Kredyty inwestycyjne udzielane są z reguły na okresy dłuższe niż 1 rok i służą sfinansowaniu konkretnych przedsięwzięć inwestycyjnych[1]. Przedmiotem finansowania może być każdy środek zaliczany do majątku trwałego przedsiębiorstwa, stąd kredyty inwestycyjne udzielane są na inwestycje:
- materialne – w rzeczowe składniki majątku trwałego (urządzenia, budynki),
- niematerialne – w wartości niematerialne i prawne (patenty, prawa autorskie),
- finansowe – w papiery wartościowe (akcje, udziały w innych przedsiębiorstwach)[2].
Kredyt udzielany jest w rachunku kredytu, a jego wykorzystanie odbywa się w formie realizacji przez bank zleceń płatniczych kredytobiorcy, które wiążą się z realizacją kredytowanej inwestycji. Najczęściej kredytobiorca przedstawia faktury, które następnie opłaca bank przelewając określoną kwotę środków pieniężnych na rachunki kontrahentów. W przypadku inwestycji, której okres realizacji jest rozłożony w czasie (np. budowa budynku), wypłata kredytu następuje z reguły transzami, przy czym wypłata kolejnej transzy uzależniona jest od właściwego wykorzystania poprzedniej[3].
Często stosowana jest karencja, czyli odroczenie spłaty rat kapitałowych kredytu na pewien okres, np. niezbędny do osiągnięcia zdolności produkcyjnej. W okresie karencji kredytobiorca spłaca tylko raty odsetkowe.
Procedura uzyskania kredyty inwestycyjnego z reguły wydłużona jest w czasie oraz wymaga opracowania biznesplanu. Jednocześnie banki, rozpatrując wnioski kredytowe, z reguły opierają swoją decyzję na zwykłej sprawozdawczości finansowej danego przedsiębiorstwa[4].
Oznacza to, że analizując dokumenty finansowe firmy, badają one, czy firma będzie w stanie spłacić kredyt z bieżących wpływów – uwzględniając dodatkowe przychody z planowej inwestycji tylko do pewnego stopnia. Stanowi to wyraz ostrożności w ocenie przez banki przyszłych wpływów z realizowanej inwestycji, ale jednocześnie jest dużym utrudnieniem w pozyskiwaniu środków, niezbędnych do realizacji inwestycji.
Nie dotyczy to finansowania określanego mianem project finance (czyt.: prodżekt fajnens, dosł.: finansowanie projektów), w którym bada się możliwości spłaty kredytu przede wszystkim z nadwyżek, które zostaną wygenerowane w wyniku realizacji projektu inwestycyjnego. Badania takie przeprowadzane są jednak najczęściej w odniesieniu do dużych, wielomilionowych inwestycji, które wykraczają poza sferę inwestycji dokonywanych przez małe i średnie przedsiębiorstwa.
Ponieważ sporządzenie profesjonalnego biznes planu wiąże się często z poniesieniem dużych kosztów, powstaje pytanie, na ile szczegółowy powinien być ten dokument. Rozmowa z pracownikiem działu kredytów może np. wykazać, że wymagany jest tylko szczegółowy kosztorys inwestycji, bez skomplikowanych prognoz przyszłych wpływów[5].
Niektóre pozycje biznesplanu, takie jak np. pozycja firmy na rynku, główni konkurenci, struktura dostawców i odbiorców itp., często mogą być także wyjaśnione w bezpośredniej rozmowie z pracownikiem kredytowym banku. W szczególności, jeżeli rozmowa dotyczy większych kredytów (np. powyżej 200 000 zł), a pracownik odpowiedzialny jest za sporządzenie wniosku przedstawianego tzw. komitetowi kredytowemu, czyli osobom podejmującym decyzję o ewentualnym przyznaniu finansowania. W takiej sytuacji to pracownik banku zobligowany jest uzyskania informacji niezbędnych dla jasnego i rzeczowego przedstawienia opisania firmy – a przedsiębiorca powinien mu ich po prostu udzielić. Oczywiście, na dodatkowe obciążanie pracą pracowników kredytowych pozwolić sobie mogą przede wszystkim firmy o dobrej kondycji finansowej i ustabilizowanej pozycji na rynku. Najczęściej jednak występuje sytuacja, w której kredyt niezbędny jest przedsiębiorstwu do dalszej działalności, a jej kondycja finansowa budzi pewne zastrzeżenia. W takim przypadku nie należy dawać bankowi dodatkowych powodów do odrzucenia wniosku.
Należy także pamiętać o jeszcze jednym aspekcie związanym z finansowaniem inwestycji. Niektórzy przedsiębiorcy finansują inwestycje w środki trwałe w oparciu o kredyty obrotowe (tzw. „wyciąganie pieniędzy z obrotu”), a także odroczenia terminów płatności kontrahentom (tzw. kredyty kupieckie). Pozwala to na uniknięcie kosztów związanych z udzieleniem przez bank kredytu. Jednocześnie jednak może prowadzić do utraty płynności finansowej i w rezultacie bankructwa firmy. Istnieje wprawdzie wiele firm, które finansują zakupy aktywów trwałych zobowiązaniami wobec dostawców[6], ale najczęściej są to firmy duże, o silnej pozycji rynkowej pozwalającej wymóc dłuższe terminy płatności na kontrahentach. O ile jednak hipermarket, a w szczególności należący do międzynarodowej sieci, posiadającej olbrzymie zaplecze finansowe, może postępować w ten sposób bez większych obaw o utratę płynności, o tyle w przypadku typowego przedsiębiorstwa z segmentu MŚP wiąże się to z reguły ze sporym ryzykiem. Kluczowe znaczenie ma w takiej sytuacji zarządzanie majątkiem obrotowym.
[1] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 65.
[2] Informacje z serwisu internetowego „E-finanse dla rzemosła i małych przedsiębiorstw”, powstałego dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego w ramach Programu Edukacji Ekonomicznej
[3] M. Molo, M. Bielówka, Przegląd…, op. cit., s. 42.
[4] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 67.
[5] Informacje wewnętrzne Fortis Bank Polska S.A.
[6] A. Skowronek – Mielczarek, Małe…, op. cit., s. 65.