akcji Solidarność Chase Bank (mającego około 3 mln zł straty) za 10 mln DEM,
  • LG Petro Bank AG – za udzielenie BWR nisko oprocentowanej pożyczki w wysokości 10 mln zł,
  • Commerzbank AG – mógł podnieść udział w kapitale akcyjnym BRE za udzielenie pożyczki podporządkowanej 10 mln zł BWR na sanację Real Banku,
  • Bank of America Polska S.A. – za udzielenie pożyczki podporządkowanej Bankowi Zachodniemu w wysokości 10 mln zł na pokrycie strat przejętego Rolbanku.

Od 1996 r. inwestorzy zagraniczni mogli nabywać większościowe pakiety akcji prywatyzowanych banków państwowych. Skorzystali z tego AIB (WBK) i ING (Bank Ś ląski). Podsumowując dotychczasową strategię banków zagranicznych A. Mikłaszewicz dochodzi do wniosku, że „w pierwszym okresie inwestorzy strategiczni szukali partnera zdolnego przejąć część ryzyka i finansowania, którym najczęściej stawał się Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, przyjmując rolę określonego inwestora pasywnego (np. przy prywatyzacji WBK i BPH). Banki zagraniczne wolały wówczas zaczynać działalność w Polsce w jednostkach stworzonych przez siebie od podstaw, nie obciążonych stratami i złą reputacją. Obecnie coraz częściej dążą do przejęcia dużych polskich banków, posiadających w miarę gęstą sieć placówek i nie oglądają się na inwestorów pasywnych”.[10]

31.12.1996

31.12.1997

31.12.1998

Kapitał akcyjny         należący do:
bezpośrednio Skarbu         Państwa

30,59

21,99

18,84

NBP

7,87

2,94

0,11

państwowych osób         prawnych

10,94

5,59

4,45

pozostałych podmiotów         krajowych

8,79

9,94

9,62

podmiotów         zagranicznych

29,79

41,52

49,65

akcjonariatu         rozproszonego

12,02

18,02

17,33

Ogółem w mln zł

4465,0

5930,1

7172,8

Tabela nr 5. Struktura własnościowa banków komercyjnych (w proc.)

Źródło: „Rzeczpospolita” z 18 maja 1999 r.

Realizowana od lat strategia restrukturyzacji sektora bankowego w Polsce przyniosła ogromne zmiany, co obrazuje następujące zestawienie sporządzone na podstawie dokonanego przez Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego opracowania.

Jak więc wynika z powyższego zestawienia w końcu 1998 r. do inwestorów zagranicznych należało 49,65% akcji banków działających w Polsce. W przypadku niektórych wielkich polskich banków udział kapitału zagranicznego przedstawiał się następująco: Bank Rozwoju Eksportu – 40% akcji posiada Commerzbank AG; Bank Przemysłowo – Handlowy – 66% dla Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG; Powszechny Bank Kredytowy – 56% dla Creditanstalt; Bank Śląski – 54% dla ING Bank; Kredyt Bank PBI – 25% dla Kredietbank NV; BIG Bank Gdański – 22,8% dla Bank of New York; Wielkopolski Bank Kredytowy – 60,1% dla Allied Irish Bank.[11]

Ta nowa sytuacja w polskim sektorze bankowym spotyka się z coraz większą krytyką. Widać to już nie tylko w niektórych publikacjach prasowych, ale i w wystąpieniach części polityków. Przypomina się tu, że pod tym względem wyprzedzają nas jedynie Węgry, co nie jest dobre dla polskiej racji stanu.


31  A. Olechowski, Chce pan zabić   swoje oszczędności?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r. Por. także:  W. Kaczmarek, Co jest cacy, a co be, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r.   i W. Gadomski, Gdzie znaleźć tyle złotówek?, „Gazeta Wyborcza” 20 listopada 1998 r.

32 Por. M. Kobosko, P. Zielewski,   Pekao poczeka na krótką listę. Przedłuża się przetarg na inwestora dla największej w Polsce grupy bankowej, „Puls Biznesu” 12 listopada 1998 r.

33 Por. M. Węglewski, Żubr za 55 zł,   „Gazeta Wyborcza” 1 lipca 1998 r.

35 Por. Citibank i Unicredito z   Allianzem na krótkiej liście, „Rzeczpospolita” 6 stycznia 1999 r.; Pekao   S.A. – kto jest na krótkiej liście, „Gazeta Wyborcza” 7 stycznia 1999 r.; A.   Mikłaszewicz, J. Orłowski, Handlowy nie przejmie Pekao, „Prawo i Gospodarka” 8 stycznia 1999 r.

37 Por. P. Zielewski, UCI może   stracić Pekao, „Puls Biznesu” 18 maja 1999 r.

[1] Por. W. Grzegorczyk, Pekao S.A. Inwestorzy złozyli 5 ofert, „Rzeczpospolita” 17 – 18 października 1998 r.

[2] Por. Unicredito Italiano finalizuje kupno Pekao S.A., „Puls Biznesu” 12 maja 1999 r.

[3] Por. B. Mayer, Bank Przemysłowo – Handlowy. Skarb pod młotek, „Gazeta Wyborcza” 13 maja 1998 r.

[4] Por. A. Mackiewicz, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. BPH za Pekao S.A., „Gazeta Wyborcza” 17
czerwca 1998 r.

[5] Por. Bank Przemysłowo – Handlowy. Teraz Niemcy?, „Gazeta Wyborcza” 7 października 1998 r.

[6] Kupili Niemcy. BPH za dwa miliardy, „Gazeta Wyborcza” 23 października 1998 r.

[7] Por. Bank Zachodni. Dwudziestu jeden chętnych, „Rzeczpospolita” 3 lutego 1999 r.

[8] Por. Bank Zachodni. Cały zachód dla Irlandczyków, „Rzeczpospolita” 21 maja 1999 r.

[9] A. Mikłaszewicz, Banki w połowie polskie, „Prawo i Gospodarka” 24 maja 1999 r.

[10] Tamże.

[11] Por. Banki zagraniczne wzięły wszystko, „Puls Biznesu” 18 lutego 1999 r.

Konkurencja rynkowa między bankami

5/5 - (1 vote)

Konkurencja rynkowa między bankami powoduje tendencję do zmniejszania marży odsetkowej, co z kolei zmusza banki do szukania innych źródeł dochodów w celu zapewnienia zysku na odpowiednim poziomie[1]. Banki rozwijają w związku z tym inne formy usług bankowych i coraz to większe znaczenie przypisują prowizjom i opłatom za czynności bankowe.

W okresie, kiedy banki miały wystarczająco wysokie dochody z działalności kredytowej, usługi operacyjne mogły być bezpłatne. W czasach gospodarki rynkowej przekracza to możliwości finansowe banku. Świadczenie usług kosztuje, a więc i pobieranie opłat za nie jest w pełni uzasadnione. Takie rozwiązanie powoduje, że koszty przenoszone są na klientów rzeczywiście korzystających z usług i proporcjonalnie do ich rozmiarów.

Klasyczny podział czynności bankowych, obok operacji czynnych i biernych, wyróżnia także wszelkiego rodzaju operacje pośredniczące. Dotyczą one czynności wykonywanych na koszt, zlecenie i ryzyko klientów oraz czynności ewidencyjno-rozliczeniowych, związanych z prowadzeniem rachunków, dokonywaniem rozliczeń pieniężnych, obrotem walutami, pośrednictwem w obrocie papierami wartościowymi, doradztwem finansowym, a także innych czynności usługowych. Odpowiedzialność banku w tych operacjach wymaga zorganizowania sprawnego przepływu środków pieniężnych wykonywanego na zlecenie klientów. Koszty tych usług związane są bezpośrednio z pracochłonnością wykonywanych czynności – koszty osobowe, jak również ze zużyciem wykorzystywanego sprzętu, eksploatacją sieci teletransmisji oraz zakupem usług od innych podmiotów, np. świadczących usługi telekomunikacyjne, pocztowe, informatyczne.

Jeszcze nie tak dawno usługi pośredniczące kojarzono jedynie z prowadzeniem rachunku bankowego i rozliczeniami bezgotówkowymi. Rozwój rynków pieniężnych i kapitałowych w naszym kraju, jak również coraz to nowe wymagania stawiane przez klientów banku, czynią tę sferę operacji bankowych bardzo dynamiczną i jednocześnie różnorodną. Powiązania podmiotów gospodarczych z partnerami zagranicznymi wymusiły na bankach zawieranie stałych umów międzybankowych z bankami zagranicznymi – bankami korespondentami. Znacznie usprawnia to przepływ środków pieniężnych, a także pozwala na operowanie w rozliczeniach różnorodną walutą. W związku z coraz częstszym udziałem podmiotów gospodarczych w rozwijającym się rynku pieniężnym banki przyjmują zlecenia w zakresie obrotu bonami skarbowymi i prowadzenia kont depozytowych.

Niektóre czynności w tej grupie usług związane są nie tylko z kosztami, jakie bank ponosi wykonując zlecenia, odnosi on bowiem także pewne korzyści z czasowego dysponowania środkami zgromadzonymi na rachunkach swoich klientów. W związku z tym, w procesie ustalania cen, które w tej grupie czynności bankowych mają charakter prowizji i opłat, należy uwzględniać także aspekt skali korzyści. Tak więc ceny oferowane przez banki za te usługi muszą uwzględniać:

  • koszty własne, jakie ponosi bank w związku ze zleconymi czynnościami (koszty osobowe i rzeczowe),
  • koszty ponoszone przez bank związane ze świadczeniem usług przez podmioty trzecie,
  • narzut przypisany danej grupie operacji.

Jak już wspomniano, ceny usług pośredniczących mają charakter prowizji i opłat, które są elementem polityki cenowej banku. Stanowią, obok oprocentowania, formę wynagrodzenia za czynności wykonywane na rzecz klientów. Bank może pobierać prowizje z tytułu wykonywanych czynności bankowych oraz opłaty za wykonywanie innych czynności[2]. Ich wysokość podawana jest w taryfach prowizji i opłat zatwierdzanych przez władze poszczególnych banków. Taryfy powinny być ogłaszane w miejscach ogólnie dostępnych, najczęściej są to tablice ogłoszeń lub sale operacyjne. Zawierają wiele pozycji szczegółowych, z podziałem na prowizje i opłaty. Sporządzane są często odrębnie dla operacji krajowych i operacji zagranicznych.

Prowizje są przychodami banku z tytułu przeprowadzanych operacji oraz świadczonych usług. Poszczególne stawki ustalane są w procentach od wartości wykonywanych operacji lub kwotowo, często z zaznaczeniem dolnej i górnej granicy poszczególnych stawek. Istnieje możliwość negocjowania wysokości prowizji, z reguły w odniesieniu do klientów strategicznych banku.

Opłaty są najczęściej zryczałtowane, a ich kwoty stanowią przeważnie zwrot kosztów ponoszonych przez bank w związku ze świadczeniem danej usługi. Stosuje się je, gdy koszty nie są zależne od zakresu usługi lub przy stałym wykonywaniu danej czynności (opłata za prowadzenie rachunku bankowego).

Prowizje i opłaty mogą być pobierane przy każdej operacji lub okresowo, w formie obciążenia rachunku bankowego lub w formie wpłaty gotówkowej. Niezależnie od prowizji banki pobierają zryczałtowane opłaty pocztowe i telekomunikacyjne oraz prowizje i opłaty banków pośredniczących przy wykonywaniu zleconych operacji.

Banki nie tylko pobierają prowizje i opłaty, ale także płacą je innym bankom. O wyniku finansowym decyduje saldo prowizji i opłat, które powinno być korzystne dla banku, gdyż łączna kwota dochodów operacyjnych, w tym odsetek, powinna z nadwyżką pokryć ponoszone koszty. Operowanie poziomem prowizji i opłat wykorzystywane jest jako instrument konkurencji międzybankowej. Ich wysokość, sposób naliczania i zapłaty wpływają na koszty usług bankowych ponoszone przez klientów, np. łączny koszt kredytu obejmuje odsetki oraz prowizje.

Podstawę naliczania i pobierania większości prowizji i opłat stanowią odpowiednie zapisy w umowach: kredytu, rachunku bankowego dla podmiotów instytucjonalnych, rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego lub innych. Także fakt pobierania prowizji lub opłat w wysokości innej niż to wynika z obowiązującej taryfy prowizji i opłat powinien znaleźć odzwierciedlenie w postaci odpowiedniego zapisu w umowie. W przypadku decyzji podejmowanych w odniesieniu do warunków ustalonych wcześniej inaczej sporządzany jest aneks do umowy, w którym odnotowuje się nowe warunki i okres ich obowiązywania.

Wysokość prowizji za wykonywanie operacji gotówkowych wiąże się z trzema rodzajami kosztów, jakie banki ponoszą w trakcie świadczenia tych usług. Jednym jest koszt całego zaplecza tych operacji – skarbców, kas, ich wyposażenia, urządzeń zabezpieczających, transportów itp. Drugi stanowią duże nakłady pracy ludzkiej i ryzyko związane z wykonywaniem operacji gotówkowych, w tym koszty ubezpieczenia gotówki. Trzeci to koszt stałego utrzymywania zapasu gotówki, jego zgromadzenie wymaga przeznaczenia na ten cel części środków banku pozyskiwanych odpłatnie, a zapas gotówki nie daje bankowi żadnych dochodów. W sumie bank ponosi koszty znacznie wyższe niż w przypadku innych usług[3]. Banki często zamieszczają w umowach rachunków bankowych zapis o konieczności wcześniejszego (2 – 3 dni) informowania o większych wypłatach gotówki (20.000 – 50.000), dotyczy to szczególnie mniejszych oddziałów.

Obsługa rachunku rozliczeniowego także wymaga od banku sporego nakładu kosztów. Większość jednostek gospodarczych dokonuje licznych operacji codziennie lub bardzo często, klienci indywidualni rzadziej i ilościowo mniej, ale średnio też kilka razy w miesiącu. Koszty obsługi są zróżnicowane odpowiednio do częstotliwości i ilości zleceń, jednak z reguły duże. Koszty osobowe to czas pracy nie tylko personelu obsługującego klienta bezpośrednio na stanowisku obsługi, ale także innych pracowników mających swój udział w realizacji zleceń składanych przez klienta lub na jego rzecz. Koszty rzeczowe to przede wszystkim koszty użycia urządzeń technicznych oraz zużycie formularzy i materiałów. Inne koszty rzeczowe, np. utrzymanie lokalu, ze względu na swój ogólny charakter, należy uwzględniać w inny sposób[4]. W przypadku klientów instytucjonalnych przeprowadzających za pośrednictwem rachunku dużą ilość zleceń dziennie rozwiązaniem jest usługa home bankingu. Pozwala na przesyłanie za pośrednictwem modemu podłączonego do sieci telefonicznej przygotowanych wcześniej w komputerze poleceń przelewu z siedziby firmy do banku, wgląd w salda rachunków, przeglądanie historii operacji na rachunkach, dostęp do informacji o bieżących obrotach, przesyłanie dowolnych informacji tekstowych do banku, otrzymywanie aktualnych informacji dotyczących kursów walut, oprocentowania depozytów, usług banku, co pozwala na bardziej efektywne zarządzanie firmą i lepsze wykorzystanie czasu pracy zatrudnionych pracowników. Jak obliczają specjaliści, koszt jednostkowej operacji bankowej biuro – bank jest prawie ośmiokrotnie niższy niż koszt operacji wykonywanej bezpośrednio w siedzibie banku[5].

Prowizja jest rodzajem wynagrodzenia banku za czynności, które nie polegają na oddaniu do dyspozycji klienta środków pieniężnych. Czynności te wymagają zindywidualizowanego i znacznego nakładu pracy, bądź polegają na angażowaniu zdolności kredytowej banku[6]. W przypadku udzielania kredytów występują równocześnie dwa tytuły do wynagrodzenia. Udostępnienie środków pieniężnych jest podstawą do pobierania od klienta odsetek według umówionej stawki oprocentowania. Prowizja natomiast jest wynagrodzeniem za te wszystkie pracochłonne czynności związane z procedurą kredytowania, które przedstawiono wcześniej. Cena za usługi pośredniczące powinna więc:

  • pokryć koszty osobowe i rzeczowe banku,
  • pokryć koszty związane z zakupem usług od innych podmiotów,
  • uwzględniać marżę zysku.

Powszechnym stał się też pogląd wypowiadany już znacznie wcześniej, że w sytuacji malejących marż dochód z prowizji i opłat to coraz ważniejszy składnik dochodów banku[7].

Każdy bank działa w określonym otoczeniu konkurencyjnym. Fakt ten musi być uwzględniany w ofercie cenowej banku, co zmusza osoby decydujące o poziomie cen na wybrane usługi bankowe do bieżącego analizowania poziomu swych cen w stosunku do poziomu cen na takie same lub podobne usługi oferowane potencjalnym klientom przez konkurentów rynkowych. Natężenie konkurencji może stanowić czynnik ograniczający swobodę wyboru ceny, zwłaszcza w grupie standardowych usług bankowych – rachunki bankowe, karty bankomatowe. Bank powinien gromadzić informacje na temat polityki cenowej głównych konkurentów i tylko w sytuacji, gdy ma do zaoferowania usługę o najwyższej jakości – dogodne warunki zabezpieczenia kredytu, dogodne raty – może kreować świadomość wysokiej wartości takiej usługi i ustalać odpowiednio wyższy poziom jej ceny[8].

Odpowiednia ewidencja kosztów ułatwia ich analizę związaną z obniżeniem tych kosztów w celu sprostania lokalnym konkurentom i umożliwia wejście na rynek z usługą korzystniejszą niż pozostali jego uczestnicy. Wyznaczenie wszelkich kosztów towarzyszących danej usłudze bankowej jest więc pierwszym etapem przygotowania oferty cenowej. Poziom tych kosztów wyznacza jednocześnie tzw. cenę progową, po której bank jest skłonny sprzedać swą usługę, nie uzyskując żadnych korzyści. Drugi etap to operowanie marżą zysku do momentu, w którym wyznaczony zostanie najbardziej efektywny wariant. Na tym opiera się analiza wewnętrzna, która nie uwzględnia czynników zewnętrznych, takich jak popyt na daną usługę, warunki konkurencji lokalnej, rozwiązań fiskalnych, które brane są pod uwagę przez klienta banku decydującego się na skorzystanie z określonej usługi bankowej. Wynika stąd, że analiza wewnętrzna nie ma charakteru stabilnego, co oznacza, że raz wyznaczona cena dla danej usługi w okresie (t) może nie spełniać optymalnych warunków zachowania odpowiedniej rentowności banku i jego pozycji na rynku lokalnym w okresie (t + 1). Analizy zewnętrznej z kolei dokonuje się w oparciu o dwie zmienne – wskaźnik atrakcyjności rynku bankowego oraz wskaźnik pozycji konkurencyjnej banku. Pozwalają one na określenie usług konkurencyjnych na rynku lokalnym, tzn. takich, na które jest większy popyt i na które można ustalić marżę na poziomie wyższym od średniej, nie zmniejszając wielkości sprzedaży.

W celu pozyskania informacji dla wiarygodnego określenia atrakcyjności rynku i stopnia nasilenia konkurencji na rynku lokalnym wskaźniki zostaną szczegółowo opisane przez odpowiednie czynniki.

Czynnikami określającymi wskaźnik atrakcyjności rynku bankowego są[9]:

  • wielkość i wzrost rynku bankowego – określa potencjał danego rynku w zależności od liczby placówek bankowych, ilości stanowisk obsługi klientów, zasobności klientów na danym rynku,
  • zyskowność sektora bankowego – określa możliwość osiągania dodatniego wyniku finansowego w działalności gospodarczej w danym roku,
  • atrakcyjność inwestycyjna – określa możliwości inwestowania, pozyskiwania nowych rynków z punktu widzenia zwrotu zainwestowanych środków,
  • wymagania technologiczne – określa stopień nasycenia rynku infrastrukturą technologiczną,
  • nasilenie konkurencji – określa stopień nasilenia intensywności walki konkurencyjnej o rynek i klienta oraz stopień wyrafinowania metod w tym celu stosowanych,
  • ekonomia skali – określa możliwość jednostkowej sprzedaży usług w większej skali przy obniżeniu marży, a ze względu na wielkość sprzedaży w rezultacie zwiększenia zyskowności.

Czynniki określające wskaźnik pozycji konkurencyjnej banku to[10]:

  • zysk w relacji do konkurentów – porównanie zysku w stosunku do banków o podobnej sumie bilansowej,
  • udział w rynku – wartościowy oraz ilościowy udział w rynku usług bankowych,
  • zdolność konkurowania usługami – konkurencyjność usług,
  • zdolność konkurowania jakością – konkurencyjność jakości sprzedaży,
  • zdolność konkurowania cenami – konkurencyjność cenowa,
  • zdolności technologiczne – czy możliwości technologiczne banku są odzwierciedleniem potrzeb rynku,
  • wiedza o rynku i klientach – czy posiadane informacje umożliwiają maksymalizację zysku,
  • sposób zarządzania organizacją – czy organizacja odpowiada celowi maksymalizacji zysku.

Każdemu z czynników nadana zostaje waga w skali 0,0 do 1,0, przedstawiająca liczbowo jego istotność dla wskaźnika, suma wag opisujących jeden wskaźnik musi wynieść 1,0. Następnie, niezależnie od danych wartości wagi, każdy czynnik oceniany jest w skali od 1 do 5, gdzie 1 jest oceną najniższą, a 5 najwyższą. Przedstawiona w ten sposób ocena odzwierciedla stopień nasilenia danego czynnika na rynku. Zgromadzone informacje można przedstawić również graficznie w postaci macierzy uwzględniającej atrakcyjność rynku bankowego i pozycję konkurencyjną banku w trzech przedziałach: mocna, przeciętna i słaba, w zależności od wartości punktowej danego czynnika[11]. Niezależnie od posiadanej wiedzy o atrakcyjności danej usługi bankowej i możliwościach jej sprzedaży należy znać cenę progową tej usługi, czyli pokrywającą pełne koszty, które bank musi ponieść świadcząc daną usługę.

W przypadku, gdy niemożliwe jest obniżenie ceny konkretnej usługi lub czynności, gdy cena nie pokrywa kosztów własnych, należy i powinno się oferować kompleksową obsługę danego podmiotu. Na jednych usługach można wówczas uzyskiwać znaczne korzyści finansowe, w odniesieniu do innych natomiast oferować cenę pokrywającą jedynie koszty własne. Trafna byłaby także w tym przypadku oferta związana z tzw. usługami pakietowymi, np. oferta usług depozytowych wraz z usługami ubezpieczeniowymi lub wydaniem kart płatniczych. Jest to działanie do zaakceptowania, ale w dłuższym okresie współpracy z danym podmiotem i przynosi bankowi wymierne korzyści.

W celu pozyskania nowych klientów i zapewnienia dalszego rozwoju banku można wyznaczać konkretne usługi bankowe, które świadczone są na poziomie kosztów, jeśli taki poziom pozwala na utrzymanie się z tą usługą na rynku lokalnym, a w przypadku pozostałych usług stosować ceny pozwalające na rekompensatę tych strat. Dotyczy to w szczególności nowych usług. W cyklu życia usługi można wyróżnić kilka faz:

  • fazę wprowadzania na rynek,
  • fazę wzrostu ilościowego i wartościowego danej usługi,
  • fazę dojrzałości i fazę spadku.

Największy zysk uzyskuje się w fazie wzrostu, dlatego ważne jest jej przedłużanie. Wraz z wydłużaniem tej fazy powinny zostać podjęte działania w celu wprowadzenia następnej usługi, która by w sposób ewolucyjny zastąpiła starzejącą się poprzedniczkę[12].

Wymienione przykłady określonej strategii cenowej usług bankowych zmuszają banki do stałej oceny rynku konkurencyjnego oraz determinują podejmowanie wysiłków uatrakcyjnienia swej oferty usługowej. Należy przy tym pamiętać, że strategia cenowa związana ze wszystkimi świadczonymi usługami bankowymi powinna uwzględniać:

  • wartość progową danej usługi,
  • atrakcyjność rynku bankowego,
  • pozycję konkurencyjną banku.

Każdy podmiot gospodarczy, który pragnie utrzymać i(lub) umacniać swoją pozycję na rynku, musi dostosowywać się do zmieniających się warunków rynkowych oraz wymagań i potrzeb swych odbiorców. Odnosi się to do wszystkich sektorów gospodarki, a więc także do sektora usług finansowych, w tym w szczególności do banków.

W następnym rozdziale przedstawione zostaną zasady naliczania odsetek od środków pieniężnych i kredytów, system naliczania oraz pobierania prowizji i opłat za czynności bankowe, stosowane zwolnienia i ulgi oraz zmiany w obowiązujących przepisach.


[1] M. Rajczyk, Interesy …, op. cit., s. 182

[2] Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe, op. cit., art. 110

[3] Ibidem, s. 184

[4] M. Rajczyk, Podstawy …, część 3 Finanse …, op. cit., s. 119

[5] M. Pluta – Olearnik, Marketing …, op. cit., s. 98

[6] M. Rajczyk, Podstawy …, część 3 Finanse …, op. cit., s. 139

[7] Praca zbiorowa Bank Spółdzielczy w warunkach gospodarki rynkowej, Warszawa 1996, s. 69

[8] M. Pluta – Olearnik, Marketing …, op. cit., s. 83

[9] R. Mikołajczak, Metodyka …, op. cit., s. 134

[10] Ibidem

[11] Jest to metoda portfelowa zwana macierzą McKinseya.

[12] R. Mikołajczak, Metody …, op. cit., s. 135

Akredytywa dokumentowa

5/5 - (1 vote)
Akredytywa dokumentowa należy do uwarunkowanych form rozliczeń. Jest ona pisemnym zobowiązaniem banku importera do wypłacenia eksporterowi należności w zamian za złożenie dokumentów reprezentujących towar. Jest ona uznawana za samodzielne zobowiązanie banku niezależne od zobowiązań eksportera i importera.

Akredytywa dokumentowa jest instrumentem finansowym powszechnie stosowanym w międzynarodowym handlu towarowym, zapewniającym bezpieczeństwo płatności między kupującym a sprzedającym. Jest to rodzaj gwarancji bankowej, w której bank kupującego zobowiązuje się do zapłaty sprzedającemu określonej kwoty pod warunkiem przedstawienia przez niego wymaganych dokumentów handlowych i spełnienia określonych warunków.

Proces działania akredytywy dokumentowej rozpoczyna się, gdy kupujący i sprzedający uzgadniają warunki transakcji, w tym wykorzystanie akredytywy jako metody płatności. Kupujący składa wniosek do swojego banku o otwarcie akredytywy na rzecz sprzedającego. Wniosek ten zawiera szczegółowe informacje na temat transakcji, w tym opis towarów, ich wartość, terminy dostaw oraz listę dokumentów wymaganych do przedstawienia przez sprzedającego.

Bank kupującego, po analizie wniosku i zaakceptowaniu warunków, otwiera akredytywę i przekazuje jej szczegóły bankowi sprzedającego, często za pośrednictwem międzynarodowego systemu bankowego. Sprzedający, po dostarczeniu towarów, musi zgromadzić wymagane dokumenty, takie jak faktura handlowa, list przewozowy, świadectwo pochodzenia towarów oraz inne dokumenty wymienione w akredytywie. Te dokumenty są następnie przedstawiane w banku sprzedającego.

Bank sprzedającego weryfikuje zgodność przedstawionych dokumentów z warunkami akredytywy. Jeśli wszystkie warunki są spełnione, bank dokonuje płatności na rzecz sprzedającego. Następnie bank sprzedającego przekazuje dokumenty bankowi kupującego, który z kolei udostępnia je kupującemu, umożliwiając mu odebranie towarów.

Akredytywa dokumentowa daje obu stronom transakcji większą pewność. Sprzedający ma gwarancję otrzymania płatności za swoje towary, jeśli spełni warunki akredytywy, natomiast kupujący ma pewność, że płatność zostanie dokonana tylko wtedy, gdy sprzedający dostarczy dokumenty potwierdzające wysyłkę i jakość towarów zgodnie z umową.

Warto jednak zauważyć, że akredytywy dokumentowe wiążą się z pewnymi kosztami i wymagają ścisłego przestrzegania procedur, co może wpływać na złożoność i czas trwania transakcji. Są one jednak nadal bardzo popularne w międzynarodowym handlu, szczególnie w sytuacjach, gdy obie strony chcą zminimalizować ryzyko związane z transakcją.

W rozliczeniach za pomocą akredytywy biorą udział:

  • zleceniodawca – importer,
  • bank importera – przyjmuje zlecenie i otwiera akredytywę,
  • bank pośredniczący,
  • eksporter – na jego rzecz jest otwierana akredytywa.

Rozliczenia takie przebiegają następująco. Na samym początku importer zleca swojemu bankowi otwarcie akredytywy na rzecz eksportera. Bank importera otrzymujący zlecenie otwarcia akredytywy za granicą, korzysta z pomocy banku pośredniczącego , którym zazwyczaj jest bank eksportera. Bank pośredniczący działa na podstawie instrukcji otrzymanych od banku importera i odpowiada wobec niego za wykonanie operacji.

W praktyce bankowej ukształtowały się różne rodzaje akredytyw przystosowane do szczególnych potrzeb handlowych obrotów międzynarodowych.

Biorąc pod uwagę zobowiązanie banku do wypłaty eksporterowi , które może być odwołalne lub nieodwołalne rozróżniamy :

  • akredytywę odwołalną ,
  • akredytywę nieodwołalną.

Pierwsza z nich może być zmieniona lub odwołana przez wystawiający ją bank bez zgody uczestników rozliczeń. Jednak bank otwierający akredytywę, który ją zmienia lub odwołuje , jest zobowiązany do zwrócenia bankowi realizującemu tę akredytywę wszystkich wydatków poniesionych przed otrzymaniem zawiadomienia.

Akredytywa nieodwołalna jest bezwzględnym zobowiązaniem banku dokonania zapłaty, jeśli beneficjent akredytywy spełni postawione w niej warunki. Dlatego może być anulowana lub zmieniona wyłącznie za zgodą wszystkich zainteresowanych stron.

Z punktu widzenia roli banku pośredniczącego w realizowaniu akredytywy rozróżniamy:

  • akredytywę potwierdzoną,
  • akredytywę nie potwierdzoną.

W przypadku akredytywy potwierdzonej bank pośredniczący , po zbadaniu przedłożonych dokumentów towarowych, dokonuje natychmiast wypłaty na rzecz beneficjenta.

Natomiast przy realizowaniu akredytywy nie potwierdzonej rola banku pośredniczącego polega na poinformowaniu beneficjenta o otwarciu akredytywy i przekazaniu dokumentów do banku importera, który po zbadaniu ich zgodności przekazuje należność.

Kolejny podział akredytywy uwzględnia sposób określenia beneficjenta. W związku z tym kryterium akredytywy dzielimy na :

  • akredytywy przenośne,
  • akredytywy nieprzenośne.

Akredytywa przenośna może być zastosowana w sytuacji gdy zagraniczny kontrahent importera, będący wystawcą akredytywy, jest pośrednikiem , a nie posiadając towaru nabywa go od subdostawcy.

Akredytywa nieprzenośna może być zrealizowana jedynie przez beneficjenta wymienionego w akredytywie.

Szczególną i bardziej złożoną formą rozliczeń jest akredytywa w formie listu kredytowego zwana także akredytywą typu L/C lub CLC. „ Jej otwarcie awizuje bank bezpośrednio beneficjentowi, przesyłając mu tekst akredytywy na specjalnym blankiecie firmowym , utrudniającym fałszerstwo. W tym dokumencie bank importera upoważnia beneficjenta akredytywy do ciągnienia na niego traty i zobowiązuje się do jej wykupienia , pod warunkiem , że będą do niej dołączone dokumenty wymienione w akredytywie.”[1]

Czynności bankowe związane z akredytywami polegają głównie na operowaniu tymi dokumentami. Dlatego też niezwykle ważna jest ich treść. Akredytywa dokumentowa powinna zawierać:

  • nazwę i adres zleceniodawcy – importera,
  • nazwę i adres beneficjenta – eksportera,
  • określenie rodzaju akredytywy,
  • kwotę i walutę akredytywy,
  • zestawienie dokumentów, jakie powinien przedłożyć beneficjent,
  • charakterystykę podstawowych elementów rozliczanej transakcji,
  • termin i miejsce, w którym upływa ważność akredytywy.

Wykorzystując akredytywę dokumentową w rozliczeniach zagranicznych należy ustalić sposób jej realizacji przez beneficjenta. Trzeba również określić dokumenty towarowe , których przedłożenie jest podstawą do wypłacenia należności eksporterowi.

Do dokumentów tych należą: dokumenty przewozowe, faktura handlowa, polisa ubezpieczeniowa oraz wszelkiego rodzaju świadectwa np. pochodzenia towaru, sanitarne. Poszczególne dokumenty muszą być podpisane ręcznie , w formie faksymile, pieczątki lub innego mechanicznego lub elektronicznego sposobu poświadczania. Dokumenty nie wymienione w treści akredytywy nie podlegają badaniu przez banki.

Bardzo ważną rzeczą w rozliczeniach z udziałem akredytywy jest również dokładne podanie zasadniczych elementów transakcji handlowej, zawartej między eksporterem a importerem. Chodzi tutaj zwłaszcza o warunki dostawy wynikające z zawartej umowy kupna – sprzedaży, nazwę, ilości i ceny towaru.

Akredytywa dokumentowa wykorzystywana w rozliczeniach zagranicznych ma swoje wady jak i zalety. Jest ona korzystną formą zapłaty dla eksportera, ponieważ zapewnia mu natychmiastowe otrzymanie zapłaty oraz eliminuje ryzyko odstąpienia importera od transakcji. Dla importera akredytywa oznacza z jednej strony terminowo wykonaną umowę przez eksportera , natomiast z drugiej strony powoduje okresowe zamrożenie środków i związane z tą formą wysokie koszty w postaci prowizji bankowych lub wszelkiego rodzaju opłat. Ta druga strona jest zdecydowanie niekorzystna dla importera.


[1] Zbigniew Krzyżkiewicz „ Operacje bankowe” Wyd. Poltext , Warszawa 1998 r. , str. 181

Strategia i perspektywy rozwoju banku

5/5 - (3 votes)

praca magisterska napisana w roku 2004

Polski rynek usług bankowych podlega w ostatnich latach istotnej transformacji wspomaganej obecnością zagranicznych instytucji finansowych. Działaniami, umożliwiającymi polskim bankom sprostanie rywalizacji z zagranicznymi konkurentami jest łączenie się mniejszych instytucji w większe (konsolidacja) oraz zmiany technologiczne i jakościowe.  Te ostatnie pozwalają krajowym bankom funkcjonować na rynkach bardziej efektywnie i dostosowywać ofertę produktową do rosnących wymagań klientów.

Strategia Banku Pekao S.A. uwzględnia nową jakość zarządzania i zorientowana jest na wzrost wartości dla akcjonariuszy poprzez wzrost wartości Banku dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Bank zamierza, dzięki pogłębionej segmentacji, lepszemu rozpoznaniu potrzeb poszczególnych grup klientów i dostosowaniu do tych potrzeb oferty produktowej, zwiększać poziom satysfakcji klientów i optymalizować koszty operacyjne.

Główne cele strategiczne Banku to:

  • stały wzrost wartości Banku, poprzez wzrost sprzedaży produktów i usług generujących dochody, przy jednoczesnej ścisłej kontroli kosztów,
  • umacnianie wiodącej pozycji w sektorze finansowym w Polsce.[1]

Realizację tych celów wspierają działania w zakresie:

  • zmian w strukturze organizacyjnej i sposobach zarządzania,
  • polityki zatrudnienia,
  • rozwoju nowoczesnych kanałów dystrybucji,
  • wdrożenia nowego systemu informatycznego,
  • monitorowania jakości portfela kredytowego.

Głównym celem Banku w zakresie usług dla klienta detalicznego jest utrzymanie i umocnienie pozycji lidera bankowości detalicznej poprzez aktywny udział w procesie gromadzenia oszczędności gospodarstw domowych w szczególności poprzez innowacyjność produktową oraz nowoczesny model dystrybucji wykorzystujący zarówno istniejący potencjał sieci oddziałów banku, jak też nowoczesne formy dystrybucji / komunikacji z klientami.

W 2002 r. powołany został nowy pion biznesowy zajmujący się obsługą kluczowych klientów Banku, jakimi są osoby fizyczne o dochodach powyżej przeciętnej (VIP) oraz małe i mikro przedsiębiorstwa (SME). Bank usprawnił ich obsługę, budując silniejszą więź pomiędzy nimi i Bankiem.

Bank będzie koncentrował się na kluczowych funkcjach biznesowych, racjonalizacji kosztów, wdrażaniu nowoczesnych lepszych jakościowo technologii, kontynuowaniu powierzania firmom zewnętrznym niektórych funkcji (outsourcing). Procesy te będą miały na uwadze umocnienie pozycji konkurencyjnej Banku. Strategia będzie realizowana poprzez Bank, jak również poprzez podmioty powiązane kapitałowo z Bankiem.

W dziedzinie bankowości korporacyjnej strategia zakłada umocnienie pozycji rynkowej i zwiększenie udziału we wszystkich podstawowych segmentach tego rynku. Działania Banku oparte są na pogłębionej segmentacji. Koncentrują się na ukierunkowanej na klienta organizacji sprzedaży, indywidualizacji obsługi największych klientów, pakietowaniu produktów i usług dostosowanych do zidentyfikowanych potrzeb wybranych grup klientów.

Kolejnym istotnym elementem strategii rozwoju Banku Pekao S.A. jest wprowadzenie nowoczesnego, zintegrowanego systemu informatycznego, pozwalającego zarządzać poszerzającą się wciąż gamą produktów i zapewniającego jednorodną informację w skali całego banku. W 2002 roku bank kontynuował proces konwersji oddziałów do nowego systemu informatycznego. Pozwoliło to zaproponować klientom zupełnie nową jakość obsługi w ramach oferty Pekao24, to jest dostęp do produktów i usług Banku za pośrednictwem takich kanałów jak internet, telefon, telefon komórkowy, centrum obsługi telefonicznej (call center). Z każdym dniem powiększa się liczba klientów korzystających z usług banku za pośrednictwem tych kanałów dostępu.

Jednym z głównych celów strategicznych jest zakończenie wdrażania nowego systemu informatycznego w trakcie 2004 r. Wdrożenie i pełne wykorzystanie nowoczesnego systemu informatycznego ma na celu zapewnienie wyższego poziomu obsługi klientów, efektywności kosztowej oraz polepszenie informacji zarządczej oraz zarządzania ryzykiem.

Kontynuowana będzie dalsza restrukturyzacja Banku i spółek wchodzących w skład Grupy w celu zwiększenia efektywności zarówno w zakresie kosztów osobowych, jak i rzeczowych. Bank prowadzi racjonalną politykę kadrową, polegającą nie tylko na elastycznym dostosowywaniu poziomu zatrudnienia do poziomu prowadzonej działalności, ale i na podnoszeniu jakości kadry, jej odpowiedniej motywacji w celu pozyskania i utrzymania najlepszych pracowników.

Planowane jest również kontynuowanie konserwatywnej polityki zarządzania ryzykiem kredytowym i polityki tworzenia rezerw w Banku. Wdrażane i planowane są działania mające na celu poprawę jakości portfela kredytowego w następnych latach.

Bank Pekao S.A. będzie dla klienta bankiem pierwszego wyboru, a odróżniać się będzie od konkurencji przede wszystkim wysoką, trudną do skopiowania jakością.

[1] Prospekt Emisyjny Banku Pekao S.A. Warszawa 2002.

Bankowe przekazy pieniężne

5/5 - (1 vote)
Bankowe przekazy pieniężne bardzo podobną formą rozliczeń do poleceń wypłaty i wystawiane są na określony bank.

„Mają one niektóre cechy czeków , gdyż zawierają w treści bezwzględne polecenie zapłaty oraz klauzulę – na zlecenie z imiennym wskazaniem beneficjenta. Umożliwia to przenoszenie płynących z nich praw przez indos.”[1]

Bankowe przekazy pieniężne są stosowane głównie w krajach anglosaskich. Należność za nie jest zwykle pokrywana z góry , czyli są one kupowane w emitującym je banku. Termin ich ważności jest dłuższy w porównaniu do czeków.

Bankowe przekazy pieniężne to jedna z podstawowych usług oferowanych przez instytucje finansowe, umożliwiająca bezpieczne i efektywne przenoszenie środków między kontami. Pozwalają one na elektroniczne transferowanie środków z jednego konta bankowego na inne, zarówno w obrębie tego samego banku, jak i między różnymi bankami. Przekazy te mogą być realizowane zarówno online, jak i w oddziałach banków.

Istnieją różne formy bankowych przekazów pieniężnych, w tym zlecenia stałe, które umożliwiają automatyczne przesyłanie określonej kwoty pieniędzy na wskazane konto w regularnych odstępach czasu, często stosowane do opłacania rachunków czy czynszu. Inna forma to przekaz pocztowy, używany do przesyłania pieniędzy za pośrednictwem systemu pocztowego, często wybierany przez osoby nieposiadające konta bankowego.

Przelewy międzynarodowe umożliwiają przesyłanie środków pomiędzy różnymi krajami i mogą być realizowane przez banki lub specjalistyczne firmy zajmujące się transferami międzynarodowymi. Nowoczesną formą transferu są przelewy natychmiastowe, które umożliwiają niemal natychmiastowe przesyłanie środków, często dostępne 24/7.

Proces realizacji przekazu pieniężnego zwykle zaczyna się od inicjacji przelewu przez nadawcę, który podaje dane odbiorcy, takie jak numer konta i kwotę do przesłania. Następnie bank nadawcy weryfikuje dostępność środków i autoryzuje transakcję. Środki są przesyłane z konta nadawcy na konto odbiorcy, co może zająć od kilku minut do kilku dni. Po zakończeniu transakcji, obie strony otrzymują potwierdzenie jej realizacji.

Bankowe przekazy pieniężne są niezbędne w codziennym życiu gospodarczym, ułatwiając płatności osobiste, biznesowe oraz międzynarodowe. Umożliwiają one płynny obrót finansowy, co jest kluczowe dla funkcjonowania zarówno lokalnych jak i globalnych rynków. Dzięki nim, zarówno indywidualni konsumenci, jak i przedsiębiorstwa, mogą efektywnie zarządzać swoimi finansami, płacąc za towary i usługi, przesyłając pieniądze rodzinie, czy realizując transakcje handlowe na międzynarodową skalę.


[1] Zbigniew Krzyżkiewicz „ Podręcznik do nauki bankowości” Wyd. Biblioteka Menadżera i Bankowca Warszawa 1997 r. , str. 307

Exit mobile version